Facebook Google+ Twitter

Przesuwać się w prawo. W prawo, proszę!

Ustąpienie pana Marka Jurka ze stanowiska marszałka sejmu i wystąpienie z PiS wprawiło wszystkich nas w zachwyt. Bo tego jeszcze nie było.

Od czasu zdemokratyzowania kraju, z czym nie wszyscy się zgadzają (vide Marek Ciesielczyk Dlaczego Polska nie jest krajem demokratycznym - polityk i to najwyższych lotów złożył urząd w proteście. Gestem o światowej elegancji, co się naszym politykom nie zdarza.Marek Jurek / Fot. Fot. PAP/Tomasz Gzell

Protest dotyczył niejednolitości poglądów partii rządzącej, która nie doprowadziła do zmian w konstytucji, przepychanych na siłę przez LPR, samego pana marszałka i kilku innych panów. Wyszło szydło z worka - rzec można. Po prostu większość członków PiS wyraziła swój prawdziwy pogląd na forsowane zmiany konstytucji oraz realny ogląd rzeczywistości "w temacie aborcji".

Premier, czyli wódz rządzącej partii usiłując zachować owce i nasycić wilka, naraził się panu marszałkowi. Bo tu kompromisów nie ma. Owce służą do nasycenia wilka.

Ku słabo skrywanej irytacji wodza, pan Jurek posuwa się dalej - tworzy partię bardziej prawicową od prawicowej.

Ponieważ, jak mówi w wywiadzie dla "Naszego Dziennika": - PiS stało się... partią w której trudno realizować wartości chrześcijańsko-konserwatywne (przyp. na podst. PAP). Bo dla pana Jurka polityka rządu, w którym nieformalne lecz jakże znaczące wpływy ma dyrektor Rydzyk oraz episkopat, jest w naszym - nominalnie świeckim kraju, ciągle zbyt mało konserwatywna. Oraz zbyt mało chrześcijańska.

Tu zapewne ma na myśli pan Jurek nie tylko dzikie hordy społeczeństwa plączące się poza wpływami Radia Maryja, ale - przede wszystkim - kłopoty finansowe Świątyni Opatrzności Pańskiej. I choć Sejm pod jego lagą uchwalił 40 milionów dotacji, to - o zgrozo - przegapił drugą stronę medalu. Czyli brak prawnych podstaw dla dotowania państwowymi pieniędzmi kościelnej inwestycji.

"Prace nad świątynią, której budowę po 200 latach wznowił prymas Józef Glemp" można będzie kontynuować dopiero w pozycji stójki na głowie, czyli przypisaniu działalności kulturalnej placówce, która jest "słupem" do przekazania pieniędzy. Lub odwrotnie. Gapiostwo straszne, zamieszanie wielkie, 200 lat opóźnienia, arcychrześcijański marszałek rozczarowany i w ogóle masa roboty dla prawdziwie chrześcijańskich kauzyperdów, by to wreszcie odkręcić.

Dlaczego łączę obie sprawy - nowej partii pana Jurka i kłopotów finansowych świątyni? Ponieważ stworzenie super prawicowego ugrupowania stwarza nadzieję, iż pan Jurek w swej chrześcijańsko - konserwatywnej działalności podejmie wreszcie jedyną słuszną decyzję: zgodzi się na kapitulację kraju przed armią watykańską, która z czystego lenistwa dotychczas podboju Polski nie dokonała. Ale możemy zawsze na drodze dyplomatycznej doprowadzić do wypowiedzenia wojny. Co skutkować będzie najazdem jakże pięknych gwardzistów. Obsadzą pałac prezydencki, dokonają aneksji terytorium sejmu i jako okupanci ogłoszą odpowiednie zarządzenia. Pod karą anatemy. Pięknie będzie - prawicowo, konserwatywnie i superjurkowo.

Nie wiem tylko czym się wypełni pustka po tych zbyt mało prawicowych? Zostaną po lewej stronie, czy jak?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.