Pozycja materiału w rankingach:
5 tysięcy osób w katowickim Spodku oraz setki tysięcy przed telewizorami pisały Ogólnopolskie Dyktando 2006. Według autora prof. Andrzeja Markowskiego, w tym roku tekst jest niezwykle łatwy. Czy rzeczywiście? Tylko posłuchajcie...
Nicnierobienie, niechby i wyważone, z rzadka jest chwalebne. Zżymając
się, rzekłem więc na przekór sobie: "Przerzeżże przerzynarką na
przestrzał miłorząb tuż-tuż obok tui. Znienacka i bez ceregieli ściosaj
to plugastwo, co zza hibiskusa wytrzeszcza cętkowane niby-oczy. Oj,
będzież to kośba, że hej! Zarazem sczyścisz chaszcze na wprost transzei
i baldachogrono hortensji naprzeciw grząskiej strużki. Umaisz potem
odrzwia, rozsiądziesz się popod nimi i dla relaksu stworzysz limeryk,
ot, choćby taki:
Postanowiłem pierwszy raz i ja spróbować swoich sił. Zawsze z ortografii byłem dobry. Byłem. Powiem szczerze, że nie poszło mi dobrze. 19 błędów! Moja polonistka chyba się w grobie przewraca. Zobacz także:
Artykuły
(86)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.28)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 20.10.2006 15:10
Kolejne pytanie do Profesora
***Panie Profesorze!
Sorki, ale wczoraj zapytałem dodatkowo o deklinację nowego słowa *tag*. Czy podobna jest do wyrazu *blog*? Bo o ile się nie mylę, tłuszcza będzie znowu po swojemu deklinować...
Może oszczędzimy (a właściwie to Pan) jej błądzenia?
Pozdrawiam
Mirnal z Gdyni 2006-10-20
Przepraszam, ale Pańskie wypowiedzi są z reguły dość długie i muszę je skracać. Skróciłem i pominąłem ten problem. Ja uważam, że te wyrazy powinny się odmieniać podobnie: M. blog, tag; D. blogu, tagu; B. Blog, tag. Pozdrawiam serdecznie. Marian Bugajski. PS „Tłuszcza” to nieodpowiednie słowo na oznaczenie ogółu użytkowników języka.***
**********************
***Panie Profesorze!
Właśnie przeczytałem w Onecie –
[...]
I mam pytania - owszem, czytać [imejl], ale [email]? Czy jednak nie [emajl]? Napisano tu również *e-mailu*, ale powszechnie słyszymy w dopełniaczu i bierniku *tego e-maila*.
Ponieważ język polski nie lubi rzeczowników z końcówką -U w dopełniaczu i -A w bierniku, przeto wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest - *e-mail, e-mailu {nie *e-maila*}, e-mailowi, e-mail {nie *e-maila*}, e-mailem, e-mailu*. Ale co począć, kiedy tłuszcza myśli inaczej? Podobnie jest zresztą z wyrazem *blog*, a rozpowszechnia się także w tej branży słowo *tag* (wiodące słowo artykułu). I jak je odmieniać, bo czuję, że zajdzie podobna sytuacja jak z wyrazami *e-mail, blog*...
Co Pan o tym sądzi, a ponadto - czy Pana nie śmieszą wyrazy *e-mailowy, e-mailować*? Kto wymyśla takie dziwolągi?
Z poważaniem
Mirnal z Gdyni 2006-10-19
Na temat mejla (mejlu) już się wypowiadałem, na temat blogu też. A przymiotnik i czasownik utworzony od tych wyrazów wcale mnie nie śmieszy, chociaż myślę, że lepiej byłoby te formy tworzyć od postaci już spolszczonej, a więc mejlowy i mejlować. Pozdrowienia. Marian Bugajski***
Mir Nalezińskí 15.10.2006 17:28
Nie przesadzajmy - jeśli ktoś już dobrze dosłyszał, to zarówno *hibiskus*, a już na pewno *baldachogrono* powinien napisać poprawnie nawet pierwszy raz słysząc, chyba że nie wiedział czy razem czy osobno, bo można było niezrozumieć o co biega.... Pierwsze na 90%, ale drugie na 100% - *dach* (ch).
Mialem trudności ze zrozumieniem (na bieżąco) tekstu - *Przerzeżże przerzynarką*. Kto tak mówi? Google - przerzeżże (zero), przerzeż (zero), przerzezać (jeden).
Maciej G. Krasny 15.10.2006 15:11
Do janklosowski: z całym szacunkiem, ale za chwilę tak samo powie ktoś, kto na codzień używa baldachogrona, czy wykonuje.. kośbę - hibiskus nie jest powszechnie znany i nie wymagajmy znajomości tego wyrazu od każdego, prócz... herbaciarza.
Mir Nalezińskí 15.10.2006 01:20
Dlaczego Edukacja jest w Portfelu, a nie w Kulturze? Tu mogę zrozumieć, bo kasę mistrzowie wzięli...
Mir Nalezińskí 14.10.2006 23:06
* Moja polonistka chyba się w grobie przewraca.* - nie bój nic; poloniści również by nie napisali bezbłędnie...
