Pozycja materiału w rankingach:
Ostatni album fińskiej grupy HIM został wydany w 2006 roku. Już wtedy było wiadomo, że wokalista formacji, Ville Valo ma w planach wydanie swego pierwszego solowego albumu. Entuzjastyczne przyjęcie singla "Summer Wine" może pogrzebać HIM
Ville Valo nie poprzestał na planach. Stworzył nawet materiał na swoją płytę, ale macierzysta formacja podebrała mu kilka piosenek i trzeba było przełożyć datę wydania krążka co najmniej o kolejny rok. Zobacz także:
Artykuły
(246)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(3.91)
Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK
O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
angelgirl 29.04.2012 17:35
O PRZEPRASZAM nICKELBACK JUŻ mają nowy albbum iv piosenki jak choćby ullaby czy When we stand Together
Darklight Darklight 06.09.2007 18:32
Kolegę Balkusa proponuję przesunąć do sekcji gimnastycznej, bo wstyd tak pisać o muzyce i się nie znać... ;] Pozdro.
Darklight Darklight 06.09.2007 17:16
Hmm...niestety widać, że tekst został napisany przez ,,nie-fana" grupy HIM ale także przez kogoś totalnie niedoinformowanego.Plotki o rozpadzie grupy krążą już od ponad 3 lat od kiedy pan Valo zaczął udzielać się w projektach innych artystów, ale grupa nie rozpadła sie-co więcej nowy krążek HIM ,,Venus Doom" ujży światło dzienne już 17 września-trasa koncertowa po USA się kręci a grupa ma w planie jeszcze wiele projektów. Ville Valo juz niejednokrotnie deklarował wydanie solowego krążka, ale jak do tej pory skończyło sie na kilku kawałkach z popularnymi fińskimi wykonawcami-w tym świeższy niż ,,Summer Wine", ,,Just for tonight" nagrany z Manna (fińską wokalistką-prywatnie żoną gitarzysty HIM Linde'a), którego raczej nie usłyszymy już w polskich stacjach muzycznych...pozdrawiam
Autor usunął profil 28.06.2007 22:20
A może nie kariery solowe są przyczyną rozpadów takich formacji, a po prostu fakt, że są to bandy 0.5 lub 0.25 dekady.
Pierwsza, druga płyta, coś nowego wzrusza zastanym gruntem rynku, a kolejne płyty to "nic nowego" i równia pochyła...
Wystarczy przypomnieć sobie dzieje kapel (weźmy te rockowe) jak Creed, albo "staruszka" Nickelback który od prawie 3 lat nic nie spłodził.