Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25468 miejsce

"Przeznaczeni" nowa powieść Katarzyny Grocholi

Codziennie nieustannie dążyć do poznania i trwać w wierze stawania się człowiekiem, lepszym, mądrzejszym, pretendującym do szerzenia ujmujących przeżyć...

...gapiów. Zdolność do przyswajania treści odnoszących się do bytu i miejsca człowieka we wszechświecie przewyższa łatwość spajania się z treścią. Zawsze będącą na bieżąco, aktualną i niezwykle precyzyjną w swej materii i prostocie odnoszącej się do zaangażowanego tłumu. Budulec pod przyszłościowe spostrzeganie świata i ludzi tak, by esencjonalnie wyciągać to, co najlepsze zachęca do zmian zachodzących w życiu bez zbytniej frasobliwości i nadęcia sytuacyjnego. Wszystko powinno odbywać się w naturalnych warunkach sprzyjających pogłębianiu rewolucyjnego stadium wyzbywania się przeciętności. Wychodzenie z cienia to tylko pretekst, by znów cieszyć się magią otaczającej codzienności, szarej, przeciętnej towarzyszki życia. By coraz częściej i pełniej z uśmiechem patrzeć w przyszłość i nie poddawać się melancholii odchodzącego, traconego wciąż bezpowrotnie czasu. Banalność całej strategii opracowywanej na bieżąco polega na ujednolicaniu materiału, który ma świadczyć o przeżyciach głównych bohaterów. Szata uczuciowa, niepospolitość formy, czy dyspozycyjność to tylko warunki, by całość stawała się pełniejszą, spójną wypowiedzią. Obrazowość i tekstualność potrafią stwarzać cudowne miraże przyprawiające o szybsze bicie serca, dlatego forma jako całość musi być pojmowana w ten właśnie sposób. Tylko całość i precyzyjność może doprowadzić do końcowego efektu uwydatniającego banalność i przesyt wyrazu. Nadmierna efektowność może jednak nieco przysłonić nastrój wewnętrznych przeżyć bohaterów dlatego w łagodny sposób traktowania treści prowadzimy do degustowania całości precyzyjną formę. Zawadiacki charakter malkontentów prowadzi do uzyskiwania form zabawnych i gotowych na wszystko tylko po to, by śmiech miał dominujące znaczenie w odbiorze dzieła. Humor jest bezcenny w chwili podejmowania dyskusji na tematy wartościujące dzieło między kategoriami estetycznymi i przywracającymi status aktywnego doręczyciela emocji oraz wzruszeń.
Porywając się na przekształcanie fikcji w świat realnych przeżyć bohaterów dochodzi się do wniosku, że bardzo to wszystko fajne, tylko niekoniecznie ma się wrażenie zaistnienia realnych zmian. Czekając więc na efekt końcowy, kiedy wszystko zostaje oddane we właściwym miejscu we właściwe ręce mediatora urzekającego zbawiennym apanażem urzekających form możemy się domyślać szczęśliwego zbiegu okoliczności mającego na celu angażowanie tłumu. Widownia to element scalający koniec i początek, wewnętrzną całość i zewnętrzne traktowanie powierzchowne tekstu jako bariery pomiędzy być, mieć, a stawać się. Przez kolejne strony powieści wciąż stawać się nowym odbiorcą, pokonującym etapy dojrzewania emocjonalnego, mentalnego, narzucającemu własny odbiór czytanego dzieła. Taki prototyp dojrzałego odbiorcy sztuki to doskonałe rozwiązanie wszystkich narzucających się problemów. Świadome wikłanie się w dylematy bohaterów może przyczyniać się do ich bagatelizowania lub przeciwnie do ich wyolbrzymiania. Zachowanie dystansu to złoty środek pogodzenia obu stron. Chłodne podejmowanie decyzji oraz zimny osąd sytuacji prowadzą do eliminowania błędów. Zbytnia przezorność jednak na nic się nie zda jeśli w grę będą wchodziły skrajne emocje. Wówczas najlepszym rozwiązaniem staje się angażowanie tłumu. To masa sprawi, że szale się rozłożą, a wygrana będzie należeć do zwycięzcy.
