Pozycja materiału w rankingach:
Dziś wczesnym rankiem chóralny śpiew ponad 700-tysięcznego tłumu zakończył tegoroczny Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie). Najmocniejszym uderzeniem imprezy był występ zespołu The Prodigy. Po raz pierwszy w historii imprezy pojawiły się barierki ochraniające przed sceną.
Był to wymóg menażera zespołu The Prodigy. Organizatorzy, Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mieli zaledwie kilka godzin na ich sprowadzenie. Barierki przyleciały, najprawdopodobniej, specjalnym samolotem z Paryża.Zobacz także:
Artykuły
(195)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.13)
Wiek: 57 | Miejscowość: Książ Śląski 52a, 67-120 Kożuchów | Kraj: Polska
O mnie: Zmagam się ciągle z rzeczywistością, ciągle od niej otrzymuję ciosy w twarz. Upadam i podnoszę się. Mam również chwile słabości. Więcej: www.gonieclokalny.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
I LOVE THE PRODIGY!!! 15.08.2011 08:15
taaa. ten wasz święty owsiak i złe Prodigy.. Proszę bardzo oświadczenie ze strony Prodigy "Oświadczenie
w sprawie koncertu zespołu The Prodigy podczas Przystanku Woodstock, Polska, 06/08/11
Pan Jerzy Owsiak, organizator Przystanku Woodstock w Polsce, wysunął fałszywe oskarżenia wobec The Prodigy, a także całej ekipy produkcyjnej i reprezentującej zespół. Oskarżenia dotyczyły „niebezpiecznego” oraz „nieprofesjonalnego” zachowania grupy podczas sobotniego koncertu.
Kategorycznie zaprzeczamy tym oskarżeniom.
W piątek wieczorem nasz production manager Karel Hamm powiadomił nas, że Pan Owsiak, pomimo podpisania kontraktu mówiącego m.in. o ustawieniu barierek ochronnych, nie zamierza dopełnić tego zobowiązania. Organizator Przystanku Woodstock, uznawanego za największy europejski festiwal, mogący pomieścić 500 tysięcy gości, powinien zapewnić barierki ochronne, które stanowią niezbędny element zabezpieczenia wszystkich europejskich i światowych festiwali. Ta zasada obowiązuje w większości krajów i jej przestrzeganie podczas koncertu na Przystanku Woodstock nie jest żądaniem zespołu, obawiającego się o swoje bezpieczeństwo, lecz odpowiedzialną decyzją mającą na celu ochronę polskich fanów. Na postawienie barierek ochronnych nalegał menedżer zespołu John Fairs, mając na uwadze głównie bezpieczeństwo zgromadzonej publiczności. Przestrzeń między barierkami a sceną miała ułatwić pracę ochrony, interweniującej podczas parcia fanów na barierki, oraz ekipy medycznej. Wolne miejsce było potrzebne również straży pożarnej, która chłodziła wodą rozentuzjazmowany tłum pod sceną. Wszystkie te zabiegi nie byłyby możliwe, gdyby nie wolna przestrzeń między sceną a publicznością. Barierki ochronne umożliwiały sprawne działanie służb zatrudnionych przez organizatora, mających na celu dbanie o bezpiczeństwo festiwalowiczów. Pan Owsiak chciał jednak zaryzykować i narazić zebrany tłum na wielkie ryzyko, głównie ze względu na przewyższającą oczekiwania liczbę uczestników, która według raportu promotora wynosiła 670 tysięcy. Realnie impreza o takiej wielkości musiałaby być zabezpieczona wieloma barierkami. Przystanek Woodstock, jako członek The European Festival Association – YOUROPE, jawnie naruszył pierwszą zasadę stowarzyszenia, mającego na celu „edukowanie oraz informowanie swoich członków poprzez seminaria, warsztaty i panele. Yourope stara się podnosić standardy bezpieczeństwa oraz opieki medycznej na rynku festiwalowym.”
