Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10829 miejsce

Przestępcy bez wytrychów i łomów

Nie posługiwali się ani wytrychami, ani też łomami. Działali w białych rękawiczkach. Sprawnie i skutecznie. Do czasu. Zatrzymani przez Policję, teraz o ich dalszym losie zadecyduje Sąd.

Odzyskane audi

 / Fot. Archiwum PolicjiPolicjanci z Wydziału Ruchu Drogowego konińskiej komendy zatrzymali 28-letniego obywatela Litwy, który jechał  / Fot. Archiwum Policjiskradzionym w Niemczech, prawie nowym audi A6 o wartości 220 tysięcy złotych.

Pojazd trafił na parking strzeżony, a mężczyzna do policyjnego aresztu.

Przy punkcie poboru opłat w Żdżarach kierowca audi na niemieckich numerach rejestracyjnych miał problemy z pojazdem i zablokował autostradowe bramki. Na miejsce pojechali policjanci z konińskiej drogówki, aby wyjaśnić sytuację.

Kierowca, obywatel Litwy, tłumaczył, że auto należy do jego kolegi, który ma przy sobie dokumenty i kluczyki. Historia była tak grubymi nićmi szyta, że mundurowi postanowili bliżej przyjrzeć się zarówno kierowcy, jak i pojazdowi.

28-latek okazał się być dobrze znany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, a kilkumiesięczne audi było skradzione dosłownie kilkanaście godzin wcześniej w Niemczech.


Milionowe wyłudzenia

Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze dokonali realizacji sprawy dotyczącej przywłaszczenia leasingowanych pojazdów drogich marek oraz oszustw na ogromną skalę.

Zatrzymani to dwaj mężczyźni w wieku 33 i 52 lata. Sprawcy podpisywali umowy z firmami leasingowymi na podstawie których wypożyczali drogie, ekskluzywne samochody.

Umowy, które podpisywali, były zawierane na fałszywe dane osobowe. Następnie samochody sprzedawane były prywatnym osobom, które nie przypuszczały, że biorą udział w przestępczym procederze.

Obaj zatrzymani usłyszeli po 5 zarzutów przestępstw majątkowych o łącznej wartości strat aż 1,2 mln zł na szkodę kilku podmiotów gospodarczych.

Jak ustalili śledczy prowadzący sprawę, sprawcy usiłowali wyłudzić kolejne auta.

W ramach prowadzonych czynności Policja odzyskała przywłaszczone mienie o wartości 170 tys. zł.

Sąd wobec obu podejrzanych zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy.

Z Warszawy do Krakowa

 / Fot. Archiwum PolicjiNa terenie krakowskiego Podgórza doszło do próby kradzieży pieniędzy z bankomatu. Sprawcy przedostali się do pomieszczeń usługowych i usiłowali włamać się do bankomatu usytuowanego na zewnątrz lokalu.

Do kradzieży nie doszło, złodzieje zostali spłoszeni. Zdołali jednak uszkodzić urządzenie.

Na miejscu pojawili się policjanci, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny miejsca przestępstwa i zabezpieczyli ślady, które następnie poddano badaniom w laboratorium kryminalistycznym.

Opinie ekspertów ukierunkowały policyjne działania.

Wytypowano osoby podejrzewane o związek z próbą kradzieży pieniędzy – to dwaj mieszkańcy Warszawy w wieku 45 i 55 lat, wielokrotnie karani za przestępstwa przeciwko mieniu.

Policjanci prowadzący sprawę, przy wsparciu funkcjonariuszy Wydziału Realizacyjnego Komendy Stołecznej Policji, dotarli do ich miejsca zamieszkania.

Jeden z nich wprawdzie próbował uciec, wskakując na dach budynku gospodarczego, ale szybko został ujęty.

Pijany i agresywny cudzoziemiec

 / Fot. Archiwum PolicjiGorzowscy policjanci zatrzymali obywatela Bułgarii, który kierował samochodem będąc w stanie nietrzeźwości.

Kierujący przyznał w rozmowie z policjantami, że nie posiada prawa jazdy. Po chwili powiedział, że zapłaci im 1000 euro, jeśli go wypuszczą.

Policjanci słysząc te słowa, poinformowali mężczyznę, że proponowanie korzyści majątkowych funkcjonariuszowi publicznemu jest w Polsce przestępstwem. Wtedy kierujący odparł, że jest w stanie zapłacić nawet 5000 euro. Gdy mundurowi ponownie odmówili, wtedy mężczyzna stał się agresywny.

Zaczął ich obrażać, a nawet grozić jednemu z policjantów pozbawieniem życia.

26 -letni obywatel Bułgarii, po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty: obietnicy udzielenia korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od czynności służbowych, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i kierowania gróźb karalnych.

Okradli park słoneczny

Niemieccy policjanci przy wsparciu funkcjonariuszy wrocławskiego CBŚP rozbili grupę złodziei modułów solarnych. / Fot. Archiwum Policji

6 osób, w tym organizator procederu zostali zatrzymani w Hesji, kiedy po raz kolejny w tym roku pojechali by kraść moduły solarne i baterie słoneczne. Zatrzymani pochodzą z województwa lubuskiego. Najbliższe miesiące spędzą w niemieckich aresztach.

