Facebook Google+ Twitter

Przygoda z delfinami

Spędziłam piękny, ciepły dzień - a może tylko chciałam taki spędzić?

Był ciepły, letni poranek. Słońce ogrzewało nieśmiało ziemię promieniami, jakby chciało ją obudzić delikatnie muskając palcami. Jeden taki przyjazny promyk wpadł przez okno i usiadł na mej twarzy, za nim drugi się pojawił i zaczęły tańczyć na mych policzkach. Nie chciałam im zabawy przerywać, ale błogą ciszę przerwał telefon.
- Obudziłem Cię? – zapytał
- Nie, to znaczy… tak…
- To wstawaj, szybko się ubierz. Zaraz u Ciebie jestem.
- Ale… - chciałam zapytać z jakiego, ważnego powodu ktoś każe mi się spieszyć, skoro jest weekend. Nie zdążyłam jednak nic powiedzieć, bo ukochany się rozłączył.

Nie czułam się najlepiej. Miałam jeszcze w pamięci wczorajszy dzień – nie zamknięty kontrakt z najważniejszym naszym klientem i wieczorną ostrą wymianę zdań z szefem. Skoro jednak mój narzeczony budzi mnie to pewnie wydarzy się coś ważnego, albo coś miłego. Wstałam więc, ubrałam się, wskoczyłam w buty sportowe i zawołałam Maksa – mojego ukochanego bernardyna. Urządziliśmy sobie codzienny bieg po leśnych drogach. Tym razem jednak Maks bardzo szybko chciał wracać. Nic dziwnego, bo gdy doszliśmy z powrotem do domu, czekał tam już mój mężczyzna. Uśmiechał się oparty o swoją nową „terenówkę”.

- Wskakuj, zabieram Cię na wycieczkę! Aha, tylko weź strój kąpielowy. – Strój kąpielowy? Czyżby wreszcie, po tylu latach namawiania chciał pójść ze mną na basen?

Zatrzymaliśmy się przed wejściem do jakiegoś parku – skansenu. Weszliśmy, a tam między naszymi nogami biegały półdzikie wiewiórki, raz po raz stając na dwóch łapkach i patrząc na nas wesołymi oczkami. Szliśmy dalej. Nad naszymi głowami śpiewały ptaki, wokół nas biegały wesołe źrebaki a naszymi nogawkami bawiły się kilkutygodniowe szczeniaki… Ale gdzie tu woda, gdzie basen? Chyba nie wskoczymy do stawu z tym leniwie wyglądającym krokodylem czy też ociężałym hipopotamem!
- Po co mi strój kąpielowy w tym parku? - zapytałam nie mogąc się doczekać.
- Zobaczysz… - powiedział tajemniczo mój towarzysz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.