Pozycja materiału w rankingach:
Co roku do Warszawy przyjeżdża coraz więcej osób. Głównymi przyczynami migracji do stolicy są niskie bezrobocie i prestiż uczelni. Jeszcze kilka lat temu często można było usłyszeć o konflikcie między warszawiakami a ludźmi osiedlającymi się w ich mieście. Jak sytuacja wygląda dziś?
Według badań OBOP z 2005 roku, warszawiacy różnie odnosili się do przyjezdnych. Jedni cieszyli się, że tak dużo osób przyjeżdża do Warszawy. W ich poczuciu świadczyło to o atrakcyjności stolicy orazZobacz także:
Artykuły
(30)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Praktykantka Wiadomości24.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
marekborucki 10.03.2012 21:09
Brawo Klaro. Tak Warszawy się nie lubi ,że bywają takie osobniki którzy widzą tylko to co złe,źle jeżdżących kierowców, pijaków i cwaniaków zapominając,że ten który ich zdenerwował może być z ich miasta lub wsi albo widząc np.jedną pijaną osobę mówią ,ale w tej Warszawie to chleją 1 osoba pijana 2miliony posądzonych o alkoholizm, nie złe nie wiem wtedy czy się śmiać czy płakać.
KOCHAM WARSZAWĘ choć hitler i stalin zrobili tu swoje
marekborucki 10.03.2012 20:42
Kocham Warszawę i nie przeszkadzają mi przyjezdni dopóki nie zaczynają bluźnić na miasto, kląć na mieszkańców, ubliżać kierowcą którzy podobno jeżdżą najgorzej
Ola 05.11.2011 13:45
Witam,ja tez urodziłam się w Warszawie i rodzice również..mnie tylko denerwuje jak ktoś mówi ,że nie nawidzi warszawiaków bo to chamy i prostaki, ponieważ jestem osobą otwartą, pogodną i pomocną, jak komuś na ulicy trzeba pomóc to zrobie to bez znaczenia czy on jest z Warszawy czy nie...moich koleżanek warszawianek już też nie ma, wyprowadziły się, w pracy tylko ludzie przyjezdni, zazwyczaj sama jestem z Warszawy...a pracodawcy tak wykorzystują myślą że za tysiąc zł każdy będzie robił...ok-dziewczyna ze wsi będzie cieszyła sie z każdych pieniędzy, bo u siebie tyle nie zarobi...natomiast jeśli ktoś mieszka tu to dobrze wie że tysiąc zł to nic;/nie da się przetrwać, mieszkamy tu od urodzenia i wszystko musimy płacic jak należy-nie możemy pojechać sobie i gdzie indziej zapłacic...Jak tylko się robi żle finansowo to ludzie przyjezdni wracają do siebie , do swoich ziem, domów...Płaca jest zaniżona właśnie przez przyjezdnych!!!
Nie wspomne o tym że mimo naszego wykształcenia ciężko nam znaleźć pracę, bo jak w cv mamy wpisane ,że jesteśmy z Warszawy to nie chcą zapłacić wiecej niż 1000zł, a jak z innego miasta to ludzie stawiają na chama swoje wymagania, bo ja nie jestem z Warszawy i musze sie jakos utrzymac..więc ja nie moge miec 1000na reke--szkoda gadać..idzie euro -bedzie jeszcze gorzej,,pozdrawiam WARSZAWIAKOW
Piotrek 07.09.2011 21:30
Mieszkam w Londynie od przesżło 3 lat urodziłem się w Warszawie, rodzice są również z Warszawy, na wakacje nigdy nie miałem gdzie wyjechać bo na wsi żadnej rodziny nie mam. Ale kilkukrotnie spotkałem się z sytuacją tu w Londynie, kiedy powiedziałem, że jestem z Warszawy słyszałem zwrotne "nie lubie Warszawiaków, bo to cwaniaki" i w jednej chwili trafiałem do worka ze wszystkimi dresami i elementem nazwijmy to Pragi północnej(szacunek dla normalnych mieszkańców prawego brzegu). Dlatego teraz zapytany skąd jestem odpowiadam że ze "znienawidzonego miasta" i o dziwo nigdy nie muszę precyzować skąd jestem. bo ludzie dokładnie od razu wiedzą skąd. Tylko niech mi ktoś odpowie jeśli tak sporo ludzi nienawidzi tego miasta i ludzi w nim zamieszkujących po jaką cholerę się tam pchają. Przecież to jest jakaś paranoja. Przedewszystkim buractwo to stan umysłu nie miejsce zamieszkania, bądzcie dumni skąd pochodzicie. Pozdrawiam wszystkich Normalnych rodaków bez względu na miejsce zamieszkania!!!!
