Facebook Google+ Twitter

"Przygoda nie pyta o adres" - Indie Jarosława Kreta

Jestem nałogową czytelniczką reportaży i książek podróżniczych, dlatego, kiedy znalazłam na półce w księgarni książkę "Moje Indie" Jarosława Kreta, nie mogłam się jej oprzeć...

Książka Moje Indie Jarosława Kreta / Fot. /Autor książki jest znanym dziennikarzem i podróżnikiem. Jako efekt swych podróży stworzył wiele reportaży, książek i filmów dokumentalnych. "Moje Indie - przygoda nie pyta o adres" to najnowsza książka globtrotera, zawierająca opisy Indii jakie pamięta ze swoich wielokrotnych pobytów w nich.

Zachęcający tytuł (choć bardzo podobny do wydanej w 2008 r. książki "Moja Afryka" Kingi Choszcz) oraz promienny uśmiech autora na tle Tadź Mahal o zachodzie słońca, przyciąga naszą uwagę i kusi, aby po tę książkę sięgnąć i wraz z Kretem udać się w podróż.

Dziennikarz dobrze wie, że aby poznać dany kraj, trzeba najpierw poznać jego mieszkańców, dlatego oprócz barwnych opisów miejsc, przedstawia nam również, spotkanych przez siebie ludzi. Zarówno tych bogatych jak np. Maharadżę (Kret opisał mało komu znany wpływ jednego z władców Indii na losy polskich dzieci podczas II wojny światowej), jak i tych z klasy średniej i niższej. Zaprzyjaźnienie się z wieloma Hindusami spowodowało, że mógł sprawdzić jak mieszka typowa indyjska rodzina, uczestniczyć z nimi w ich świętach i obrzędach, poznać ich zwyczaje i religie, jeść indyjskie potrawy.

Ujrzał Indie jakich nigdy nie zobaczy zwykły turysta. Podczas swego pobytu w tym kraju, dziennikarz nie bał się ryzyka. Świadczyć o tym mogą kontakty z Hidźra, które prawie doprowadziły do jego uprowadzenia, czy próba "zrobienia interesu" z jubilerami z dzielnicy slumsów. Podsumował ją słowami "A niech się dzieje, co chce, w końcu to też przygoda".

W swojej książce, Kret zabiera nas też w krótką podróż, do małego, nikomu nieznanego Buthanu. Kraju Himalajów i mnichów. Kraju, w którym nic się nie dzieje, a ilość wpuszczanych do niego turystów jest ściśle kontrolowana. Dodatkowym atutem książki jest ponad 160 zamieszczonych w niej zdjęć. Czasem ciemnych, przez co niewyraźnych, ale za to bardzo dobrze przedstawiających nam prawdziwe życie, które toczy się w Indiach.

Niestety, mimo wielu zalet tej pozycji, nieco mnie ona rozczarowała. Po jej przeczytaniu czułam niedosyt. Niedosyt poznania życia codziennego tego kraju. Dziennikarz wprawdzie opisuje wiele sytuacji, w których się znalazł, ale przeplata przez nie historię Indii, za bardzo się na niej skupiając. Powoduje to, że często tracimy wątek, który autor rozpoczął i tracimy chęć dalszego czytania. Książkę można podzielić na trzy (podobne objętościowo), przemieszane ze sobą części: opisy sytuacji i ludzi, z którymi spotkał się globtroter, zdjęcia, historia kraju.

Rok wydania: listopad 2009
Wydawca: Świat Książki
Ilość stron: 335
Oprawa miękka
cena: 34,90 zł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zagadzam się z opinią pani Beaty i polecam własną recenzję tej samej książki /5/.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo udana książka!
_____________________________
http://expatwindiach.blogspot.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.