Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14327 miejsce

Przy szabasowych świecach – humor żydowski

Dostaniesz guldena, jeśli powiesz, gdzie mieszka Bóg? - A ja wam dam dwa guldeny – odrzekł malec – jeśli powiecie, gdzie Pan Bóg nie mieszka…

Flaga Izraela / Fot. IzraelKilka dni temu, na strychu domu mojej babci znalazłem starą, zniszczoną książkę. Ktoś brutalnie pozbawił jej okładki. Na szczęście jej losu nie podzieliła strona tytułowa. Po przetarciu ręką kurzu, przeczytałem tytuł: „Przy szabasowych świecach”. Epitet szabasowych niewiele mi mówił. Autorem był Horacy Safrin, a nieobecną okładkę zaprojektował Stefan Drobner. Dostrzegłem również informację, iż jest to „wieczór drugi”. Nie wiem, co stało się z wieczorem pierwszym. Przekładając kartkę czytam: „Anegdoty i przysłowia żydowskie”.

Charakterystyczny, intensywny zapach książki świadczył o jej wieku. Wydrukowało ją Wydawnictwo Łódzkie w 1981 roku, nakładem 200 tys. egzemplarzy. Lektura książki sprzed prawie 30 lat, znalezionej przypadkiem na strychu, uświadomiła mi, że Żydzi to nie tylko Holocaust, Izrael i judaizm. Pragnę podzielić się z wami najsmakowitszymi kąskami znalezionymi w książce.

Ksiądz i rabin spotykają się w przedziale kolejowym. W trakcie rozmowy, utrzymywanej w przyjaznym tonie, duchowny katolicki częstuje duchownego żydowskiego szynką. Rabin odmawia.
- Zakon zabrania nam jeść wieprzowinę.
Ksiądz mlaska językiem:
- Jaka szkoda! To takie dobre!
Na jednej ze stacji proboszcz wysiada. Rabin żegnając się mówi:
- Proszę pozdrowić szanowną małżonkę!
Duchowny odwraca się:
- Nas księży, obowiązuje celibat. Nie mam żony.
Na to rabin:
- Jaka szkoda! To takie dobre!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Bartłomieju - troche cierpliwości. Wszystko mija.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo właśnie dzisiejsza młodzież posługuje się jak ja to nazywam językiem odbytu.
I takich Icusiów mamy na codzień w naszych domach i ja też.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.12.2009 12:13

Nie znam tej książeczki, znam natomiast pewien, może stary dowcip:

Przychodzi Icek do rabina.
- Rabe, mam zonę, czworo dzieci, 2 krowy, 3 owce i 8 kur. I to wszystko w dwóch izbach. Nie mogę już tego wytrzymać. Co robić?
- Icek, kup sobie kozę
- Jak to, kozę?
- Kup kozę, mowie!

Icek kupił kozę i po dwóch tygodniach odwiedza rabina.
- Rabe, mam żonę, czworo dzieci, 2 krowy, 3 owce, 8 kur i kozę. I to wszystko w dwóch izbach. Nie mogę juz tego wytrzymać. Co robić?
- Icek, sprzedaj kozę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tę ksiażeczke z wielka estymą trzymam w domowej biblioteczce.
A teraz kawał, ktorego tam nie ma:
- Icuś, ty z głodu umrzesz, co ty bys Icuś zjadł?
- G....
Po chwili na talerzu podają Icusiowi usmazone, panierowane g...
- Ty Icuś jedz, bo z głodu umrzesz
- Ale niech babka spóbuje, czy to dobre
Babka zjada kęs, i potwierdza
- Icus, to jest takie dobre, ty teraz jedz, bo z glodu umrzesz
- Nie bede!
- Dlaczego?!
- Bo babka zjadła najlepszy kawałek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.