Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5468 miejsce

Przetwory na okres zimowy z owoców i ziół

Nie wszystko dobrej jakości można kupić w sklepie lub aptece. A można w okresie wegetacji samemu zerwać i wysuszyć. Tym bardziej, że obecnie w Polsce produkowane są tanie i prawidłowo suszące suszarki.

Suszenie Pokrzywy pospolitej w suszarkach produkcji polskiej i chińskiej. W polskiej można owoce grubiej pokrojone. Ma regulator temperatury. Ta druga pracuje na stałej temp. 48oC. Suszymy nią grzyby, zioła i owoce drobno pokrojone. / Fot. Piotr WierzbickiSuszenie owoców i roślin zielarskich
Prawidłowo suszone produkty zielarskie i owoce są źródłem witamin i różnych składników pokarmowych, potrzebnych w okresach niedoboru tychże w organizmie. A więc w okresie zimowym i wczesnowiosennym.

Suszenie tradycyjne
Zerwane zioła w pęczkach wieszamy w przewiewnym miejscu, osłoniętym przed promieniowaniem Słońca.
Czyli pod wiatą lub na strychu. Wysuszone pakujemy do pojemników nie przepuszczających promieni słonecznych.
Owoce suszymy w piekarnikach, duchówkach jak jest piec kaflowy lub kominkach.
Suszone i sproszkowane korzenie Mniszka lekarskiego są specyfikiem przeciwrakowym i dodaje się go w małych ilościach do potraw. / Fot. Piotr Wierzbicki
Suszenie sprzętem elektrycznym
W Polsce produkowane są suszarki elektryczne z termoregulatorami. Chyba obecnie najlepszej jakości na rynku.
Są tanie i pracują do ok. 10-ciu lat. Temperaturę ustawiamy dla ziół 35 do 48oC a dla owoców 52 do 85oC.
Jest to metoda dająca najlepsze efekty. W procesie suszenia zatrzymuje szybko procesy metaboliczne roślin a zużycie energii elektrycznej jest niskie, ponieważ działanie jest oparte na podmuchu powietrza i tylko podgrzewane do wymaganej temperatury a jak suszymy w domu, to wtedy nie potrzeba wiele energii na jej wytworzenie. Termoregulator kontroluje działanie sprzętu.

Potrzebny jest czas
W okresie wiosennym i letnim chodzimy często na spacery. Bierzemy ze sobą koszyk wiklinowy. Z dziećmi możemy nawiązać ciekawe rozmowy o roślinach i ich przydatności dla Człowieka. Tak, w dzisiejszych czasach rodzice mają mało czasu na rozmowy z dziećmi.
Po drodze napotkane i nie będące pod ochroną gatunki, które chcemy pozyskać do suszenia zbieramy do koszyka. Najlepiej wybrany gatunek nadający się w danym momencie do suszenia.
Zawsze najlepiej przed kwitnieniem. Trzeba pamiętać, że Pokrzywę pospolitą nie zrywamy zbyt młodą. Musi podrosnąć do ok. minimum 30 cm. Jak mamy przy domu kępę pokrzyw, to zbyt wysokie podcinamy, odrastają świeże i kilka razy do roku możemy z nich zbierać pędy nadziemne.
W Badenii Wirtembergii oraz w Hesji mają poletka Pokrzywy pospolitej i z nadwyżki robi się chyba najlepszy nawóz organiczny do uprawy warzyw w ogródku przydomowym. Rozdrabnia się do wielkości 5 cm, wkłada do 200-500 dm3 beczek,
ubija jak kapustę do kiszenia i zalewa wodą, pozostawiając bez przykrycia, żeby opady atmosferyczne uzupełniały stan wody.
Chcę zwrócić uwagę na różnicę przyswajalności witamin i soli mineralnych pozyskanych metodą j.w. a tabletkami kupowanymi z apteki. Tym bardziej, że w aptece musimy "słono" płacić za leki.

Wypada mi tylko życzyć Państwu dużo zdrowia i dobrego samopoczucia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Panie Piotrze, to chyba nie o "aminokwas" chodziło, ponieważ aminokwasy są precyzyjnie wyodrębnione i zdefiniowane. Raczej o białko, ewentualnie peptyd...

Nie sądzę też, aby zdrowie człowieka zależało od jakiejś jednej "cudownej" rośliny, czy w ogóle od jednego elementu. Choć deficyt jakiegoś jednego minerału albo witaminy w konkretnym przypadku może mieć decydujące znaczenie. Ale to wyjątek, nie reguła.
Trzeba wziąć wziąć pod uwagę wszystko, co tylko się da. Ludzie często oczekują cudów od jakiejś jednej substancji i są w tym niekiedy utwierdzani przez rozmaite "autorytety" - niestety.

Nie znam prac prof. Tombaka. Czytałem jedynie jego krytykę J. Zięby, konkretnie pewnego aspektu dotyczącego witaminy C. I zgadzam się z nim. Co więcej, po przeczytaniu drugiej części "Ukrytych terapii" Zięby doszedłem do wniosku, że facet dość często nie ma po prostu pojęcia o tym, o czym pisze. Liczba szkolnych, prostych, merytorycznych błędów, jak i sama natura tych błędów - jest po prostu porażająca. Można powiedzieć - ręce opadają.
Ze szkodą zresztą, niestety, dla wielu ważnych aspektów poruszanych w książce.

Zięba pisząc, że jedynie "przekazuje wiedzę", po prostu kłamie. W książce jest zbyt wiele jego "własnej twórczości", która obnaża ignorancję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"wybór między dostateczną konsumpcją białka, zapewniającą utrzymanie masy mięśniowej albo przynajmniej znacznie spowolnioną sarkopenię vs ( hipotetyczna) długowieczność... O, tu jest nad czym myśleć...