Nie podano, ile błędów popełnili mistrzowie? Zwykle też popełniają. W zeszłym roku bodaj najlepszy był bezbłędny.
*boogie-woogie* jako niepolskie nie powinno się znaleźć w dyktandzie z j. polskiego, ale w tym roku tylko jedno takie słowo - w poprzednich było znacznie więcej...
*niby-oczy* - poloniści chcą wprowadzić pisownię łączną (pod. jak nibynóżka, supergwiazda, eksmąż); może niebawem?
Zgadzam się z Emgieką i Gut.
Autor usunął profil 14.10.2006 21:31
Trzymamy :-) A mnie zabiło słowo "przerzeżże". Brrr.
Mir Nalezińskí 14.10.2006 19:51
Patryk ma rację - Mirosław się zdziwił. *Blog* ma deklinację identyczną do *blok*, co ułatwia życie. Po co wymyślać inne końcówki?
Pytałem w sierpniu prof. Bugajskiego (Radio Zachód) -
***Podobne hece są ze słowem *blog*. Już chyba nic nie pomoże - niemal każdy pisze *bloga* zamiast *blog*. I nie ma silnych, a przecież codziennie w mediach powinna ukazywać się jedna porada językowa (np. w dziennikach telewizyjnych w okolicach prognozy pogody) typu - *piszemy blog, nie bloga*. ***
Odpowiedź -
***Szerzy się końcówka –a w bierniku rzeczowników męskich szczególnie w potocznej polszczyźnie. „Kupiłem sobie laptopa i piszę bloga” to mniej więcej tak, jak : „Kupiłem telefona komórkowego, wysłałem esemesa i teraz zapłacę rachunka.*** koniec cytatu
To oczywiście dotyczy biernika nie dopełniacza, ale biernik właśnie jest błędnie najczęściej pisany. I jeśli prof.Markowski zastosował owo słowo, to mógł od razu (przy okazji) milionom widzów przypamnieć, że w bierniku jest *blog* nie *bloga* (pod. widzę blok silnika, mieszkalny, rysunkowy, techniczny).
Co do dopełniacza, to owszem - PW ma rację, że można na dwa sposoby, ale właśnie podczas dyktanda można byłoby wylansować właściwszą formę (*blogu* pod. *bloku*). Pewnie profesor wrzucił obie wersje do Googli i wyszło mu, że *bloga* jest kilka razy więcej niż *blogu*, ale zapomniał, że formę *bloga* Google zliczają zarówno dla dopełniacza, jak i biernika (błędnego, a omówionego wcześniej).
Nieco inną postawę ma prof. Bańko -
***Wydawałoby się, że blog powinien się odmieniać jak log (dziennik pokładowy): logu i blogu. Choć taka forma jest rzeczywiście używana, wyszukiwarki internetowe pokazują, że częściej piszemy bloga. Może dzieje się tak przez analogię do e-maila i SMS-a, które należą do tego samego co blog kręgu pojęć związanych z nowoczesną komunikacją językową. Prawdopodobnie blog trafi do słowników jako rzeczownik dwurodzajowy, żywotno-nieżywotny. To, że nie oznacza istoty żywej, nie ma większego znaczenia. W polszczyźnie jest wiele rzeczowników żywotnych rodzajowo, a nieżywotnych znaczeniowo – w Innym słowniku języka polskiego PWN naliczyliśmy ich ponad 1000.
— Mirosław Bańko***
Ale również powołuje się na częstszą formę *bloga*, które w Googlach wykazywana jest w dopełniaczu i bierniku.
Szkoda, że poloniści nie przemyśleli analogii ze wspomnainym blokiem - wyjaśniliby już dawno sprawę i byłoby po... sprawie.
Reasumując - właściwszą formą jest *blogu/bloku* w dopełniaczu i *blog/blok* w mianowniku! A w miejscowniku - *blogu/bloku*, zatem wcale nie byłoby wyrazu *bloga (bloka)* i byłoby b. dobrze!
I szkoda, że dyktando nie uporządkowało tej sprawy. Oczywiście napiszę do RJP co o tym myślę... Trzymajcie za mnie kciuki!
Jan Kłosovvski 14.10.2006 17:19
Z hibiskusem to bez przesady - to dość popularna herbatka kwiatowa (dokładnie z kwiatu hibiskusa). Ze względu na intensywny kolor i smak - częsty składnik różnych innych mieszanek owocowych (herbacianych). :-)
j.
Maciej G. Krasny 14.10.2006 16:24
Przerzeżże, hibiskus, kośba, baldachogrono... Nie chcę się zakładać, ale przypuszczam, że 99,99% POLAKÓW nie wie, co te słowa oznaczają (niektóre brzmią, jak... regionalne przekleństwa), a co dopiero, jak to się pisze...
Stanisław Marcin Stanuch 14.10.2006 14:54
Katicuhna, ręce mi drżały jak....Poza tym ostatni raz większy tekst pisałem ręcznie no, chyba jeszcze na studiach. :-)
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +309)