Facebook Google+ Twitter

Przypadek każdego z nas... "Przypadek Adolfa H."

W swojej najnowszej powieści Eric Emmanuel Schmitt na kartach książki kreśli portrety dwóch ludzi. Dzieje Adolfa Hitlera przeplatają się z życiem Adolfa H. - wiedeńskiego malarza. Oto studium obu postaci. Każda z nich chodzi własnymi drogami.

Okładka książki. Pobrana ze strony wydawcy. / Fot. www.znak.plAutor takich książek jak "Oskar i Pani Róża", "Dziecko Noego", "Pan Ibrachim i kwiaty Koranu", "Małe zbrodnie małżeńskie" i "Kiedy byłem dziełem sztuki" znów zastanawia się nad istotą człowieczeństwa, jego miejscem w świecie oraz determinantami poczynań każdego z nas.

Adolf Hitler nie zostaje przyjęty do Akademii, przez pewien czas okłamuje kobietę, u której wynajmuje pokój, kopiuje obrazki z pocztówek i sprzedaje je turystom. W końcu zaciąga się do wojska gdzie okazuje sie wytrwałym i gorliwym żołnierzem. Ulega jednak wypadkowi, w czasie rekonwalescencji jeden z lekarzy wprowadza go w stan hipnozy i wmawia mu wielkość i powołanie do działania na rzecz Niemiec. Ta megalomania oddziałuje również na otoczenie Hitlera. Zdobywa posłuch jako doskonały mówca i wizjoner czystej niemieckiej rasy, przez co osiąga swój sukces. Wewnątrz pozostaje jednak zakompleksionym prawiczkiem, wstydzącym się swoich uczuć. Despota widzący sukces w silnej woli wszystkich ludzi.

Adolf H. - absolwent Akademii, mało zdolny malarz, który mdleje na widok pozującej nago modelki. Aby przezwyciężyć owy lęk przed nagością przeciwnej płci przechodzi terapię u Freuda. W czasie nauki wciągnięty w działania na frontach pierwszej wojny światowej, gdzie traci swojego przyjaciela. Otacza się kobietami, jednak po śmierci jednej z nich przestaje malować choć jego dzieła zostają zauważone. Za namową studenta i swojej drugiej żony wraca do malarstwa i należnej mu chwały.

Ważne jest to co łączy obu bohaterów. Niewątpliwie wspólnym mianownikiem będą tutaj uczucia. Cierpienia i straty doświadcza każdy z nich. Jeden na froncie traci jedynego przyjaciela, którym okazuje się pies. Drugi na wojnie traci najlepszego kolegę. W dwóch wersjach autor pokazuje ludzkie przywiązanie do innych istot i gradację ważności. Istotny jest aspekt samej wojny i różne emocje, które towarzyszą bohaterom podczas działań militarnych. Adolf H. nie może doczekać sie końca wojny i z trudem znosi każdy dzień na froncie. Hitler wprost przeciwnie.

Nie bez znaczenia jest też podejście bohaterów do kobiet. Hitler mimo platonicznych związków z kilkoma kobietami w gruncie rzeczy gardzi nimi i sobą. Wstydzi się swojego ciała. Brzydzi się uczuć. Adolf H. szybko zdobywa i równie szybko i gwałtownie niszczy związki z kobietami. Związki Hitlera kończą się tragicznie zawsze tylko dla jednej strony - kobiety. Hitler zostaje wyzwolony od krępujących go uczuć. Sukcesy bohaterów to kolejny aspekt, o którym mówi autor książki. Sukcesem Hitlera jest nie tylko podległość innych ludzi i sława, ale własne zdolności oratorskie i dowódcze, nie odczuwa potrzeby bycia docenianym. Czuje się doceniany przez samego siebie i to mu wystarcza. Inaczej Adolf H. jak każdy prawdziwy artysta potrzebuje natchnienia, szuka oparcia w najbliższych, uważa się za miernego malarza, a swoje dzieła tworzy z początku przypadkowo.

