Facebook Google+ Twitter

Przewodnik po Warszawie ze smakiem. Tropem burgera

Tym razem o warszawskim szaleństwie burgerowym. Hamurgery to prawdziwa ikona żywności spod znaku "fast food". Oczywiste? Proste? Niby tak a jednak to co się aktualnie dzieje w Warszawie przeczy tej teorii.

"Magia ma jednak w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie" - te słowa Terrego Pratchetta cisną mi się na klawiaturę. Dlaczego? Albowiem na naszych oczach "fast food" zamienia się w slow ... pozostając fast. Jak to możliwe?

W 1990 sieciowych gigantów fastfood w Polsce jeszcze nie było. Moje pierwsze hamburgery jadłam na Powiślu. Nie dam sobie uciąć głowy, ale była to chyba Fabryczna. Malutka przestrzeń na 2 stoliki. Prostota dziś nazywana funkcjonalną, wtedy wielu dziwiła. Najważniejszy był on. Facet za Kontuarem. Wrócił ze hamburger / Fot. Ewa Tina SzafranowiczStanów Zjednoczonych, gdzie robił burgery. Postanowił dalej je robić, takie z prawdziwego zdarzenia czyli z mięsa grillowanego na miejscu, z sałatą, sosami własnej produkcji. Narzekał na bułki, których nikt nie umiał upiec jak trzeba. Wtedy zjadłam prawdziwego hamburgera i cheeseburgera. Niestety dwa lata później otworzył się pierwszy MacDonalds w Polsce i miejsce na Powiślu padło. Zachłyśnięci Zachodem sami rezygnowaliśmy ze swojego prawa do smaku.

Minęły dwie dekady i nasza potrzeba smaku zwyciężyła. Mamy burgerownie, którym bliższe są zasady slow niż fast food. Eat slow your fast food zaczyna być nie tylko modnym hasłem, ale koncepcją życia gastronomicznego. Bułki własnego wypieku lub z zaprzyjaźnionej piekarni. Mięso z angusa zamiast gotowych kotlecików z Makro. Warzywa od lokalnego rolnika. Grubo ciosane frytki. Sosy produkcji własnej. Jak camembert to "słupski chłopczyk". Jak piwo to z małego browaru. Jak ser to z Wiżajn lub z Korycina. Czy to brzmi jak fast food?

Na ulicy Przeskok znajdziemy BarN Burger , gdzie zaproponują kartę krótką ale esencjonalną. Klasyczny burger, cheesburgerem, burgerem z jalapeno oraz burger o wdzięcznej nazwie "heart attack". Sezonowo można trafić na wersję z rucolą i ziołowym mascarpone lub z grzybami i serem pleśniowym. Brzmi nieźle, prawda?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Proszę bardzo. Za dwa tygodnie kolejny "smaczny" temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie dzięki za podpowiedź. O Lokal Bistro już słyszałem, równie pochlebne opinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.