Przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy z unijnych pieniędzy opłacał przejazdy taksówką dla siebie i swojej rodziny. Odległości, jakie pokonywał sięgały 200 kilometrów.
Van Rompuy jest jednym z najlepiej opłacanych urzędników w Unii Europejskiej. Zarabia 263 tys. euro rocznie. Mimo to nie potrafił odmówić sobie luksusu korzystania z taksówek. Szkopuł w tym, że za jego przejazdy płacili w praktyce obywatele UE.Zobacz także:
Artykuły
(775)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Izkarioza 10.02.2012 23:59
W tej Unii to jakieś skąpiradła muszą być. Tusk co tydzień lata samolotem to Gdańska, za pieniądze z budżetu i nikt mu nie wypomina. Nasz "kochany" premier, ciężko pracuje i jednocześnie trenuje grę w tenisa, to należy mu się. Uszczęśliwianie Narodu reformami, to ciężki kawałek chleba. A jeszcze do tego ci internauci, to wybitnie chimeryczny ludek, wszystko by chcieli za darmo, tak być nie może. Premier gwarantuje im, wolność internetową, chce z nimi rozmawiać, zaprasza, a oni nie przychodzą. Dodatkowo poparcie społeczna spada do poziomu PiSu, to wprost nie wiarogodne!
Adrian Wojtasik 16.10.2010 00:14
200 km taksówką, to nawet nie wygodne - ale jeśli za darmo?
Roman Kożmiński 15.10.2010 20:53
Herman van Rompuy bardzo podobny do naszego przedwojennego aktora Michała Znicza. Tylko Znicz nie jeżdził taksówką za krzywke.
BARBARA Romer Kukulska 15.10.2010 11:14
właśnie, tylko , że to POLOTKARSKI news. dopóki temu ministrowi włos z głowy nie spadł i nie uznano go winnym , nie powinno się sprawy nagłaśniać, gdyż może okazać się pomówieniem!!!
Rafał Gdak 15.10.2010 09:45
To już wiemy Basiu dlaczego Szwajcaria nie jest w UE ;)
BARBARA Romer Kukulska 15.10.2010 09:43
a minister szwajcarski jeździ do pracy codziennie na rowerze ok 35 minut. Korzysta z rządowej łazienki a w biurze ma w szafie "rządowy" garnitur i koszule z krawatem,
Przyjeżdza do pracy na godzinę przed jej rozpoczęciem. Jedynie w zimowe miesiące dojezd uławtia mu pociąg podmiejski. Kiedyś miałam okazję jechać z prezydentem w jednym przedziale.
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)