Przystanek Woodstock być może podlegał polskim regulacjom, jednak nie spełniał europejskich wymogów bezpieczeństwa. Polscy organizatorzy imprez często dostosowują się do regulaminu „HSE Events Safety Guide”, mówiącego m.in. o konieczności ustawienia barierek w trakcie wszystkich koncertów, nie tylko The Prodigy. O przestrzeganiu tego regulaminu zapewniają agencja Alter Art, organizator Heineken Open’er Festiwal, oraz firma Go Ahead, opiekująca się jarocińskim festiwalem. Podobne deklaracje złożyły agencja Good Music oraz Charm Music. Stosowanie barierek ochronnych jest więc powszechną praktyką wśród organizatorów, pomimo braku takiego nakazu w polskim prawie. Jednym z najważniejszych punktów w organizacji imprezy jest upewnienie się, że zostały zachowane wszystkie zasady bezpieczeństwa na wypadek ewentualnych zagrożeń.
Barierki ochronne mają służyć przede wszystkim bezpieczeństwu publiczności, nie tylko zespołu.
Poczuliśmy ogromną ulgę, kiedy poinformowano nas, że podczas koncertu nikt nie uległ poważnemu wypadkowi. Jeśli chodzi o wypowiedź Pana Owsiaka dotyczącą barierek ochronnych, mogę tylko stwierdzić, że Przystanek Woodstock jest jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc, które odwiedziłem podczas mojej 25-letniej pracy. Przestrzegam też wszystkich promotorów i artystów, aby poważnie rozważyli decyzję o udziale w tym festiwalu ¬- może być fatalna w skutkach z powodu niezachowania standardów opieki medycznej oraz bezpieczeństwa zgromadzonej
Kuba Jankowska 12.08.2011 18:58
Ja pierdziele. poważnie, wiele osób mdlało? To może ja też zemdlałam - bo tam byłam i jakoś nie pamiętam.
może się spiłam atmosferą - bo byłam niepijąca, może zbakałam się od oparów absurdu - bo tez jakoś bez zielska. panowie redaktorzy naprawdę? piszemy takie pierdoły za darmo czy za pieniądze? Tymczasem darmowy skrót wydarzeń - Woodstock - super bezpiecznie, ogromna impreza masowa którą nie tylko można ale i trzeba pokochać a The Prodigy zachowali się jak fujary. Za brak barierek musimy zaś zlinczować Jurka, brak barierek winien wypadkowi na torach i temu że gdzieś tam w Polsce padał właśnie deszcz
syn sama 12.08.2011 08:37
Nigdy więcej takich frajerów,gwiazdorzy ale z kolanami,śmiech,przez nich tylko najechało mnogo technoboysów i znów musiałem sie bić ;-)
barbarka 10.08.2011 21:10
Wypadek był w Dąbroszynie! Co co barierek. Byłam na wszystkich festiwalach od 2004 roku i nigdy barierki nie były potrzebne. Jeśli ktoś źle się czuje niech nie idzie na koncert.
Żaneta 09.08.2011 17:09
The Prodigy beznadzieja i chamstwo.
Jest tyle innych fajnych i pewno mniej "wybrzydzających" kapel.Wielkie gwiazdy, co pozjadały rozum!
Paweł Dąbrowski 09.08.2011 12:22
Wg mnie Owisak nie powinien sciagac chamskich zespolow z zagranicy. Ma tyle zespolow w Polsce.
Mama Uczestnika 08.08.2011 13:16
Cud ,że nie doszło do tragedii,ktoś mądry pomyślał o barierkach i chyba nie po to żeby zabezpieczyć muzyków,ale mieć kontrolę nad napierającym tłumem.Ciekawe gdyby nie ochrona to jak i kto wyciągałby tych mdlejących dzieciaków z przodu.A pan Owsiak niech nie wierzy w mądrość uczestników tylko myśli jak uniknąć nieszczęścia mając za przykład ubiegłoroczny koncert na stadionie w Niemczech .
Gwizdy dla organizatorów.
Magda N 08.08.2011 09:28
Na koncercie Prodigy było 700 tys. ludzi, a ja stałam w pierwszym rzędzie!
Czesłąw Łontaj 08.08.2011 08:06
A tu proszę Invaders Must Die- http://www.youtube.com/watch?v=QlUz7muMB6Q