
Sam wykład odbędzie się między 9 a 14 grudnia br., jednak przygotowania trwają już od dłuższego czasu. Osiągnięciem jest zaangażowanie w jeden projekt 49 osób z 14 krajów (m.in. Chiny, Tybet, Brazylia, Liban, Zimbabwe, Nigeria, Litwa, Niemcy, Węgry, Francja), które będą pomagać jako operatorzy kamer, fotografowie, protokolanci i kierowcy.
Podczas spotkania, które odbyło się w Auditorium Maximum w Krakowie, przybyli mieli okazję poznać menadżerów zmian, siebie nawzajem, a także zgłębić tajniki czekającego ich zadania. Czterogodzinne zmiany wymagają od zaangażowanych pełnej koncentracji: trzeba sporządzić dokładne notatki z wykładu, udokumentować go zdjęciami oraz nagraniem wideo - również w czasie przerw.
Jak wyglądają same przygotowania referenta? Trzeba wspomnieć chociażby o intelektualnym, mentalnym i fizycznym. Wymaga ono przyswojenia sporej dawki wiedzy (130 godz. to równowartość prawie sześciu akademickich kursów semestralnych!) oraz świetnego planu wykładu. Trzeba motywacji, która pozwoli przetrwać kryzysy - dla Errola jest nią świadomość, że miliony ludzi na świecie cierpi z powodu wojen i konfliktów, które są wynikiem braku demokracji. Na jej temat właśnie będzie wykład. I wreszcie przygotowanie organizmu: odpowiednia dieta (zdrowa żywność spożywana jednak o nieregularnych porach) oraz jogging.
Errol często słyszy: czy można mówić przez 130 godz.? "Nie wiem" - odpowiada. "Przekonamy się dopiero w grudniu (śmiech)". Dlatego też nigdy nie mówi „pobiję rekord”, ale „spróbuję pobić”. Już na wcześniejszym spotkaniu zapytano go o służbę medyczną. Sześć dni i pięć nocy bez snu, z zaburzonym rytmem przyjmowania posiłków, pełnych wytężonej aktywności intelektualnej może przecież zaowocować choćby zasłabnięciem. Errol jednak jest w tej kwestii stanowczy: „Służby medycznej nie będzie, ona by mnie tylko demobilizowała”.
Regulamin pozwala referentowi na jedną 5-minutową przerwę po każdej godzinie wykładu. Przerwy można kumulować i zrobić np. przerwę 10-minutową po dwóch godzinach albo - jak planuje Errol - 40-minutową po ośmiu godzinach. Co będzie robił w tym czasie? Oczywiście odpoczywał i dawał wytchnienie gardłu, ale też przebierał się w stroje z różnych części globu (jako znak porozumienia między kulturami i religiami), szedł na spacer czy brał prysznic.
Na pewno nie będzie spał. Zapytany o to czy nie mógłby uciąć sobie krótkiej drzemki podczas przerwy, odpowiada: "To byłoby samobójstwo, jak pójście na czołówkę na szosie".
Errol pobił rekord świata w tej samej kategorii już trzykrotnie. Pierwszy raz zapisał się w Księdze Guinnessa w 2003 r. Miał wtedy 19 lat. Udowodnił, że słowa: „jesteś na to za młody”, nie były prawdą.
Wiadomości24.pl są patronem medialnym Najdłuższego Wykładu Świata.