Facebook Google+ Twitter

Przeterminowane produkty w Polo Markecie w Sieradzu!

Pod koniec kwietnia dotarła do mnie informacja, iż w sklepie należącym do sieci Polo Market na Placu Wojewódzkim w Sieradzu można kupić przeterminowane produkty. Postanowiłem to sprawdzić osobiście i ku mojemu dziwieniu na jednej z półek znalazłem napoje przeterminowane o ponad miesiąc.

Lekko przeterminowany napój, zakupiony prze zemnie w dniu 30 kwietnia 2010 / Fot. P. AndrzejakW rozmowie z kierownikiem sklepu dowiedziałem się, że to jakieś niedopatrzenie ze strony pracowników, ale zaraz napoje zostaną zniszczone. O sytuacji powiadomiłem sieradzką policję. Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, stwierdzili, że produkty były przeterminowane, udokumentowali to odpowiednimi protokołami. Postanowiłem zasięgnąć informacji u właściciela sieci Polo Market.

A oto co odpowiedział rzecznik prasowy sieci: "Witam! Bardzo dziękuję za przekazaną przez Pana informację. Pragniemy zapewnić, iż zgłoszona przez Pana sytuacja została przez nas wnikliwie sprawdzona. Zapewniamy, że dokładamy wszelkich starań, aby na naszych półkach dostępne były jedynie produkty wysokiej jakości, z ważnymi terminami przydatności do spożycia. Wskazany przez Pana sklep objęliśmy specjalną kontrolą audytorską - po to, aby zgłoszony przez Pana problem - incydentalny w skali naszej sieci - nigdy więcej nie miał miejsca."

Co na to sieradzki sanepid?

Czy to naprawdę 7 Niebo ? / Fot. P. AndrzejakNa pytanie, kiedy ostatnio przeprowadzono w tym sklepie kontrolę, powiedziano mi że 23.04.2010 r. I tu moje zdziwienie - dlaczego podczas kontroli nie stwierdzono przeterminowanych produktów z 19.03.2010 r? W rozmowie telefonicznej z dyrektorem sieradzkiego Sanepidu dowiedziałem się, że nie potrafi mi na to pytanie odpowiedzieć. Może podczas kontroli tych produktów tam nie było i dopiero po kontroli ponownie ustawiono je na pułkach sklepowych.

Czyli wniosek nasuwa się jeden - kierownictwo sklepu musiało mieć jakaś informacje z Sanepidu o tym, że będzie miała nastąpić kontrola - to tylko moje sugestie po rozmowie z dyrektorem Sanepidu. Być może jest zupełnie inaczej, po prostu osoby kontrolujące nie robią tego zbyt dokładnie. Ale to już tylko mój wniosek.

W Sieradzu są jeszcze dwa sklepu tej sieci i nie udało mi się tam znaleźć przeterminowanych produktów. Na szczęście nikt się nie zatruł i nikt na dłużnej nie trafił do szpitala. Może osoby odpowiedzialne za to, co kupujemy i spożywamy, przemyślą tę sytuacje, bo takie zdarzenie może dotknąć kogoś z ich bliskich i zakończyć się np. zatruciem jadem kiełbasianym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Robiłem zakupy z dzieckiem w Biedronce i gdy kupiłem jogurt pełnowartościowy, podałem mojej córce, która po godzinie dostała rozwolnienie. Było mi również przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Robiąc zakupy zawsze staram się patrzeć na termin ważności. Pracowałem kiedyś w handlu i wiem, że czasami może się zdarzyć przeoczenie produktu przeterminowanego. Działo się to w małym sklepiku, a co dopiero w takich dużych. Dlatego zwracajmy uwagę na datę ważności. Jeśli jest produkt przeterminowany, zwracajmy uwagę sprzedawcy, na 100% pozbędzie się takiego towaru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I zależy od produktu jaki się zje lub wypije,a moje dziecko ma dopiero 3 latka i bardzo mi przykro ale zatruło się właśnie przeterminowanym jogurtem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okey,ale nie porównujmy starej osoby do małego dziecka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie wszystko zjedzą.Jestem tego najlepszym przykładem.Miesiąc temu w Kauflandzie kupiłem musztardę sarepską firmy Kamis, która obsłuzyła dwa kolejne mini grillowania.Dopiero po dwóch tygodniach mimochodem zauwazyłem, ze termin przydatności podany na górze słoiczka to 2006 rok !!!! i nikomu nie zaszkodziło !!!!!!!!! Taki jest nasz naród, mocny i silny !! HURAAA!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawidłowa reakcja. Wszyscy powinniśmy tak reagować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam,bardzo dobrze Piotrze zrobiłeś gratulacje. Takim ludziom jak ty wielki szacunek,a gadanie że trzeba było przyjść jutro czy za kilka godz nic by nie dało,gdyż mam znajomą która pracowała w tym samym polo i nie robią sobie nic z zwracania uwagi gdy osoba mówi że coś jest przeterminowane. Sory ale ja także zakupiłam produkt w tym samym polo i dziecko wylądowało w szpitalu. Szkoda gadać i prosić by usunęli produkty przeterminowane,najlepiej zrobić tak jak P.Piotr:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko ok droga Joanno, tylko czy to jest niedopatrzenie jak zgodnie z procedurami terminy produktów powinny być sprawdzane codziennie. Produkty te były przeterminowane o ponad miesiąc to już raczej świadome wprowadzanie takich produktów do obrotu. Jeżeli ktoś łamie prawo i naraża obywateli na utratę zdrowia, u mnie nie ma litości. Pozdrawiam serdecznie Piotr Andrzejak

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doceniam wysiłek i troskę, ale trchę drastycznie Pan to rozwiązał - skoro zgłosił Pan sprawę kierownikowi sklepu i usłyszał, że napoje zostaną zdjęte z półek, po co było dzwonić na policję? Mógł Pan tam przyjść następnego dnia albo po paru godzinach i zobaczyć, jak się sprawy mają - a tak możliwe, że narobił Pan komuś niemałych przykrości, bo z policją i sanepidem to już żartów nie ma...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Postanowiłem to sprawdzić osobiście i ku mojemu dziwieniu na jednej z półek znalazłem napoje przeterminowane o ponad czasu" - o ponad ile? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.