Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21100 miejsce

Przykład idzie z góry, czyli o zachowaniu się w teatrze

Teatr to miejsce, które kojarzy się z pewną powagą i eleganckim strojem. Niestety, czasem dochodzi do drobnego przewartościowania i na widownię wchodzą banany i cola. A wszystko to na oczach najmłodszych.

Teatr to miejsce kojarzące się z magią. W świecie telewizorów, płyt DVD i gier komputerowych wciąż nie brakuje ludzi gotowych oddać się na dwie godziny we władanie świata ukrytego za zieloną kotarą. Dzięki odpowiednio wybranej sztuce, teatr porwać może każdego – niezależnie od wieku i wykształcenia. Z kolei dla pracownika teatru ciekawym doświadczeniem jest obserwacja widzów, nawet jeśli nasza rola skupia się przede wszystkim na obsłudze widowni.

Dzieci zachwycają się teatrem

Dziecięca widownia - zdjęcie ilustracyjne / Fot. Kamil Józwiak/Express Ilustrowany
Przynajmniej raz w tygodniu jestem na przedstawieniu dla najmłodszych i mogę powiedzieć śmiało: dzieci kochają teatr. Dla przedszkolaków i uczniów początkowych klas szkoły podstawowej
chodzi tu o coś więcej niż o wyrwanie się z lekcji. Przywiezione autokarem, grzecznie i w parach wchodzą do teatru. Przestronne wnętrza onieśmielają je: potrzebują nieco czasu, by przed wejściem na salę zacząć krzyczeć i biegać. Prędzej czy później i tak to nastąpi: panie nauczycielki dwoją się i troją, krzyczą, grożą i przepraszają za dzieci, które ta niejednokrotnie pierwsza wizyta w teatrze zaciekawia jeszcze przed rozpoczęciem się przedstawienia. Wszystko co nowe musi zostać pokazane paluszkiem i głośno skomentowane. Odważniejsze dzieci podejdą do mnie, szarpiąc z ciekawością za kostium lub prosząc o wspólne zdjęcie. Są tak autentyczne w swoim zachwycie tym, co je otacza, że nie sposób się gniewać za hałas w holu. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, iż to właśnie malutcy są tutaj tymi, którzy potrafią stanąć na wysokości zadania.


Jedzą banany, wychodzą do toalety i opuszczają przedstawienie przed czasem


Dobrze pamiętam swoją pierwszą wizytę w teatrze. Przypominam sobie wskazówki, jakich udzieliła mi mama: w teatrze nie wolno jeść ani rozmawiać. Przede wszystkim jednak – i to stwarzało niezwykle podniosły nastrój – należy ubrać się ładnie, bo w ten sposób okazujemy szacunek aktorom. Ten elegancki strój wszedł w moją świadomość bardzo głęboko. Być może dlatego tak dotyka mnie widok wielu nauczycielek, opiekunek grup, które po teatrze paradują w jeansach. Wnętrzności przewracają się we mnie również na widok pań, które siedząc na teatralnych fotelach jedzą banany i popijają je colą. W takich momentach jestem wdzięczna tym, które, zostawiwszy swoją część grupy na sali, idą na czas przedstawienia na kawę.

Negatywne wrażenie zacierają dzieci, które zdają się odbierać teatr całymi sobą. Przedszkolaki nie do końca panują nad emocjami, potrafią w momencie zachwytu skomentować coś głośno bądź zapłakać ze strachu. Dużo spokojniejsze są dzieci, które chodzą już do szkoły – być może codzienna, klasowa rutyna uczy je trzymać na wodzy wybuchy ekscytacji czy przerażenia. Wszystkie dzieci łączy jedno: podczas przedstawienia są oddane scenie. Przypadki w których dziecko chce podczas przedstawienia wyjść do toalety zdarzają się dość rzadko. Tym bardziej nie rozumiem ich opiekunów, którzy w tym czasie potrafią przemknąć nawet przed pierwszym rzędem w kierunku drzwi, mimo że – co chyba jest oczywiste – przedstawienia dla dzieci nie są długie.

Za gwóźdź do trumny moich wywodów może posłużyć opis sytuacji, z którą do tej pory miałam do czynienia dwukrotnie: przed zakończeniem przedstawienia, w momencie gdy z akcji wynikał bliski finał, nauczycielka wstała, oświadczyła: “grupa X, proszę ustawić się w pary” i na czele pochodu wyszła na korytarz. Zapewne po to, by uniknąć tłoku w szatni. Za cenę szybkiego zdobycia kurtki pozbawia się najmłodszych elementu bardzo ważnego w relacji aktor – widz, mianowicie końcowych oklasków, które są wszak doraźnym, a jednak o wiele prawdziwszym i bardziej bezpośrednim wynagrodzeniem dla artysty niż miesięczna wypłata. W ten sposób różnica pomiędzy kinem a teatrem się zaciera, wykonawca zaś zostaje zredukowany do twarzy wyświetlanej w filmie.