Po dość długiej i niewątpliwie nużącej, lecz autorskiej wersji opisu bohaterów czas przejść do konkretów. Po lekturze książki dochodzę do takich samych wniosków jak autor powieści. Często nie znamy samych siebie. Każdy z nas może stać się Adolfem albo Hitlerem. Książka nie daje nam jednoznacznej odpowiedzi na to dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Pokazuje dwoje różnych ludzi. Pokazuje też emocje, które są tożsame dla każdego z nas. Ukazuje popędy rządzące w mniejszym lub większym stopniu każdym z nas. Oczywiście na potrzeby utworu cechy te zostały przejaskrawione. Tacy ludzie jak Hitler i Adolf H. żyją pośród nas, często ich nie dostrzegamy. Dlaczego? Niech każdy na to pytanie odpowie sobie sam.

Dlaczego Adolf Hitler? Moim zdaniem to idealna osoba, na przykładzie której można pokazać różne motywy kierujące naszymi działaniami. Czy książka byłaby inna gdyby nazwisko Hitlera zostało zamienione na jakiekolwiek inne? Studium ludzkich motywów i przekonań autorstwa E. E Schmitta pozwala na podróż wgłąb nas samych i tego, co nazywamy człowieczeństwem. Pokazuje pierwotne popędy, rolę wychowania, właściwego rozwoju, pokonywaniu barier w taki, a nie inny sposób. Pokazuje też bohaterów ujęciu społecznym kreśląc ich interakcje z innymi ludźmi, co pozwala nam w prosty sposób zrozumieć, co jest dla nas normą, a co patologią. Oprócz ujęcia socjologicznego w książce znajdziemy też wątki pedagogiczne i psychologiczne. Pedagogiczne to rola i środowisko wychowania i edukacji.

Te tożsame ze sobą pojęcia u obu bohaterów są istotnym czynnikiem kształtującym ich podejście do świata. Doznający przemocy ze strony ojca chłopcy w poszczególnych przypadkach reagują zgoła inaczej. Jeden jest zdecydowanie wycofany wobec innych kobiet mając w pamięci obrazy ojca okładającego matkę pięściami. Pała chęcią zemsty przez co po śmierci ojca cierpi na bezsenność, gdyż jego najwcześniejsze sny obrazowały właśnie zabójstwo ojca. Dla drugiego ojciec stanowi prawie wymazane wspomnienie, ale działa w drugą stronę. W dorosłym świecie szuka oparcia w kobietach, nieświadomie przenosząc na nie swoje podświadome dziecięce instynkty, zaburzone w dzieciństwie. Przy kobietach, tak jak dawniej przy matce czuje się bezpieczny.

Jednak nie każdy wychowany w wykolejonej emocjonalnie rodzinie stanie się degeneratem. Zawsze zależy to od "jakości" i czasu trwania tego patologicznego czynnika. Ucieczka do innego środowiska nie zawsze przynosi poprawę. Zależy od tego z jakim środowiskiem mamy do czynienia biernym, uległym, współpracującym czy dominującym nad jednostką. Socjologowie i pedagodzy ten etap rozwoju człowieka nazywają socjalizacją wtórną, czyli taką jaka dokonuje się w innych środowiskach niż rodzina. Wiedzę czerpiemy przez całe życie. Z własnych doświadczeń i z tego po powiedzą nam inni.

Bohaterowie "Przypadku..." jedli chleb z niejednego pieca, jednak nie ulega wątpliwości, że ich dalsze działania zostały podyktowane tym co zdarzyło się w młodości. Właśnie odczucie porażki sprawiło poniekąd, że Hitler podjął takie a nie inne czyny. Hipnoza była tylko wzmocnieniem i uwolnieniem jego podświadomych popędów. Możemy tutaj zaobserwować nieumiejętność radzenia sobie z życiowymi porażkami. Dążenie do doskonałości, megalomanię, ignorancję. Z drugiej strony potrzebę afirmacji, lęk przed odrzuceniem ale też optymizm, umiejętność radzenia sobie.

Książka wtenczas pokazuje nam, że nasze życiowe wybory, a także to co dzieje się mimo naszej woli zawsze w mniejszym lub większym stopniu będzie rzutować na nas samych w bliższej lub dalszej przyszłości. Każdy z nas może być Adolfem H. Każdy z nas może być powieściowym Hitlerem. Po części każdy z nas jest obiema tymi postaciami. W tym tkwi sekret człowieczeństwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Grześku... poprawione, dzięki za uważne czytanie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"okłamuje kobietę, w której wynajmuje pokój"... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

kaine Grenzen -każdy z nas ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.