Liczba przekraczająca odbiorców popularnych powieści powinna zadowalać i szczycić się niebagatelnością wyrazu. Emocje decydujące o kręgu zainteresowanych dziełem wznoszą ponad przeciętność i wystawiają na światło dzienne najlepsze cząstki tubylczego ja. Autor bowiem jest tą postacią, od której wymaga się najwięcej zaangażowania w sprawy tamtejszej codzienności. Zawsze powinien stać na straży ideałów i priorytetów dominujących w naturze pierwowzoru. Sprzeciwiać się może każdy, kto jest pretendującym do statusu wyższego rzędu odbiorcą prawd wcielonych. Takie zażegnywanie konfliktów sprzyja radosnej atmosferze sięgającej dalej i głębiej niż oko przeciętnego odbiorcy dzieła. Wikłając się w pojedynki szermierzy nasuwają się wątpliwości o racjonalności poczynań. Warto wówczas zaangażować drugi głos. Ten sprawi, że całość będzie spójniejsza. Elementy wpływające na charakter dzieła, zmieniające jego pierwotne zamierzenia muszą nabierać cech wartościujących w kolejnych fazach tworzenia. Detale takie jak: kontrastowość, ujednolicenie, czy koloryzacja zawsze wzbogacają całość przekazu. Warto zadbać, aby logika nie wyprzedzała fabuły i odwrotnie, aby fabuła szła w zgodzie z logicznym rozumowaniem. Wywyższanie ponad przeciętność prowadzi do zguby małe literackie formy narracyjne i dekonstruuje ich finezyjność i wielobrazowość. Łączenie różnych światów możliwych sprzyja zaistnieniu zmian w obszarze treści. Powoływanie do istnienia postaci o skrajnych upodobaniach estetycznych również dowodzi odwagi, ale także bazuje na już raz poznanym materiale całościowym. Dla uniknięcia podobnych dwuznacznych sytuacji angażuje się widowisko. Wówczas widać najlepiej, kto gdzie pasuje. Delikwenci, czyli podmioty występujące w grze opartej na językowych schematach zostają unurzani w sytuacyjnym tle, by dać wyraz konkretnemu zamierzeniu. Uzyskując efekt scalający poszczególne wątki, odbiorca sięga po ulubioną pozycję jeszcze raz. Wracając do raz przeczytanego dzieła rekonstruuje pokaz od początku, tylko po to, by nasycić zgłodniałego ducha. Takie powoływanie do istnienia daje upust wewnętrznej sile twórczej, która z kolei przeistacza się w producenta wolności. Pojmowanej szeroko wyrazicielki myśli spójnych z całością dzieła powoływanych do istnienia przy okazji tworzenia artystycznego przedstawienia. Wyobraźnia jest najważniejsza, to od niej wszystko się zaczyna. Światy realne i wymyślone mieszają się z fikcją fabularną dając niezwykle ciekawy efekt końcowy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pisać każdy może... a Homo tumanus tuż za rogiem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Basiu, zgadzam się z Panią w całej rozciągłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niczego się o nowej książce K. Grocholi nie dowiedziałam. Nie jestem jej fanką ale....po tym co tu pisze .....jest jeszcze trudiej po nią siegnąć. Jaka szkoda, że autorka tego opisu nie skorzystała z przycisku klawisza odstępów, akapitów śródtytułów i pogrubień itd. Czytałoby się lepiej, a nie jak rzekę. Poza tym. proszę się nie gniewać, ale mam wrażenie że taki tekst można zastosować do bardzo wielu tytułów niczym szablon. Wiele słów, jak rzeka....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.