Paweł Rydlewski 07.09.2011 20:47
Kocham wszystkich po równo ale nikomu nie pozwalam pluć na moją małą ojczyznę,
Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać, lecz od stolicy won,
bo krew się będzie lać. Dla mnie warszawiakiem jest każdy kto kocha i szanuje to miasto
i każdy kto płaci tu podatki.
Marcin warszawiak 10.06.2011 22:30
ja nie mam nic do ludzi z innych miast czy wsi ,ale jak ja słyszę u siebie w pracy teksty , że życie na wsi jest takie drogie to mnie po prostu rozwala.ja samego komornego mam 700 zł a taki głupek tłumaczy żę on musi wydać na opał 4000 tyś rocznie .druga sprawa to to że jadąc gdziekolwiek na wakacje ja musze płacić klimatyczne a przyjeżdżający do warszawy do pracy , nawet nie odprowadzają podatku w Warszawie tylko wszystko wywożą do siebie a po warszawskich ulicach jeżdżą.Poza tym wszystkim ludzie zazwyczaj ze wsi zaniżają swoje stawki żeby tylko w stolicy pracować a na wsi to on jest pan bo przywiózł 3000 tyś.Wjeżdżając do warszawy powinno być płatne 1zł od głowy może by wtedy człowiek więcej zarobił ,a nie przyjeżdżają po 5-7 osób ,bo taniej i nawet nie mają pojęcia o poruszaniu się po ulicach ,tylko lewy pas i 60 km/h na godzinę .a tak poza tym to na wsi niech tak nie narzekają bo dopłaty biorą .pozdrawiam rodowitych warszawiaków
daniel michalski 18.03.2011 18:46
gdzie polaków 2 to o jednego za dużo,jesteśmy najgorszym narodem ,wredni,żli,zawistni itd...
daniel michalski 18.03.2011 18:42
ciekawe czy ci co piszą żle o warszawiakach,to ilu ich tak naprawdę znają,prawdziwych warszawiaków z dziada pradziada ....a nie zbieranine z całej polski którzy po paru latach mieszkania w warszawie zwą się" Warszawiakami" i gdzie kolwiek nie pojadą to robią bydło zaznaczając jestem z Warszawy
Laura 02.12.2010 22:09
Ja jestem rdzenną Warszawianką i przeraża mnie postawa młodych ludzi z innych miast typu "po trupach do celu", którzy zrobią wszystko żeby tu zostać i nie ukrywaja tego. Smutne i niepokojące.
Laryska 01.10.2010 23:24
Tak się składa, że ja jestem rdzenną warszawianką. Czekałam niedawno przed gabinetem lekarskim, obok mnie dziewczyna w moim wieku. Do gabinetu weszła starsza pani i pewnie z racji sprzyjających wiekowi dolegliwości przebywała tam dłuższą chwilę. Komentarz dziewczyny:" siedzi tam i siedzi, socjalizować się przyszła, jakby gdzie indziej nie mogła. Jak ma za dużo czasu, to niech sobie poszuka innych rozrywek. Ja nie mam czasu, do roboty muszę wracać! Itp., itd "
Przykre, niestety prawdziwe.
Nie wszyscy przyjezdni są tacy, ale odnoszę wrażenie, że coraz więcej osób przyjeżdża tu " na roboty ".
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)