Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

50288 miejsce

Przyczyny przemocy wśród młodzieży? Nuda i agresja w mediach

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-10-04 14:50

Eksperci alarmują, że rośnie liczba najbardziej brutalnych przestępstw popełnianych przez nieletnich. I mimo zaostrzania kodeksu karnego policja jest bezradna.

Pracujący na co dzień z młodzieżą zwracają uwagę, że tylko profilaktyka może zmienić obecny stan rzeczy. By zwrócić uwagę na problemy młodzieży, wicepremier Ludwik Dorn założył nawet rolki.

- Potrzeba więcej takich miejsc jak to, by młodzież mogła aktywnie spędzać czas wolny. Często właśnie z nudów nastolatki popadają w konflikt z prawem – mówił Dorn w warszawskim skateparku. Jego opinię potwierdzają eksperci. – Dzieciom brakuje miejsc, gdzie mogłyby atrakcyjnie spędzać czas. To powoduje, że zbyt długo oglądają telewizję lub grają w gry komputerowe, często przesiąknięte przemocą. Takie sytuacje sprzyjają później zachowaniom agresywnym – powiedziała APP prof. Maria Braun-Gałkowska, badająca zachowania młodzieży.

Według policyjnych statystyk cały czas rośnie liczba brutalnych przestępstw z udziałem nieletnich. – Niepokoi nas, że najczęściej są to napady na ludzi, często z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Ich celem jest kradzież, a nawet zabicie kogoś z ciekawości – przyznaje podinsp. Agata Tyburska z Komendy Głównej Policji.

Nie bez znaczenia jest też alkohol. – Rozzuchwala on młodych ludzi, nabierają śmiałości, hamulce puszczają, a stąd już krok do przestępstwa. Nie pomogą tu zakazy sprzedaży alkoholu nieletnim, ponieważ zakupy robią za nich starsi koledzy, a często młodzież pije w domu, naśladując rodziców – podkreśla Tyburska. Dane policji wskazują także, iż wiele przestępstw jest popełnianych na terenie szkoły. W 2005 r. doszło do niemal 25 tys. takich zdarzeń, m.in. bójek, kradzieży, rozbojów, a nawet gwałtów.

Osoby nieletnie, które popadają w konflikt z prawem, pochodzą najczęściej z rodzin biednych, często patologicznych. – Aż 86 proc. rodziców moich wychowanków nie ma pracy. Dwie trzecie młodych osób, które do nas trafiają, w swoim domu nie mają nawet swojego łóżka. Czują się niekochane, niechciane i przez to zaniżają swoją samoocenę. Już jako ludzie dorośli przenoszą to na swoje dzieci, które czeka bardzo podobny los – powiedział APP Romuald Sadowski, Dyrektor Zakładu Poprawczego dla Nieletnich w Falenicy.

MK (APP)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.