Przykład idzie z góry


Niestety, w świetle takich sytuacji upominanie dzieci wydaje się lekko fałszywe. Przykład zawsze idzie z góry. Jeśli chcemy, by znajdujące się pod naszą opieką dzieci traktowały teatr poważnie, pokażmy im, że kochamy go również my, dorośli. Oczywiście dostrzegam obecność nauczycieli i opiekunów, którzy potrafią stanąć na wysokości zadania, dając dzieciom przykład tego, że w pewnych miejscach i sytuacjach powagę i szacunek okazuje się poprzez zdyscyplinowane zachowanie. Mam nadzieję, że nie będzie ich coraz mniej. Niestety, w oczy rzucają się zawsze negatywne, jaskrawe zachowania. Przykre, gdy cechują one ludzi, których naśladować powinni nasi najmłodsi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

(+) Teatr jest miejscem gdzie pewne zasady obowiązują. Takie jak właśnie schludny, elegancji strój i odpowiednie zachowanie. Ale nie we wszystkich teatrach. Są teatry dla małych dzieci (np. teatr Małego Widza w Warszawie) gdzie dzieci mają pełną swobodę wiercenia się, gadania itp. Natomiast wybierając się do poważnego teatru, nawet na spektakl dla dzieci trzeba umieć się zachować! Najlepiej z dzieciakami najpierw chodzić do teatrów dla dzieci i stopniowo przyzwyczajać do teatru, budować wrażliwość artystyczną itp. Dopiero jak dziecko będzie wiedziało co to jest teatr, będzie zainteresowane sztuką i podrośnie trochę to można się wybrać do teatru "dla dorosłych". Samo nic się nie zrobi, a nakazując małym dzieciom sztywnego siedzenia i oglądania bbez mruknięcia zniechęcamy je do późniejszych wizyt w teatrze. Nie mówię, że w teatrach trzeba pozwolić na gadanie i krzyki, mówię tylko, że na początek lepiej wybrać teatr, którego misją jest wzbudzenie pasji do takich wyjść a "dziecięce" zachowania są akceptowane. trzeba najpierw stworzyć dziecku dobrą atmosferę i sprawić żeby się zainteresowało teatrem i szanowało grę aktorów, a potem dziecko samo zacznie się zachowywać tak jak w teatrze zachowywać się powinno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na szczęście na spektaklach "nieszkolnych" jest inaczej, przynajmniej w Krakowie.
Bo do teatru chodzą głównie pasjonaci. I chyba całe szczęście, bo nie ręczę za siebie, jak w kinie za sobą słyszę siorbanie coli czy trzask popcornu.
Ale może to ja nie umiem się wyluzować..?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.11.2007 09:31

(+) smutna prawda

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Ciekawy tekst. W ogóle ciekawa jest zmiana obyczajów -- ja wyniosłem z domu, że przez strój wyrażamy szacunek (czy to w teatrze, czy na egzaminie, ale też np. w Boże Narodzenie czy Wszystkich Świętych). Mam wrażenie, że od tego się odchodzi, ale uważam to za bardzo ładny zwyczaj i szkoda mi tego. I dodam, że odbieram to raczej jako coś dla siebie niż dla kogoś (np. we Wszystkich Świętych zmarli mnie nie zobaczą, ale mimo to... ;)).

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zapomniałem dodać, że w czasie aktu można było usłyszeć jak ktos odkręca butelkę pepsi. w CZASIE ANTRAKTU po otworzeniu swoich plecaków, dzieci zaczęły wcianć wszystko co się dało. jeden osobnik wyciągnął z paszczy gumę do żucia i dziwnie się rozglądał - zastanawiał sie co z nią zrobić:) Wyciągnął rękę by dotrzeć z gumą do żucia pod siedzenie, na szczęście w porę zareagował jakiś widz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiscie, że plus. Ważny temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj trafiłem w operze na wycieczke szkolną uczniów szkoły podstawowki. Siedzieli jak na tureckim kazaniu. Pisali smsy, nie wyłączyli komórki, śmiechy przepychanki. Kilka osób próbowało uspokajać młdocianą publiczność, ale na nic sie to nie zdało. Nauczyciele nie reagowali w ogóle. Coż... następnym razem trzeba uważać, by nie usiąść obok takiej wycieczki

Komentarz został ukrytyrozwiń

"oni tak przychodza na inauguracje roku akademickiego." Pięć lat studiuję na UW i w życiu na czymś takim nie byłem. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.