Facebook Google+ Twitter

Przerwa w procesie Lepper kontra Krawczyk

Nie odbyła się kolejna rozprawa w procesie Lepper kontra Krawczyk. W piotrkowskim sądzie nie pojawili się ani Andrzej Lepper, ani żaden z jego pełnomocników.

Szef Samoobrony Andrzej Lepper. / Fot. PAP/Tomasz GzellNie odbyła się, zaplanowana na dzisiaj, kolejna rozprawa w procesie Lepper kontra Krawczyk, toczącym się od 23 maja przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. W sądzie zjawiła się Aneta Krawczyk, główna bohaterka seksafery w Samoobronie, przybyła wezwana na świadka Joanna K., pierwsza pracownica biura Samoobrony w Tomaszowie Mazowieckim, która do tej pory nie stawiała się na wezwania Sądu, zabrakło natomiast przewodniczącego Samoobrony Andrzeja Leppera i jego pełnomocników. Lepper nie musiał pojawiać się w sądzie, a jego pełnomocnicy usprawiedliwili swą nieobecność. W tej sytuacji piotrkowski Sąd nie mógł przesłuchać świadka. Być może uda się to w grudniu, na kiedy wyznaczono następny termin.

Lepper wytoczył Krawczyk cywilny proces o ochronę dóbr osobistych. Przewodniczący Samoobrony i ówczesny wicepremier poczuł się dotknięty stwierdzeniami Krawczyk, że pracę w tomaszowskim biurze partii dostała ona za świadczenie także jemu usług seksualnych. Domaga się od Krawczyk przeprosin i wpłacenia 10 tys. zł na cele charytatywne.

Lepper był do tej pory bardzo pewny siebie. W rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że wyrok może być tylko jeden - korzystny dla niego. Niecierpliwił się, że proces się przeciąga i sugerował, że to celowa gra na zwłokę. Czy dzisiaj - gdyby pojawił się w piotrkowskim sądzie - mówiłby to samo?

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oficjalnie poinformował dzisiaj, że przygotowany był już wniosek o uchylenie Lepperowi immunitetu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Lepper zamieszany jest w seksaferę, największą aferę obyczajową IV Rzeczypospolitej, i że w związku z tą sprawą łódzcy prokuratorzy zamierzają postawić mu zarzuty.
– Śledztwo w sprawie seksafery nadal trwa i jest wielowątkowe. Jeden z wątków dotyczy pana Andrzeja Leppera – potwierdza Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. – Analizowana jest obecnie możliwość odpowiedzialności karnej pana Leppera i zakres tej odpowiedzialności – dodaje.

Kopania uchyla się od odpowiedzi na pytanie, czy i jakie zarzuty prokuratorzy zamierzają przedstawić Lepperowi.
– Porozmawiamy o faktach, nie o naszych planach – mówi znacząco. Tymczasem z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarła "Gazeta Wyborcza", wynika, że Lepper podejrzewany jest o seksualne wykorzystywanie Krawczyk i próbę wymuszenia w 2002 roku czynności seksualnych na działaczce młodzieżówki Samoobrony z Lublina.

Postawienie Lepperowi takich zarzutów całkowicie zmieniłoby sytuację w cywilnym procesie Lepper kontra Krawczyk toczącym się w Piotrkowie. – Ten proces powinien wtedy zostać zawieszony – mówiła dzisiaj mecenas Agata Kalińska-Moc, reprezentująca Krawczyk. – Już wcześniej - podkreśliła - wnosiłam o zawieszenie cywilnego procesu do czasu zakończenia śledztwa prowadzonego przez łódzką Prokuraturę, ale wniosek nie został uwzględniony.

Śledztwo w sprawie seksafery Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadzi od początku grudnia ub. roku. Wszczęła je po opublikowaniu przez "Gazetę Wyborczą" artykułu pt. "Praca za seks", napisanym w oparciu o zwierzenia Anety Krawczyk. W śledztwie przesłuchano dotychczas ponad 220 osób. W stan oskarżenia postawiono Jacka Popeckiego - byłego radnego Sejmiku Województwa Łódzkiego i byłego asystenta posła Stanisława Łyżwińskiego. Jest on oskarżony o nakłanianie Krawczyk do przerwania ciąży i narażenie jej w ten sposób na utratę zdrowia, a nawet życia, o próbę przerwania ciąży - miał jej bowiem podać oksytocynę, specyfik dla zwierząt mający wywołać poronienie, a ponadto o grożenie Krawczyk śmiercią, poplecznictwo i utrudnianie śledztwa. Popecki miał namawiać Krawczyk do odwołania wszystkich zeznań obciążających Łyżwińskiego i Leppera, a w zamian obiecywał zapewnienie jej utrzymania do końca życia.

Oprócz Popeckiego zarzuty usłyszały jeszcze trzy inne osoby. Łyżwiński podejrzany jest o gwałt, wielokrotne seksualne wykorzystywanie Krawczyk i trzech innych kobiet, nakłanianie do przerwania ciąży i podżeganie do porwania biznesmena. Franciszkowi I. z Myślenic zarzucono poplecznictwo i podżeganie do składania fałszywych zeznań, a Marek C. z Tomaszowa podejrzany jest o poplecznictwo i grożenie Krawczyk śmiercią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.