Czytaj wiecej: link
Zależności pomiędzy czynnikami działającymi na metabolizm w organizmie, naukowcy będą jeszcze długo badać. Jednakże już teraz zbadano przez ekipę Prof. Michała Tombak
"Uleczyć nieuleczalne", "Jak żyć długo i zdrowo", "Droga do zdrowia", że w tej chwili genetycznie zaprogramowana granica wieku Człowieka, to ok. 150 lat. W "NEXUS NOWE CZASY", nie pamiętam numeru wydania, omówiono procesy metaboliczne i sposób oddziaływania na nie przez Człowieka. W skrócie powiem. Kiedy się starzejemy i niezdrowo żyjemy, coraz więcej neurytów i dendrytów ulega uszkodzeniu a możliwości regeneracyjne układu nerwowego z wiekiem słabną. Następuje coraz bardziej niestabilny przepływ impulsów i informacji pomiędzy organami a mózgiem. W konsekwencji następują błędne polecenia, źle kierowane i nie do "właściwego adresata". Robi się coraz większy "bałagan administracyjny" w organizmie. Procesy starzenia są coraz bardziej przyspieszone. Właśnie Prof. M. Tombak zwrócił na to uwagę. Natomiast Amerykanie wzięli się od innej strony. Szukali aminokwasu w Przyrodzie, który by sprawnie naprawiał połączenia pomiędzy neuronami. I okazało się, że znaleziono tą roślinę a jest nią Pokrzywa pospolita i okazało się, że potrzebny aminokwas znajduje się tylko w tej roślinie na Półkuli Północnej! W Polsce wykonywano badania z Pokrzywą pospolitą na zwierzętach w Prusinowie k/ Gryfic ale program szybko zamknięto z jakichś względów. Nie ujawniono dlaczego? Ludzie zapomnieli, że przed II Wojną Światową używano tej rośliny w lecznictwie zwierząt i Ludzi. Sam jako dziecko wertowałem "tomisko" wydane przed wspomnianą wojną w Niemczech a mama mi tłumaczyła. I tam też było o Pokrzywie pospolitej i nie tylko. Więc zastanawiam się? W jakim celu utajniano materiały o Pokrzywie pospolitej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, te latające reklamy przeszkadzają w czytaniu. Już kiedyś zwracałem na to uwagę.
To takie "Wchodzenie ze słomą w cholewach"

Komentarz został ukrytyrozwiń

I to jest sedno sprawy:
"Właśnie o to chodzi, aby spożywać żywność "nieprzetworzoną", tak aby nie pozbawiać się efektu synergistycznie działających składników, które oddzielnie, efektu nie dadzą. [kasuj]"

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ale to jest coś czego nie wiemy. Możemy zakładać, możemy przy tym założeniu próbować się dodatkowo "odtruwać", itp, itd.

Ale mi chodziło też o wybory całkowicie świadome i nieoptymalne. Nieuchronne.
A przynajmniej o te, które powinny być świadome.
Na przykład "paker" na siłowni, który chce maksymalnie zwiększyć swoją masę mięśniową.
Doskonale wiesz, że to jest "sub-optymalny" wybór. Kosztem czego innego.
Ale to w końcu wybór, do którego ma prawo, zgodnie z własnymi preferencjami i celami.
Chodzi o to, aby mieć świadomość konsekwencji.

Ale to jest raczej przykład, powiedzmy, mało skomplikowany ;)
Bardziej zniuansowany przykład można sformułować na przykład tak: wybór między dostateczną konsumpcją białka, zapewniającą utrzymanie masy mięśniowej albo przynajmniej znacznie spowolnioną sarkopenię vs ( hipotetyczna) długowieczność...
O, tu jest nad czym myśleć... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ tak! Chociażby dlatego, że nigdy nie mamy pewności, czy korzystamy z właściwych surowców, pomimo że bardzo się o to postaramy. Przecież nikt nie robi na co dzień biochemicznych badań swoich posiłków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do tego cytatu stawiam veto. Do mieszanin związków chemicznych w roślinach Człowiek dostosowywał się tysiące lat. Czy można to w organizmie zmienić z dnia na dzień?
--------

Panie Piotrze. Musiałem zostać opacznie zrozumiany. Właśnie o to chodzi, aby spożywać żywność "nieprzetworzoną", tak aby nie pozbawiać się efektu synergistycznie działających składników, które oddzielnie, efektu nie dadzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym tylko, że diabeł tkwi w szczegółach...
-----------------------

Zdecydowanie.

Dodałbym tylko na tym ogólnym poziomie, że "optymalizacja" nie oznacza zoptymalizowania pod każdym względem. Niestety.
Dlatego musimy iść na tak zwany kompromis, decydując się na sub-optymalne wybory.
Inaczej mówiąc - coś za coś.
Dobrze jednak robić to świadomie... i nie dotyczy to wyłącznie diety, a całego "lifestyle".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należałoby sobie zadać pytanie: czy obróbka termiczna pożywienia należy do działań "przemysłowych" czy... już... naturalnych?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"my pojęcia wciąż nie mamy o prawdopodobnych, synergistycznych oddziaływaniach między różnymi składnikami w naturalnych produktach."
Co do tego cytatu stawiam veto. Do mieszanin związków chemicznych w roślinach Człowiek dostosowywał się tysiące lat. Czy można to w organizmie zmienić z dnia na dzień?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.