Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9506 miejsce

Przeżył i pomógł przeżyć innym

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-09-11 08:08

Jan Demczur nigdy nie zapomni 11 września 2001 r. Tego dnia terroryści zaatakowali World Trade Center w Nowym Jorku. On Polak – emigrant z Janiewic w gminie Sławno – znalazł się w samym sercu zamachu. Był w jednej z wież WTC.

53-letni Jan Demczur wyszedł cało z jednej z zaatakowanych wież. Relacja jego przeżyć jest przedstawiona w jednej z książek o zamachu, wydanych w USA. Fot. M. Pietrasz Obecnie nadal mieszka w Nowym Jorku, do podsławieńskich Janiewic przyleciał na urlop. Wydarzenia z 2001 roku pamięta tak, jakby działy się kilka minut temu.

– Rano, jak zwykle (od 11 lat był tam zmywaczem okien i drzwi – red.) pojechałem do pracy w WTC – wspomina Jan Demczur. – Około dziewiątej wszedłem do windy i zamierzałem wjechać na 67 piętro.
Nagle winda zaczęła spadać w dół. Cudem zatrzymała się na 50 piętrze. To był atak – uderzenie samolotu w wieżę. W windzie, oprócz niego, było pięć osób.
– Nie wiedzieliśmy, co się stało – opowiada Demczur. – Z interkomu usłyszeliśmy: na wyższych piętrach doszło do jakiegoś wybuchu.

Klapa w suficie windy nie dała się otworzyć, ale drzwi puściły. Wokół był dym – nie było przejścia. Demczur za pomocą myjki do okien przebił kilka miękkich ścian (każda około 7,5 cm grubości) i znalazł drogę do wyjścia. Gdy w WTC walczył o życie, w Janiewicach jego rodzice – Anastazja i Jan – płakali oraz modlili się. – Oglądaliśmy telewizyjną relację z ataku terrorystycznego i łudziliśmy się, że syna nie ma w World Trade Center – mówi pani Anastazja.

Musiał mieć anioła stróża


On walczył o życie schodząc coraz niżej i niżej. W pewnym momencie odcięto prąd i wtedy przydała się jego 11–letnia znajomość WTC, bo rozpoznał miejsce, w którym się znajdowali. Wyszedł na zewnątrz wieży, a wraz z nimi strażacy i kilkaset osób.

Chwilę później konstrukcja runęła. Za moment to samo spotkało drugą. Dzień później skontaktował się z rodzicami w Polsce – wspólnie płakali.
– Dziękujemy Bogu, że synowi nic się nie stało – mówi Jan Demczur senior (76 lat).
– W płonącej wieży musiał mieć anioła stróża, który go prowadził – uważa Anastazja Demczur (75 lat).

Mieszkający w USA Polak wspomina, że w wieżach zginęło ponad 30 osób, które pamięta z nazwiska.
– Dalszych ponad 250 znałem z widzenia i ich też już nie ma – nie kryje żalu Jan Demczur. – Ofiar było dużo więcej, ale osoby, które były ze mną w windzie przeżyły.

Demczur po ataku początkowo bał się nawet kierować autem. O wejściu na wyższe piętro jakiegokolwiek budynku nie chciał słyszeć – paraliżował go strach. Nałożyły się na to koszmarne sny.
– Zawiodła psychika – uważa Demczur. – Ale odczuło to wiele setek ludzi w USA. Ponad 70 tysięcy korzystało z porad psychologów. Oblężenie przeżywali też inni specjaliści – łącznie z psychiatrami. Masowe były zachorowania na astmę czy na inne choroby, bo ludzie wchłonęli różne toksyczne związki chemiczne.
On także odchorował, musiał się leczyć: najpierw na kaszel nazwany przez nowojorczyków WTC, później na wysypkę na ciele. Dzięki przynależności do Związku Zawodowego Zmywaczy Okien miał zasiłek chorobowy. Wycieraczka, którą przebijał ściany, została gdzieś pod gruzami WTC, zaś o trzonek długo starały się muzea. W końcu trafił do tego w Waszyngtonie.

Jan Demczur

Ma 53 lata, w 1980 r. wyjechał na miesiąc do USA i pozostał tam na stałe. Tam też poznał przyszłą żonę Anastazję. Mają dwoje dzieci: syna Pawła (15 lat) – chodzi do szkoły w Jersey City i Olę (18 lat) – studiuje w Nowym Jorku. W World Trade Center zatrudnił się jako zmywacz okien i drzwi.

Mariola Czerwińska Tomasz Turczyn – Dziennik Bałtycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Sylwia Maślak
  • Sylwia Maślak
  • 12.09.2011 19:41

Jan Demczur to osoba o wielkim sercu ! Pozdrowienia od rodziny z Miastka !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paweł/Irlandia
  • Paweł/Irlandia
  • 12.09.2011 13:59

Wielki Szacunek dla tego pana, podziwiam i współczuje rodzinom ofiar.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ola
  • ola
  • 12.03.2011 10:58

to szczescie ze przezyli,matko ja bym chyba nie przezyła,naprawde to wspaniałe ze przezył ten pan:)szkoda ze tyle osób zgineło naprawde szkoda;(wspłucucuie dla rodzin

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.