Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Dzieci i Młodzież > "Przystankersi" - nowa subkultura młodzieżowa?

Pozycja materiału w rankingach:

15829 miejsce

Dział: Dzieci i Młodzież

Ocena: 27pkt

Oceń:

"Przystankersi" - nowa subkultura młodzieżowa?


Stoją na przystankach kompletnie pijani. Gadają o głupotach, które nazywają rozmową żuli. Gdyby władze miasta zorganizowały im czas, chętnie opuściliby swoje miejsca spotkań. To "przystankersi", czyli młodzi ludzie, którzy w wolny czas spędzają w publicznym miejscu.

Dane z połowy marca 2007. / Fot. Dziennik ZachodniMonika (imię zmienione na potrzebę artykułu), uczennica: – Na przystankach siedzimy i pijemy. Często zdarzają się rozróby. Rozmawiamy o głupotach, które nazywam rozmową żuli. Pijemy dla fazy oraz dlatego, żeby pośmiać się z siebie i innych. Gdy mamy jakiś hajs, idziemy na przystanek i pijemy. Gdyby nie było przystanków i innych miejsc tego typu, w których możemy się spotykać oraz, gdyby organizowane były częściej imprezy na amfiteatrze, bardzo chętnie wiele osób z naszego towarzystwa spędzałoby tam czas na trzeźwo.

"Przystankersi" - nowa subkultura młodzieżowa / Fot. Tomasz Jabłoński/Express Ilustrowany

Jak powstrzymać to zjawisko?


O to jak powstrzymać to zjawisko zapytałem przewodniczącego Rady Gminy Świętajno. Zygmunt Zbigniew Pampuch: – Rada gminy zajmowała się już tym problem, zajmował się tym również wójt na poziomie kampanii wyborczej. Jedynym miejscem, w którym młodzież mogłaby się spotykać jest obecnie szkoła. Niestety trwa jej reorganizacja. Myślę, że w najbliższym czasie, wójt podejmie takie decyzje, które pozwolą przebywać młodzieży po godzinie 15 w szkole, a nauczyciele w jakiś sposób zagospodarują ten czas wolny – mówi przewodniczący. – Nie jestem pewien, czy nauczyciele podejdą to tego pomysłu z entuzjazmem. W końcu i tak narzekają, że mają za dużo pracy i za mało czasu wolnego. No ale cóż, przekonanie ich do tego pomysłu leży w gestii władz. My osobiście nie musimy się tym martwić.

Co słychać na przystankach w powiecie szczycieńskim?


Powiat szczycieński nie jest wyjątkiem w „młodzieżowych przystankach kultury”. Gdy ostatnio czekałem na autobus byłem świadkiem rozmowy dwóch „przystankersów” i szczerze mówiąc w ich 15 minutowej rozmowie padło może kilkanaście normalnych, polskich słów. Reszta ich dialogu opierała się na tzw. łacinie podwórkowej oraz młodzieżowym żargonie. Oburzyło mnie to słownictwo, które niewiele miało wspólnego z kulturalnym językiem polskim.

Reasumując powiem krótko: jeżeli uda nam się uratować jedną osobę z tego bagna, to zrobimy bardzo dużo, jeżeli dwie to odniesiemy wielki sukces, jeżeli uratujemy ich więcej, to wówczas będziemy mogli śmiało stwierdzić, że uratowaliśmy młodzież przed degradacją.
Dominik Parzych OFFline profil autora

Autor: Dominik Parzych

Napisz do autora

Artykuły (49) Galerie (7) Średnia ocen (4.51)

Wiek: 21 | Miejscowość: Spychowo / Szczytno | Kraj: Polska

O mnie: http://bezladuiskladu.wordpress.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Zbigniew Michał Twerd 30.07.2007 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 11

Pozdrawiam Spychowo :)
Miałem okazję spędzic troche czasu ze spychowskimi przystankersami, a raczej knajpersami (dawna restauracja GS). W sumie było miło. Jeden z nich przejawiał zainteresowanie filozofia Platona i jej heglowskimi i marksistowskimi nastepstwami. Wysłalem mu nawet potem skserowane fragmenty Kołakowskiego i Poppera dotyczące tego wątku. Ze Spychowa wracałem mocno skacowany :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Długajczyk 30.07.2007 20:48

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 20

Jak dla mnie nazwa "przystankersi" jest mało oryginalna, ale coż każy lubi to, co lubi:) pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 30.07.2007 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 15

Przesiadywanie na przystankach nie stanowi jeszcze o powstaniu nowej subkultury młodzieżowej. Ale "przystankersi" - niezła nazwa, w przyszłości o ile nastąpi eskalacja zjawiska, może nawet posłużyć za tytuł filmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Klimczak 30.07.2007 20:06

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 11

Niezły tekst... Może zbyt ogólny, ale niezły. Plus.. na zachętę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kajetan Balcer 30.07.2007 19:32

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 13

Witam!

Wybacz, ale twój artykuł jest bardzo prymitywny. Jakie masz dowody na to, żeby stwierdzić, że takie rzeczy dzieją się praktycznie w każdej miejscowości. Takie rzeczy poza tym zdarzają się wszędzie, przy szkole, świetlicach, na placach zabaw, wg mnie na przystankach akurat najrzadziej. To tyle co do zawartości merytorycznej. Artykuł nie jest poza tym jak dla mnie artykułem, ale próbą stworzenia czegoś na siłę. Myślę, że powinieneś pisać bardziej na luzie, nawet o takich sprawach:) Pisz tak, aby łatwo się czytało twoje materiały. Jak na razie tak nie jest - tekst wygląda typowo książkowo, jak definicje, wyliczenia, śmiesznie się go czyta:) Życzę, by kolejne teksty lepiej się czytało. Na pocieszenie powiem, że od czegoś trzeba zacząć, więc fajnie, że w ogóle postanowiłeś tu napisać:) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Długajczyk 30.07.2007 17:40

Ocena: Ocena pozytywna 13 Ocena negatywna 13

hmmm...jak dla mnie to normalna sprawa zawsze tak było i będzie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.