Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67017 miejsce

Przez powódź unieważnią wybory ?

W Internecie powstał specjalny apel, który nawołuje do składania protestów wyborczych do Sądu Najwyższego w celu unieważnienia wyborów prezydenckich. Dlaczego? Bo kompania wyborcza zbiegła się z powodzią i mieszkańcy zalanych terenów nie mogli normalnie głosować.

http://serwis21.blogspot.com/ / Fot. fot. screenW maju i czerwcu 2157 miejscowości dotknęła powódź. Stanu klęski żywiołowej nie ogłoszono, bo politycy uznali, że los powodzian jest bez znaczenia, ważniejsza jest władza (prezydentura) i stołki, czyli wybory. Składajmy protesty wyborcze w tej sprawie. Ważne, by było ich jak najwięcej - możemy przeczytać w apelu, który znajduje sie na stronie serwis21.blogspot.com

Na blogu znajdziemy wzór pisma do Sądu Najwyższego, które trzeba złożyć, aby poprzeć poglądy autorów strony. Równość zasad, to nie tylko prawna równość każdego głosu i jego oddania w samych wyborach, ale oznacza równość faktyczną, czyli możliwość udziału obywateli w tych wyborach poprzez możliwość uzyskania informacji dotyczącej miejsc, w których można głosować, możliwość fizycznego dotarcia do tych miejsc oraz uczestnictwa w kampanii wyborczej. Mieszkańcy terenów powodziowych w tym względzie zostali poszkodowani, nie mieli faktycznie możliwości uczestnictwa w tej kampanii (brak miejsc zamieszkania, dostępu do mediów), mieli utrudnione możliwości fizycznego uczestnictwa w samych wyborach - dalej czytamy w uzasadnieniu unieważnienia ostatnich wyborów.

"Niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej nastąpiło tylko ze względu na fakt, iż wówczas wybory prezydenckie musiałyby zostać odłożone, a mieszkańcy terenów powodziowych mieliby normalne możliwości uczestnictwa w nim i głosowania przeciw kandydatowi wspieranemu przez partię rządzącą" - argumentują swoje stanowisko twórycy apelu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nawet jeżeli w miejscowościach odciętych od świata ustawiono prowizoryczne punkty wyborcze, nie zostały stworzone możliwości uczestniczenia w kampanii wyborczej i wyborach. Wielu ludziom nie pozwalał na to psychiczny stan załamania i poczucie opuszczenia przez państwo, spowodowany przez nieudzielenie im pomocy materialnej i psychologicznej. Gdyby wprowadzono stan klęski żywiołowej byłby na to czas i środki. Zrzucenie całej pracy na barki samorządów to nie było rozwiązanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważne jest jak było faktycznie: powodzianie mieli czy nie mieli możliwości wzięcia udziału w wyborach. Jeżeli prawdziwe są obrazki pokazywane w TV o sytuacji powodzian w niektórych rejonach popowodziowych to jednak wszyscy takich możliwości nie mieli.link W tej sytuacji na plan drugi schodzi informacja kto za tym stoi. Bo kto stoi za niewprowadzeniem stanu klęski żywiołowej, to wszyscy wiedzą na podstawie art. 232 konstytucji RP. Pocieszam jednak wyborców Bronisława Komorowskiego, że wybory nie będą unieważnione choćby takie apele wysłało pół Polski, gdyż 10 kwietnia 2010r. rozpoczęła się nowa epoka w życiu społecznym i politycznym naszego kraju - list Jacka Trznadla do premiera o powołanie międzynarodowej komisji ds. zbadania przyczyn katastrofy podpisało 50 tysięcy osób i co? I nic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.