Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6872 miejsce

"Przeszłość jest to dziś - tylko cokolwiek dalej"

Te słowa Cypriana Kamila Norwida wypowiedziane w XIX w. odkrywają przed nami cały czas nowe horyzonty myślowe. Wszystko z czym spotykamy się na co dzień, już jutro staje się historią - taką przeżytą przez nas. To co było dawno - historia naszych dziadków i pradziadków - staje się jakby bliższa poprzez nowe wydarzenia - czasami podobne, czasami mniej.

Jakże znaczące okazują się te słowa w obliczu ostatnich wydarzeń, które dotknęły nasz kraj. Niektórzy z nas dopiero teraz mogą i chcą o tym mówić, niektórzy jeszcze nie mogą pogodzić się z utratą tych znanych i lubianych, bądź mniej lubianych; znajomych, przyjaciół, rodzin. Myślę, że to dobry czas by stanąć na chwilę, zatrzymać się przy tym smoleńskim krzyżu i chwilę pomyśleć nad tym życiem, które jest i które było. Kiedy wiosną 1940 r. rosyjscy żołnierze zamordowali ponad 20 000 kwiatu inteligencji Polski, nikt nie spodziewał się, że podobny kwiat polskiej inteligencji zginie w tragicznych okolicznościach 70 lat później.

10 kwietnia 2010r. to dzień tragiczny, dzień przeklęty dla naszego narodu. Do lasu smoleńskiego w pobliżu Katynia wyrusza cała delegacja Polski z prezydentem Rzeczypospolitej i jego małżonką - Pierwszą Damą - na czele. W samolocie Tu-154 znajduje się 96 osób. W tym: ministrowie, posłowie, generałowie, stewardessy, piloci, księża. Każdy chce być świadkiem obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Nikt nie przeczuwa, że to ich ostatnia podróż do ziemi, z której już nie dane im będzie wrócić. Zostawiają swoje rodziny i przyjaciół zapewniając, że wieczorem znów się spotkają. Nie spotkali się.

Nasz kraj pogrążony w żałobie. Premier i Marszałek Sejmu, który pełni funkcję "przywódcy narodu" po stracie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, są zdruzgotani tym to się stało. Po raz pierwszy w polityce milkną spory, słowa krytyki. Po raz pierwszy widzimy jedność narodu i polityków. Nie ma podziałów na lewicę i prawicę - każdy jest równy. Pojawiają się pytania: dlaczego to się musiało stać? Czy mało polskiej krwi zostało przelanej na rosyjskiej ziemi? Na te pytania nie znamy odpowiedzi. Zna je Bóg. Dla ludzi wierzących to w Nim pokładać należy nadzieję przetrwania tych dni. Dla niewierzących to fatum, przeznaczenie.

Przez następne dni do Smoleńska wybierają się delegacje rodzin ofiar. Oni, silni muszą identyfikować zwłoki swoich najbliższych. Nie każdy jest w stanie to zrobić, nie każdy ma tą siłę. Przez ponad tydzień do kraju wracają trumny z ciałami ofiar, odbywają się uroczystości pogrzebowe. Do Pałacu Prezydenckiego pielgrzymują ludzie z całego świata, po to, by po raz ostatni oddać hołd zmarłej parze prezydenckiej, która jak się okazuje zostaje pochowana na Wawelu. Odbywają się pogrzeby innych uczestników. Jako ostatni wracają piloci. Oni, którzy jak kapitan Titanica - zostają zapomniani. Prawdziwi bohaterowie, na których teraz skupia się uwaga mediów - czy pilot powinien lądować? Czy nie mógł lądować w Mińsku? Trwają badania "czarnych skrzynek" i próby odtworzenia historii katastrofy.

Te wydarzenia to prawdziwa historia. W słowach C.K. Norwida nabiera jeszcze większego znaczenia. "Przeszłość jest to dziś" – to fakt. Bo mimo, iż nam się wydaje, że to już było, tak na prawdę tkwi w nas do dziś. Nie możemy się pogodzić z tym co się stało, nie rozumiemy wielu aspektów. Przeszłość sprzed 70 lat ukazała nam swoją teraźniejszość. "Nie zapomnimy" – to hasło często pojawiające się w ustach wielu obywateli. Nie zapomnieliśmy tego co było, "tylko cokolwiek dalej?"

No właśnie... co dalej? Chciałoby się powiedzieć, że teraz nasz kraj się zjednoczył, zamilkły spory. Pytanie tylko na jak długo? Co teraz zrobimy my jako obywatele – my jako Polska? Przedstawiciele rządu jakby uciszyli swoje ego i swoje racje. Ale to samo było w 2005r. kiedy umierał człowiek o wielkiej miłości – Jan Paweł II. Mówiliśmy "nie zapomnimy", ale chyba trochę zapomnieliśmy. Nie tylko o nim, ale też o jego nauczaniu i jego słowach. O całym jego życiu, którym pokazywał, że jak się chce to można miłować, schować pychę i zazdrość. Być człowiekiem.

"Przeszłość jest to dziś – tylko cokolwiek dalej?" - przeszłość staje się dniem dzisiejszym – tylko co dalej my z nią zrobimy? Czy zostawimy ją sobie, zamkniętą w szufladzie czy przekażemy dalej? Czy zapomnimy, czy jednak pamiętać będziemy?

Zatrzymajmy się na chwilę, pomyślmy w skupieniu, które z tych opcji wybierzemy. Bo ta przeszłość niejednokrotnie może być punktem zwrotnym w naszej teraźniejszości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

 mm
  • mm
  • 28.02.2011 09:08

Dziekuje za powyższe słowa przypadkowosci w gruncie rzeczy. Mnóstwo Refleksji. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.