Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > "Przysmaczek" oszukuje swoich klientów?

Pozycja materiału w rankingach:

67474 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 26pkt

Oceń:

"Przysmaczek" oszukuje swoich klientów?


W jednym z kutnowskich sklepów, mieszczącym się przy ulicy Kościuszki, sprzedaje się napoje z podrobioną datą przydatności. Ekspedientka przyjmuje reklamacje z wielkim oburzeniem, czasem nawet nie oddaje pieniędzy. Sprawa natychmiast trafiła do kutnowskiego sanepidu.


O zaistniałej sytuacji natychmiast powiadomiono kutnowski Sanepid / Fot. Piotr PanfilPowiadomiliśmy sanepid

Natychmiast powiadomiliśmy kutnowski sanepid. - W ciągu najbliższych dni zostanie przeprowadzona tam kontrola - poinformowała reportera Wiadomości24.pl dyrekcja Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Kutnie.

Na oficjalne orzeczenie, czy znaleziono coś przeterminowanego, z podrobioną datą ważności, trzeba poczekać około dwóch tygodni. W rozmowie z pracownicą kutnowskiego sanepidu dowiedzieliśmy się również, że sprawa może trafić do sądu.

Co na to rzecznik praw konsumenta?

Oto sklepik, gdzie dzieją się cuda. / Fot. Piotr Panfil- Ta sytuacja jest niedopuszczalna i należy bezwzględnie wyciągnąć konsekwencje - komentuje Aleksandra Bielecka, powiatowy rzecznik konsumentów w Kutnie. - Tego typu, niezgodne z prawem, zachowania przedsiębiorców należy zgłaszać stosownym instytucjom. Każdy konsument, który spotka się z takim zdarzeniem może tą sprawę zgłosić do rzecznika konsumentów lub bezpośrednio do właściwej miejscowo Inspekcji Handlowej - podsumowuje Aleksandra Bielecka.

Inspekcja Handlowa może w każdej chwili przeprowadzić kontrolę, która sprawdzi zgłaszane praktyki. - Na przedsiębiorcę nałożony zostanie wówczas mandat karny - informuje rzecznik konsumentów w Kutnie.

Jeśli chodzi o odzyskanie pieniędzy za przeterminowane wyroby, rzecznik konsumentów może podjąć stosowne kroki. Trzeba oficjalnie zgłosić sprawę i podać siedzibę przedsiębiorcy, który dopuszcza się zgłaszanego procederu.
Kiosk "Przysmaczek" znajduje się na ulicy Kościuszki w Kutnie. / Fot. Piotr Panfil Na zdjęciu ewidentnie widzimy, jak sprzedawczyni bezwstydnie podrobiła datę ważności. Napój ważny był do 2008, a długopisem napisane jest, iż do 2009. / Fot. Piotr Panfil
Piotr Panfil OFFline profil autora

Autor: Piotr Panfil

Napisz do autora

Artykuły (270) Galerie (114) Średnia ocen (4.59)

Wiek: 23 | Miejscowość: Kutno | Kraj: Polska

O mnie: Kontakt: p.panfil@polskapresse.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 18

Sortuj komentarze:

Paweł Mazur 28.04.2009 10:25

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 48

Miało być, to w hurtowniach towar się sprawdza. A co z moim postulatem, słabego dowodu jakim jest to przymglone zdjęcie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 28.04.2009 00:39

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 50

Ef... Może to nie do końca fair, ale idźmy dalej tropem Twego rozumowania. Hurtownia (duża) to 40 tys. produktów razy 2 tys. sztuk. Czyli... to nie wina hurtowni. Producenta? No też nie, bo co prawda asortyment mniejszy, ale sztuk... ho, ho. Może i dwa miliony. I jakże on, biedaczek, ma wszystkiego dopilnować? Może więc wina jego dostawców? Raczej nie, bo jest ich ze dwudziestu. Pewnie to wina samego towaru. Kiepski był i się przeterminował. Sam. Skurczybyk jeden...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 27.04.2009 15:21

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 63

A teraz panie Piotrze, wyobraź pan sobie, że sklep asortyment, mniejszy powiedzmy 400 produktów razy 30 sztuk każdego.

A sprawdzanie to domena hurtowni. Więc dalej moim zdaniem napisane jest to błędnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian Kazak 25.04.2009 17:57

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 63

A dziękuje, dziękuje Panie Piotr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Andrzejak 25.04.2009 17:38

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 62

No i pojawił się obrońca uciśnionych i zaczyna obronę autora, brawo Panie Damian

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Panfil 25.04.2009 16:50

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 72

Ale po co się dowiadywać z której hurtowni? Przecież wina i tak leży po stronie szefa sklepu - mógł sprawdzić co otrzymuje, a nie od razu sprzedawać. Co do przypadku, to inna osoba też kupiła oranżadę z podrobioną datą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 25.04.2009 16:06

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 59

Przede wszystkim zanim oskarżył był kogokolwiek, to spróbował się dowiedzieć z jakiej hurtowni ten sklep to bierze, czy to jednorazowy przypadek itd. Tak się robi dobry materiał. A nie rzuca oskarżeniami na lewo i prawo i to bez dowodów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian Kazak 25.04.2009 15:06

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 53

Hah... Drogi Piotrze A. jestem ciekaw jak Ty byś próbował rozwiązać tą sprawę. Siedziałbyś może w sklepie i patrzył na ręce ekspedientki? Na Twoim miejscu nie pouczałbym innych. Tutaj mamy przynajmniej przykład tego, że sprawę trzeba badać i reagować u rzecznika konsumenta, w sanepidzie itd. (+) Za materiał w pełni obywatelski i dobrze zrealizowany!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Grochowski 25.04.2009 01:31

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 37

Artykuł bardzo słaby i nieprofesjonalny. Najbardziej rozbawiło mnie, że jako "świadkowie" przywoływani są uczniowie, którzy kupują napoje, wypijają a następnie żądają zwrotu pieniędzy. Niepoważne. Dziennikarstwo na poziomie gazetki szkolnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.04.2009 23:39

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 41

Ja bym, w dociekliwości dziennikarskiej napoju spróbował :)
Kto wie co krył pod kapslem wiekowy trunek :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.