Facebook Google+ Twitter

Przyjaciel potrzebny od zaraz!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-06-09 22:19

Podczas XII Ogólnopolskiego Spotkania Młodych każdy z ponad osiemdziesięciotysięcznej rzeszy pielgrzymów, dostał dwie małe metalowe rybki. Jedną dla siebie, drugą dla przyjaciela.

 / Fot. Stanisław GazdaHasło tegorocznej Lednicy brzmiało: „Nazwałem Was przyjaciółmi”. A że wobec przyjaciół należy być szczerym, trzeba było zedrzeć z siebie maskę. Taką papierową, symbol fałszu i udawania, i spalić ją podczas mszy świętej. Po to, by stojąc z prawdziwym swoim obliczem wobec Chrystusa, który nazwał nas swymi przyjaciółmi, łatwiej było Go wybrać. Najważniejsze, by nie zrobić tego tylko na jedną noc, ale by na zawsze stać się prawdziwym przyjacielem Boga i ludzi.

Maska była głównym symbolem lednickiego spotkania. Ona symbolizowała oddalenie od Chrystusa. Jej zdjęcie z twarzy, było równoznaczne ze stanięciem w prawdzie przed Nim, najważniejszym Przyjacielem. Prawdziwe oblicze można było uzyskać smarując twarz specjalnym kremem i odbijając ją na białej chuście, poniesionej przez balon do samego nieba…

Wszystko to działo się w trakcie „Nabożeństwa Prawdziwego Oblicza”. Dla uczestników nie były to tylko teatralne gesty. Stojąc w maskach, podczas kolejnych „stacji” m.in. cierpienie, kłamstwo, zranienie, należało zajrzeć w głąb samego siebie. Chcąc być przyjacielem innych, należy najpierw stać się przyjacielem samego siebie, zrzucając wszystkie swoje maski.

„Jeśli chcecie być przyjaciółmi Chrystusa i ludzi, stawajcie przed Nim w prawdzie i dawajcie świadectwo waszej wiary, nadziei i miłości” -
z tymi słowami zwrócił się do zebranych na Polach Lednickich papież Benedykt XVI.

Wcześniej jednak nastąpiło to, co było istotą Spotkań Lednickich – wybór Chrystusa. Powtarzanie w ślad za  / Fot. Stanisław Gazdaabp Henrykiem Muszyńskim słów Roty, było zdeklarowaniem się, wobec bliźnich i całego Kościoła, oddania siebie, swojego życia, obecnego i przyszłego, pod panowanie Chrystusa. Było też przyrzeczeniem odczytywania Jego woli i wypełniania jej każdego dnia w miłości Boga i bliźniego.

-Dziwna jest ta nasza cywilizacja – mówił bp Edward Dajczak w homilii, w trakcie uroczystej mszy świętej sprawowanej przez abp Kazimierza Nycza. - Dziwna, bo tyle miejsca poświęca technice, ekonomii, a tak mało drugiemu człowiekowi. Coś się poprzestawiało. Dlatego tylu płacze, młodych też. Stąd tyle wojen, tyle bólu. Przyjaźni nam trzeba! Od zaraz!

Gdy wybiła godz. 21.37, zaczęła się „Duchowa obecność Jana Pawła II”. Wtedy jeden ze świadków świętości wielkiego papieża, jego najbliższy współpracownik, abp Mieczysław Mokrzycki, uroczyście przyniósł do ołtarza krzyż JPII. Ten sam, który Ojciec Święty tulił do serca w trakcie ostatniej Drogi Krzyżowej.

Tuż przed przejściem dziesiątków tysięcy młodych ludzi przez Bramę III Tysiąclecia, kończącym Ogólnopolskie Spotkanie Młodych, był czas „Przestrzeni Przyjaźni”. Wtedy to pobłogosławione zostały lednickie rybki i pierścienie, którymi młodzi wymieniali się wzajemnie, na znak przyjaźni i miłości.
„Bo miłość jest największa, bo największa jest miłość – miłość największa jest…”

Galeria

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

dobry materiał (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ i za zdjęcia i za art. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.