Facebook Google+ Twitter

Prześpij się z tym. A potem zrób to w teatrze

Zamiast romantycznej kolacji przy świecach i kalorycznych deserów czekoladowych skusiłam się na erotyczne przeżycia w Nowym Teatrze. Co widziałam, czego dotykałam i w czym uczestniczyłam – zobacz, a pożałujesz, że Cię ze mną nie było!

Plakat promujący Walentynki w Nowym Teatrze / Fot. Nowy TeatrSpragniony wrażeń tłum napierał na drzwi przy Puławskiej 37. Samotne osoby, pary, grupy znajomych – wszyscy żądni miłości. Jeśli ktoś przyszedł sam, mógł to szybko zmienić uczestnicząc w Speed Datingu, czyli półtora minutowych mini-randkach w rundach hetero i homoseksualnych. Organizatorzy liczyli zapewne na to, iż impreza rozkręci się na dobre. Bo jaki inny cel miałoby stawianie przy wejściu koszyka pełnego prezerwatyw?

Cunnilingus & fellatio


Projekcja filmu "Nagi lunch". Monika Powalisz / Fot. Anna WinczakiewiczZ gumkami w kieszeni rozglądam się nieśmiało po wnętrzu budynku. Z każdej sali dobiegają mnie rozmaite odgłosy, okrzyki i westchnięcia. Jestem w centrum erotycznym świata – myślę, oglądając kolejne ekspozycje. Zadbali o nie młodzi malarze, graficy, aktorzy i performerzy z całej Polski. Udowodnili, że o seksie można mówić na miliony sposobów. Na ścianach z prawej strony wiszą komiksy ukazujące ciemne strony związków damsko-męskich. Z lewej ludzie zachęcają „poćwicz z nami język!” - wygra ten, który znajdzie najwięcej seksualnych synonimów. A Ty, ile znasz określeń na „uprawiać seks”, „fellatio” czy „wagina”?

Instalacja "Kisiel o smaku przygody". Filip Zagórski i Ola Misztur / Fot. Anna WinczakiewiczPo oralnych ćwiczeniach czas pobudzić zmysł dotyku. Szklany pojemnik wypełniony czerwoną substancją zachęca do zanurzenia w nim ręki. Podciągam rękawy, ostrożnie badam powierzchnię i... to jest kisiel! Klejący się zakochani wkładają dłonie coraz głębiej, by oddać się obezwładniającej przyjemności. Potem wystarczy zlizać z siebie truskawkową mieszaninę i można iść dalej.

Why does the bunny polish his carrot?


Gwiazdor wieczoru, ruchomy królik i jego marchewka. Wojtek Pustoła / Fot. Anna WinczakiewiczW ciemnym pokoju na końcu korytarza, przy włączonym telewizorze siedział sobie... królik. Ruchoma futrzasta rzeźba z zaciętym wyrazem twarzy „strugała sobie marchewkę”. Ludzie dosiadali się, robili zdjęcia a podekscytowane dziewczyny sprawdzały twardość marchewki... Pomysłodawca, Wojtek Pustoła opisuje projekt słowami: „W świecie wypełzającego z billboardów erotyzmu i pozornej potencji zawartej w niebieskiej pigułce, samotność jest kategorią co najmniej niemodną. Pożądanie nie nadąża za rzeczywistością. Napięcie rośnie...”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Pytanie proszę kierować do Nowego Teatru, na stronie jest newsletter można się zapisać. Sądząc po sukcesie imprezy - jest taka szansa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

...ja poproszę powtórkę z 14 lutego....-bardzo bardzo bym chciał....-nie byłem na "imprezie", ale już chce tam być...
Proszę o info czy coś takiego będzie powtarzane- i kiedy?....--Dziękuje....;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewelina, bez przesady... bo się zarumienię, i co będzie? ;)

Przy okazji uroczyście informuję, że Nowy Teatr serwuje kolejną dawkę mocnych wrażeń - na najbliższy poniedziałek zaplanowano zabawy z turpizmem. Zainteresowanym polecam www.nowyteatr.org albo cierpliwe czekanie na moją relację ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus za język ;P

Aniu - jestem tu od niedawna, a dołączam juz do grona fanów Twoich tekstów :)))

zazdroszczę i gratulacje! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że udało mi się choć trochę oddać niesamowitą atmosferę tego wieczoru :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.02.2009 12:53

(+) Mocne i napisane doskonałym językiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Jak ja lubię Twoje relacje teatralne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.