Związek miłosny, to dwójka ludzi żyjących razem. Jeśli kochasz, twój partner jest dla Ciebie najważniejszy. Chcesz być z nim być, dzielić się każdą myślą, zasypiać i budzić się w jego ramionach.
Związek miłosny, to dwójka ludzi żyjących razem. Jeśli kochasz, twój partner jest dla Ciebie najważniejszy. Chcesz być z nim być, dzielić się każdą myślą, zasypiać i budzić się w jego ramionach.Zobacz także:
Artykuły
(908)
Galerie
(230)
Średnia ocen
(4.09)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 13.01.2010 10:57
Jak naciśniesz myszką na fotkę, to wówczas przeczytasz co na niej jest napisane :)
Beata Szczurzewska 12.01.2010 22:34
Widzę, że do książki dołączona jest płyta :) Mogłabym wiedzieć co na niej jest? :)
Tomasz Hens 12.01.2010 22:05
Super recenzja. A po przytoczonym fragmencie to chętnie dowiedziełbym się co dalej. I ten tytuł. Chyba wiem co autor miał na myśli...
Ewa Żak 12.01.2010 22:02
Bardzo ciekawa recenzja i bardzo ciekawe komentarze... Aż mi serce dwa razy mocniej zabiło. Opowieść pani Joli bardzo smutna. Nie zrozumiem jednak tego nigdy - jak można zabić się z powodu nieszczęśliwej miłości, zerwania z dziewczyną/chłopakiem? Po prostu nie rozumiem.
Jolanta Mariańska 12.01.2010 21:25
Recenzja zachęca do przeczytania książki, co gremialnie zuważyli moi przedmówcy :)
A mnie nostalgicznie przypomniał się zespół Omega i "Dziewczyna o perłowych włosach" http://www.youtube.com/watch?v=0TgrHXa2kE0
Łukasz Wolski 12.01.2010 21:05
Bardzo zachęcająca ta recenzja, zwłaszcza, że urywa się w takim momencie. I bardzo dobrze.
Tematyka generalnie znana każdemu w jakiejś tam mierze... zależy też oczywiście co lubi, bo nie zawsze, gdy coś nas nawet dotyczy, to chcemy o tym czytać. Zwłaszcza, że książki bardzo często wywołują nie tylko refleksję, ale także wspomnienia...
No a jak widzimy: jest i miłości i zdrada...
A miłość czasami nie słowami trzeba wyrażać, to cię czuje w środku, w sobie, ciężko niekiedy określić ten stan. To przecież nie samochód. Myślę, że jeżeli w książce czuć tę miłość w powietrzu, w codziennych czynnościach, to zasługuje to na uznanie. A recenzja właśnie ku temu skłania:)
Autor usunął profil 12.01.2010 20:22
Przepraszam, że tutaj, a nie na ścianie. Recenzja - jak zwykle świetnie napisana - dowodzi niezbicie, że przeczytam tę książkę, ponieważ te klimaty są mi bliskie. Może gust mam wypaczony, ale lubię """wrony"""...... 5* :-)) Marr
Jolanta Paczkowska 12.01.2010 18:28
Miłość i zawód bardzo często niestety chodzą w parze. Rozstanie, porażka - dla niektórych wszystko traci wtedy sens.
Jak Basia uważam, że te scenariusze znamy często z życia.
Czasem dotyczą bardzo młodych ludzi, którzy z odrzuceniem, zdradą zupełnie nie umieją sobie poradzić.
Mnie przyszedł na myśl bardzo dobrze znany mi uczeń - rezolutny, wulkan energii, wydawało się też szczęścia, który po zerwaniu z dziewczyną, postanowił zginąć pod kołami. Wyszedł ze szkoły, pokonał z plecakiem kilkanaście km wzdłuż torów... Nie był jeszcze pełnoletni. Dla rodziców - ogromna tragedia.
BARBARA Romer Kukulska 12.01.2010 13:55
życie pisze scenariusze i powieści, takie jak ta.
. wczoraj pół szajcarskich kolei sparaliżował podobny wypadek na dworcu w Bernie.
Niestety tzw. wypadki osobowe, czyli , że osoba wpada lub rzuca się pod pociąg, zdarzają się coraz częściej, a każdy wypadek ma inną swoją historię... na książkę.