Facebook Google+ Twitter

Przypływ nazizmu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-10-07 15:18

Z końcem września na ekrany polskich kin wszedł poruszający dramat „Fala” w reżyserii Dennisa Gansela. Niemiecki film przypomina nam o niebezpieczeństwach dyktatury, o którą w dzisiejszym świecie nietrudno.

Plakat filmowy / Fot. Akcja filmu rozgrywa się w Niemczech. Reiner Wenger, nauczyciel jednego z liceów, ma wykonać tygodniowy projekt na temat totalitarnych rządów. Widząc małe zainteresowanie uczniów, zmienia metodę prowadzenia swoich wykładów. Nauczyciel postanawia przeprowadzić eksperyment na żywym ciele, czyli swoich podwładnych, by ci mogli zrozumieć zagrożenia dyktatury. Wenger wprowadza żelazną dyscyplinę, jednolite stroje a samego siebie obwołuje wodzem powstałego ruchu. Fala - bo tak nazywają swoją organizacje zarówno uczniowie jak i sam nauczyciel - ma swoje zasady, powitanie i hierarchię, rządzi się dyscypliną i zasadą: „albo z nami albo przeciw nam”. Uczniowie, którzy nie chcą przystąpić do struktury są prześladowani. Gdy dochodzi do pierwszych aktów agresji i przemocy Wenger postanawia przerwać eksperyment, który wyrwał się z pod kontroli. Niestety, jest już za późno. Fala – organizm oparty na wspólnocie zmanipulowanych uczniów zaczyna żyć swoim życiem…

Bardzo dobry obraz Gansela opiera się nie tylko na podjętej tematyce, ale i poprawności technicznej. Porządne czasem bardzo ładne zdjęcia i kadry wraz ze świetnie dopasowaną muzyką, słuchaną przez uczniów, tworzą audio-wizualne widowisko. Nie ma czasu na nudę. Widz zostaje wciągnięty w spiralę psychodelicznej muzyki i szaleńczych obrazów.

Plakat filmowy/ Logo "FALI" / Fot. Na stagnację nie pozwala też niezwykle prosty ale i logiczny scenariusz. Jedna scena świetnie splata się z drugą, a ciekawe dialogi i kreacje bohaterów zachwycają odbiorcę swoim przekazem i głębią. Także sztuce gry aktorskiej nie możemy zarzucić wielkich mankamentów. Świetnie wypada Jurgen Vogel w roli Reinera, jak i fanatyczny Frederic Lau jako Tim. Złożoność cech charakterów tych dwóch postaci daje wielkie pole do popisu aktorom, co z pasją obaj wykorzystują.

Jednak to wszystko to tylko przystawka, bowiem największym walorem obrazu jest tematyka. Reżyser pokazując nam dzisiejszą formę władzy totalitarnej na przykładzie klasy, uświadamia jak realna jest groźba powrotu tego systemu w naszym demokratycznym świecie. Gansel zadaje też szereg pytań związanych z młodzieżą: jak łatwo zawładnąć młodym umysłem? Jak bardzo współczesne pokolenie potrzebuje wartości, ideologii, wspólnoty i oparcia autorytetów, których nie ma. A także jaka odpowiedzialność spoczywa na barkach tych, którzy podejmują się roli nauczycieli i życiowych drogowskazów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.