Facebook Google+ Twitter

Przyszedł facet do doktora i się zapomniał

Popyt na usługi medyczne specjalistów rośnie. Pacjenci rejestrują się kilka miesięcy przed wizytą. Bywa, że oprócz daty i godziny konsultacji u specjalisty oznaczeni są numerami.

Kolejka w poczekalni do urologa. Panowie ustalają, kto za kim i przed kim pójdzie do lekarza.

- Który pan ma numer? Czwarty. To dobrze się składa, bo ja mam piąty. A kto ma dziewiątkę? Był tu taki jeden, ale poszedł na stronę. Też bym tam poszedł, może uda mi się doczekać aż wróci.
Każdy przychodzący rutynowo pyta o numer poprzednika.
- Chciałbym uprzejmie zapytać, który z panów ma numer szesnasty? - zwraca się z uśmiechem pan w okularach.

"Szesnastka" wskazuje na siebie i pan w okularach dodaje:
- Podoba mi się, że wszystko jest jasne. Porządek musi być, jak mawiają Niemcy. Chcieli wygrać wojnę, na nasze szczęście ponieśli klęskę, teraz chcieli ograć świat ekonomicznie, też przegrywają.

Zainteresowany tematyką niemiecką, wszedł w słowo najstarszy pan z kolejki:
- Mordowali Żydów, mordowali Polaków i gdzie wtedy był Bóg? Jak Bóg mógł pozwolić, żeby ukrzyżować syna Matki Przenajświętszej z narodu wybranego?
- A czytałeś pan Biblię?- obruszył się trzymający w ręce wyniki badań pan bez numeru.
- Biblię pan niby znasz, ale gdzie kultura? – oburza się pozostała trójka.
- Przecież tu każdy jest zarejestrowany i ma numer. A pan się tak chciałby "wryć" poza planem. Czy to jest po bożemu?

Pan bez numeru tłumaczy, że jest zarejestrowany na listopad, teraz ma tylko pokazać wyniki i to potrwa moment. Wchodzi z następnym pacjentem i rzeczywiście po krótkiej chwili opuszcza gabinet. W poczekalni zjawia się najmłodszy pacjent.
- Którą godzinę obsługuje teraz doktor? - pyta przybysz.
- O co pan pytasz? Ten doktor nie leczy godzin, tylko co innego.- Odpowiada pan w okularach.
- Luzuj pan z tymi żartami, chyba mogę oczekiwać odpowiedzi, kiedy grzecznie pytam. Mam wyznaczoną godzinę 15.45. Czy powiecie mi panowie wreszcie, która godzina jest u doktora? - denerwuje się przybysz.
- 15.52.- informuje pan w okularach i pokazuje zegarek.
- Niechże się pan zamknie- podnosi głos przybysz.
- Współczuję panu, że z ilorazem inteligencji coś nie tak. Powiedzcie mi panowie, która godzina poszła.
- Wypraszam sobie, aby mnie pan tu obrażał!- sroży się pan w okularach
- Który pan ma numer?
- A po co mi numer, jeśli wiem, na która mam przyjść godzinę?- irytuje się przybysz.

Wreszcie dowiedział się u pielęgniarki, który ma numer i burza ucichła.
Bo też numer to rzecz bardzo ważna w naszym życiu. Numer domu, mieszkania, butów, kołnierza, konta bankowego, pesel, nip itp. Najlepiej mieć je w pamięci albo gdzieś zanotować.
Najmłodszy pacjent z kolejki zapomniał swojego numeru w kolejce i to rzecz ludzka. W poczekalni również zapomniał się, co też jest ludzkie ale brzydkie.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.