Od dłuższego czasu niemiecka policja borykała się z problemem kradzieży modułów solarnych, baterii słonecznych i osprzętu służącego do wykorzystywania energii słonecznej.

Tylko w 2015 roku niemieccy policjanci mieli 60 zgłoszeń dotyczących tego typu kradzieży w samej Brandenburgii. Od początku 2016 roku takich kradzieży było już 21, a straty oszacowano na kwotę ponad 50 tys. euro.

Przestępstwa były tak uciążliwe, że niemiecka policja powołała specjalną grupę pod kryptonimem Helios, która zajęła się kradzieżami modułów solarnych z farm słonecznych. Do działania w tej grupie zostali włączeni policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji z Zielonej Góry i wspólnie opracowali strategię rozbicia szajki.

Kradli samochody we Włoszech i Francji

Dolnośląscy policjanci zlikwidowali dziuplę samochodową z częściami pojazdów pochodzących z kradzieży.
W hali magazynowej, zlokalizowanej na terenie powiatu milickiego, funkcjonariusze zabezpieczyli podzespoły i akcesoria zdemontowane z 26 samochodów.

Wartość aut skradzionych w 2015 i 2016 roku na terenie Francji i Włoch szacuje się na blisko 1,5 mln zł.

Drukował sałatę

 / Fot. Archiwum PolicjiKrośnieńscy policjanci zatrzymali 23-letniego mężczyznę podejrzanego o podrabianie banknotów i wprowadzanie ich do obiegu. Funkcjonariusze zabezpieczyli 77 fałszywych banknotów o wysokich nominałach. Mężczyzna usłyszał zarzuty i na 3 miesiące trafił do aresztu.

Dyżurny krośnieńskiej policji otrzymał informację, że klient w restauracji zapłacił za posiłek fałszywym banknotem.

Wyjaśnianiem sprawy zajęli się funkcjonariusze wydziału kryminalnego. Po zabezpieczeniu banknotu okazało się, że nie posiada on żadnych zabezpieczeń. Policjanci ustalili, że na terenie Krosna, najprawdopodobniej ta sama osoba, w różnych miejscach, płaciła fałszywymi pieniędzmi. Funkcjonariusze wytypowali mężczyznę, a wszystkie patrole policji otrzymały dyspozycje o poszukiwaniu krośnianina, wraz z opisem jego wyglądu.

Policyjny patrol dostrzegł na jednej z krośnieńskich stacji paliw osobę, która wyglądem przypominała poszukiwanego.

Mundurowi wylegitymowali mężczyznę i sprawdzili go w policyjnych bazach danych. Informacja w systemie potwierdziła, że jest to osoba podejrzewana o fałszowanie pieniędzy. Przeszukanie potwierdziło te przypuszczenia. Mężczyzna miał przy sobie banknoty, które nie posiadały zabezpieczeń.

Podejrzany usłyszał zarzut podrabiania banknotów oraz wprowadzania ich do obiegu.

Za to przestępstwo grozi bardzo surowa kara, nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Kosztowna okazja

Na posesję, którą zamieszkiwał Jan C., wspólnie z matką, przyjechała samochodem młoda kobieta w towarzystwie starszego mężczyzny.

Nieznajomi zaproponowali zakup beczek paliwa po okazyjnej cenie.

Ponieważ zainteresowany kupnem 58-latek nie miał przy sobie tak dużej sumy, zabrano starszą panią do auta i zawieziono do banku. Tam kobieta wypłaciła z konta brakującą sumę i przekazała synowi.

Ten namówiony przez kupców udał się z nimi w stronę Lublina zobaczyć towar i dokonać transakcji. Po drodze nieznajomi raczyli go alkoholem. W rejonie Zalewu Zembrzyckiego przestępcza para, przy użyciu siły, odebrała pasażerowi pieniądze i wyrzuciła go z pojazdu.

Poszkodowany karetką pogotowia przewieziony został do szpitala. Jak się okazało, po pomoc zadzwonili sami sprawcy i czekali w oddali na rozwój wydarzeń. Mając pewność, że mężczyzna nie wróci tak szybko do domu, postanowili udać się do miejsca jego zamieszkania.

Oznajmili matce, że syn przebywa w Lublinie i kupuje maszyny rolnicze. Ponieważ zabrakło mu gotówki, właśnie ich wysłał do niej po pieniądze. Oszuści ponownie zawieźli ją do banku. Po chwili kobieta wróciła z gotówką.

Poszkodowani stracili w sumie ponad 55 tys. złotych.

Sprawą tego przestępstwa zajęli się policjanci z Komisariatu w Bychawie i z Wydziału Kryminalnego KMP w Lublinie.

Pierwszą zatrzymali 22-letnią mieszkankę Lublina, która usłyszała w prokuraturze zarzuty oszustwa i rozboju. Kobieta została tymczasowo aresztowana na okres 3 miesięcy.

W mieszkaniu policjanci natrafili na jej 35-letniego narzeczonego, poszukiwanego do odsiadki wyroku za popełnione przestępstwa.

W eskapadzie towarzyszył jej ojciec, poszukiwany obecnie przez lubelską Policję. / Fot. Archiwum KWP Lublin

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.