Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38010 miejsce

"Przystankersi" - nowa subkultura młodzieżowa?

Stoją na przystankach kompletnie pijani. Gadają o głupotach, które nazywają rozmową żuli. Gdyby władze miasta zorganizowały im czas, chętnie opuściliby swoje miejsca spotkań. To "przystankersi", czyli młodzi ludzie, którzy w wolny czas spędzają w publicznym miejscu.

Dane z połowy marca 2007. / Fot. Dziennik ZachodniMonika (imię zmienione na potrzebę artykułu), uczennica: – Na przystankach siedzimy i pijemy. Często zdarzają się rozróby. Rozmawiamy o głupotach, które nazywam rozmową żuli. Pijemy dla fazy oraz dlatego, żeby pośmiać się z siebie i innych. Gdy mamy jakiś hajs, idziemy na przystanek i pijemy. Gdyby nie było przystanków i innych miejsc tego typu, w których możemy się spotykać oraz, gdyby organizowane były częściej imprezy na amfiteatrze, bardzo chętnie wiele osób z naszego towarzystwa spędzałoby tam czas na trzeźwo.

"Przystankersi" - nowa subkultura młodzieżowa / Fot. Tomasz Jabłoński/Express Ilustrowany

Jak powstrzymać to zjawisko?


O to jak powstrzymać to zjawisko zapytałem przewodniczącego Rady Gminy Świętajno. Zygmunt Zbigniew Pampuch: – Rada gminy zajmowała się już tym problem, zajmował się tym również wójt na poziomie kampanii wyborczej. Jedynym miejscem, w którym młodzież mogłaby się spotykać jest obecnie szkoła. Niestety trwa jej reorganizacja. Myślę, że w najbliższym czasie, wójt podejmie takie decyzje, które pozwolą przebywać młodzieży po godzinie 15 w szkole, a nauczyciele w jakiś sposób zagospodarują ten czas wolny – mówi przewodniczący. – Nie jestem pewien, czy nauczyciele podejdą to tego pomysłu z entuzjazmem. W końcu i tak narzekają, że mają za dużo pracy i za mało czasu wolnego. No ale cóż, przekonanie ich do tego pomysłu leży w gestii władz. My osobiście nie musimy się tym martwić.

Co słychać na przystankach w powiecie szczycieńskim?


Powiat szczycieński nie jest wyjątkiem w „młodzieżowych przystankach kultury”. Gdy ostatnio czekałem na autobus byłem świadkiem rozmowy dwóch „przystankersów” i szczerze mówiąc w ich 15 minutowej rozmowie padło może kilkanaście normalnych, polskich słów. Reszta ich dialogu opierała się na tzw. łacinie podwórkowej oraz młodzieżowym żargonie. Oburzyło mnie to słownictwo, które niewiele miało wspólnego z kulturalnym językiem polskim.

Reasumując powiem krótko: jeżeli uda nam się uratować jedną osobę z tego bagna, to zrobimy bardzo dużo, jeżeli dwie to odniesiemy wielki sukces, jeżeli uratujemy ich więcej, to wówczas będziemy mogli śmiało stwierdzić, że uratowaliśmy młodzież przed degradacją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

Maćku nie chcę się chwalić, ale udało się wykosić to boisko :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na Powązkowskiej w strone Arkadii (przystanek tramwajowy) to są dopiero "przystankersi" niedaleko jest izba wytrzeżwień i to jest właśnie makabra...

Teksty typu "obstaw pojarać" lub "daj 50gr na piwo" to już norma na Muranowie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dlaczego "imię zmienione na potrzebę artykułu"? Co to za potrzeba artykulu? Lepiej brzmi Monika zamiast Weronika? Zdaje sie, ze imie zostalo zmienione na zyczenie owej "Moniki". Troche generalizujesz, piszac: "(...) stwierdzić, że uratowaliśmy młodzież przed degradacją" cala mlodziez? a cala mlodziez ma ten problem? I jakie sugerujesz rozwiazania? "(...) jeżeli uda NAM się uratować(...)"- Piszesz w liczbie mnogiej-wnioskuje, ze kazdy moze jakos pomoc. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciek może i mam dwie ręce, ale sam tego nie zrobię a nikomu się nie chce. Poza tym akurat ja najmniej korzystam z tego boiska z powodu braku czasu. Ale ciągle próbuję przekonać znajomych do tego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przystankersi, blokersi, huśtawkersi, ławkersi, dworczersi. Jak u Tolkiena

Komentarz został ukrytyrozwiń

wielkie mi odkrycie... http://shell.idealan.pl/~aawaay/przystankersi/ ;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobre:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę nie wiem, co jest fajnego w tym artykule? Chyba tylko to, że porusza całkiem normalny i pospolity temat:) Forma moim zdaniem jest tragiczna(podobno jest to do wyćwiczenia). Mimo wszystko nie przekonuje mnie ten tekst! pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny arytkuł. U mnie w mieście takie coś nie istnieje, ale wiem ze w niektórych miastach tak. :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

tym bardziej uwazam ze slusznie ze poruszyles ten temat - jak to mozliwe ze w Spychowie nie ma zadnych miejsc gdzie mozna by spedzac czas po szkole??? ile jeszcze jest takich miejsc w Polsce???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.