Najważniejsze, żeby robić coś z pasją, coś co się kocha. Z pracy czerpać korzyści i przyjemność. Zaplanowana za młodu przyszłość z pewnością do tego przygotuje. Co jeśli przyszłość powoli się oddala?
Zobacz także:
Artykuły
(107)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.07)
Wiek: 21 | Miejscowość: Siemianowice Śląskie | Kraj: Polska
O mnie: " Idź swoją drogą i nie dawaj za wygraną ..."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Butkiewicz 02.02.2010 23:06
Doświadczenie zdobyte przy pisaniu artykułów, granie w internetowym radiu oraz inne rzeczy związane z "zabawą w dziennikarza" już dają Ci duży +, który warto podkreślić przy ewentualnym składaniu papierów. Moim zdaniem, nie tylko punkty się liczą! Rekrutujący powinni uwzględnić twoje predyspozycje oraz zamiłowanie do tego co robisz, dostrzec wewnętrzny "talent" Ja mam to "szczęście", że matura czeka mnie za rok, a sprecyzowanego kierunku "co będę dalej robić" - nie mam. Osobiście zgadzam się z wypowiedzią Magdy, dobrze jest mieć plan B, poszukać alternatyw aby móc również się realizować, gdy Ci się nie uda dostać na "te wymarzone studia". Powodzenia! :) Artykuł na <5>
Ewelina Jońska 02.02.2010 23:05
Bardzo poruszył mnie ten tekst. Tak jakbym czytała swoje myśli. Powiem ci tak, też się boję o pracę i przyszłość ale wierzę,że muszę robić to co lubię, bo tylko wtedy będę szczęśliwa. Pisanie tekstów jest czymś co mi sprawia wielką satysfakcję. Niedostałam się na uczelnię państwową, studiuję dziennie na prywatnej uczelni i zapewniam, że nie ma tam - płacę =zaliczam. Muszę ostro zakasywać rękawy. Nie bój się los pomaga. I nawet jeśli podwinie ci się noga - to pomyśl że dzięki temu otworzyła się inna brama w twoim życiu (lepsza brama, brama do lepszego życia). Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wiary!:) Ja 3mam za ciebie ksiuki:) ( 5* za to że tak mnie poruszyłeś swoim wyznaniem)
Krzysztof Smajek 02.02.2010 22:44
Jesli czujesz, że jesteś dobry w tym co robisz - to brnij tą drogą! Piszesz: "Najważniejsze, żeby robić coś z pasją, coś co się kocha". Otóż to. Przed podjęciem studiów nie otrzymasz gwarancji na pracę. Jak pisze Pani Magdalena musisz mieć również szczęście. Oprócz wiary i talentu przyda się i ono.
Magdalena Gawryś 02.02.2010 22:26
Nie ty jeden masz ten problem...
Żeby załapać się na porządne dziennikarstwo trzeba mieć albo kupę szczęścia, albo znać odpowiedniego człowieka, albo wiedzieć wszystko na jakiś temat. Bezrobotnych politologów i socjologów jest w Polsce od metra, całe zastępy lądują potem w akwizycji albo innym marketingu bezpośrednim, no w każdym razie gdzieś, gdzie cała marzenia i pasja zdychają śmiercią naturalną. Szeroki zakres wiedzy wcale nie musi być przepustką do sukcesu a studia nie zagwarantują zawodu dziennikarza. Lepsze są konkretne pomysły, konkretna wiedza, może dział miejski lokalnej gazety, serwisy lokalnej rozgłośni.
Ech, żebym mogła cofnąć czas …
Autor usunął profil 29.01.2010 21:33
Artykuł pełen prawdy, tez mam mniej wiecej podobny problem. I mimo ze idziemy a studia, to nikt nie zapewni nas, ze znajdziemy po tym prace. Tymbardziej ze czesto, to co sie chce robic naprawde, w moim przypadku to jest rowniez dziennikarstwo i media, to kazdy podchodzi do tego sceptycznie i probuje zniechecic.. "Bo to sa to tylko marzenia a rzeczywistosc jest inna"... ;/ Ciężko jest byc dobrym dziennikarzem, ciężko jest się "wkrecić", ale prawda jest taka, ze jesli nie zaryzykujemy nie dowiemy sie o tym czy bylo warto czy nie, dlatego ja uwazam ze mimo wszystko powinnismy probowac i zostac tym, kim chcemy byc naprawde;) Warto miec alternatywe na wszelki wypadek i skonczyc np inne studia ktore dadza Ci jakis inny zawod i oczywiscie w miedzyczasie zdobywac praktyke dziennikarska i duuuzo pisac;) zycze powodzenia ;)
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)