Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

62134 miejsce

Przewodnik po Warszawie ze smakiem. Starówka mniej banalnie

Czy można zjeść niebanalnie na Starówce? Czy znajdziemy lokal nie nastawiony na turystyczną "mrówczą masę"? Miejsce gdzie dobrze nakarmią, miło obsłużą i jeszcze pozostawią portfele w całkiem dobrej kondycji? Cóż.. Warto się przekonać.

Telefon od dawno niewidzianej Koleżanki Z Krakowa zelektryzował mnie kulinarnie. Postawiła bowiem przede mną zadanie o znacznym poziomie trudności. Dotyczyło przygotowania listy "knajpek wartych zjedzenia". ALE, jak dodała wielkimi literami, muszą być one na warszawskiej Starówce.Starówka / Fot. Ewa Tina Pierwsze pięć minut zajęło mi tłumaczenie, że jeśli Starówka to na pewno warszawska więc wystarczy jak powie tylko Starówka. Bowiem jest to określenie z warszawskiej gwary tzw. wiechu Starego Miasta w Warszawie, które przyjęło się oficjalnie jako nazwa własna. Inne miasta mają więc potoczne "starówki"...

Zrozumiała choć w głosie wyczułam pewną nutkę irytacji... krakowskiej. Ale nic to. Ważne, że ja zaoszczędziłam owe pięć minut by szybko przejrzeć w pamięci listę lokali. Zadawanie dodatkowych pytań nie uratowało mnie jednak. Koleżanka Z Krakowa od razu wyczuła, że "kręcę". "A już myślałam, że znasz się na lokalach jak mało kto" - prychnęła, czym ubodła moją dumę. Bo czy jest na świecie stare miasto, które nie poddało się turystycznej komercjalizacji w każdym zakresie? A zwłaszcza w gastronomii...

Poprosiłam o kolejne pięć minut na zastanowienie się i... jak to krakuska, koleżanka oddzwoniła dokładnie po tym czasie. Byłam gotowa by polecić AŻ siedem miejsc.

Jeśli szukasz dobrej kuchni polskiej to szukaj dalej.... Jest jednak ciekawa propozycja, którą można polecić. To Bistro Warszawa na samym rynku. Wnętrze w typie saloniku inteligencji lat 20. lub 30., tych ubiegłego wieku. Kuchnia Bar Warszawa / Fot. Ewa Tinameandruje między polskością z europejskim zacięciem a... autorskimi pomysłami szefa kuchni.

Jeśli chcesz wpaść na niezobowiązującą wódkę to do Karmnika na Freta. Lokal o tyle różni się od typowych zakąskowni, że nie powiela konceptu "Przekąsek i Zakąsek". Wnętrze lekko ascetyczne, pełne bieli, a do tego poza klasyczną dobrze zmrożoną wódką mamy świetne propozycje shotów. W menu jak dla mnie rządzi mus z wątróbek z karmelizowaną cebulką, śledź w oleju lnianym oraz śledź po japońsku. Zero uproszczeń z gotowców. Piwa regionalne również mają.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Panie Andrzeju warto. Jednak to temat na odrębny materiał:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz już będzie regularnie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czekałem na ten kolejny odcinek : )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.