Pozycja materiału w rankingach:
Młodzi Polacy odsuwają się od polityki, nierzadko z niej drwiąc i nie utożsamiając się z krajem. Wolny czas spędzają na zabawach, odpoczynku, spotkaniach ze znajomymi, sporcie i rozrywkach. Czy ingerowanie w sprawy kraju jest dobre?
Wiedza młodych Polaków o społeczeństwie nie jest wykorzystywana w praktyce. Obywatelskie zaangażowanie młodzieży innych państw, których wiedza na temat ich kraju nie jest taka wysoka, jest o wiele wyższe od zaangażowania (a nawet jego braku) młodych z Polski.Zobacz także:
Artykuły
(90)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.29)
Wiek: 21 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Student Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat dziennikarstwa telewizyjnego, który ponoć dysponuje radiowym głosem i dobrym stylem pisania.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Pucek 02.10.2008 14:54
wszysto pięknie, ale dlaczego Kowalski nie głosuje? - bo wie, ze wszystko jedno, których wybierze, i tak nie spełnią obietnic! dopiero Kaczyńscy wystarcajaco Kowalskiego przestraszyły , żeby zwlec sie z fltela i ruszyć do urny za życia ;) (choć może bardziej jego syna i matkę)
Autor usunął profil 20.02.2008 00:15
Problem jest taki, że młodzież mimo całej niechęci do dorosłych czerpie wzór od nich. A oni dają im wzór bliski obrazkowi Jana Kowalskiego siedzącego na kanapie, w kapciach, z pilotem w ręku i bezmyślnie przerzucającego kanały. Kowalskiego, który nie głosuje w wyborach, narzeka na Państwo, a obecną władzę z chęcią by...
WOS uczy o doktrynach politycznych, stanowieniu prawa, polityce jako zagadnieniu teoretycznym. Brak tam pragmatyki, powiedzenia tego, że masz wpływ na życie lokalnej społeczności, że możesz zrobić to a to, że PIT wypełnisz tak a tak, a w relizacji planowanej z kolegami inicjatywy pomoże Ci ten urząd albo to stowarzyszenie. W tym cały sęk.
Bartłomiej Graczak 30.01.2008 17:37
"Cóż więc dopiero mówić o polityce i zmienianiu...świata."
Właśnie jestem po tekście do belgijskiej gazety na temat: "Co zmieniałbym na świecie gdybym miał władzę?", więc tematy zmiany świata są mi bliskie. :)
Marika Przybył 30.01.2008 15:39
Racja, święta racja.
Takie zachowania są po prostu wygodniejsze - nic nie robimy, narzekamy.
Ludzie boją się wziąć odpowiedzialność. Niestety, ten problem nie dotyczy tylko młodzieży i nie tylko spraw społeczno-politycznych. Zaczyna się od strachu przed wzięciem odpowiedzialności za własne życie, własny los. Cóż więc dopiero mówić o polityce i zmienianiu...świata.
Bartłomiej Graczak 30.01.2008 13:08
A co do treści komentarza:
Jacku, w Ameryce (wyczytane u Lisa, który opowiadania o Ameryce często zaczyna od "Kiedy byłem korespondentem..") czy Norwegii wielu młodych ludzi działa w stowarzyszeniach. W procentach jest to aż około 40. Wielkim sprytem i zorganizowaniem muszą się wyznaczać rodzice by porozwozić dzieciaków na kolejne spotkania. Czy to stowarzyszenia, kółka, treningi..
Bartłomiej Graczak 30.01.2008 12:54
Jacku, wg ciebie ciekawy, ale wg redakcji nie bardzo, bo nie ujrzał nawet przez chwile światła dziennego - strona główna.
Nie chodzi mi i żaden poklask - dla jasności. Zależy mi tylko, by kogoś mógł zaciekawić...
Autor usunął profil 30.01.2008 07:49
(+) Coz, polska mlodziez nie rozni sie wiele od mlodziezy innych krajow... Ciekawy tekst...
Bartłomiej Graczak 30.01.2008 00:13
U nas w mieście funkcjonuje młodzieżówka Samoobrony i Inicjatywa Młodzieżowa. O ile o inicjatywie coś da się czasem usłyszeć to o młodzieżówce nic.
Agnieszka Iwan 29.01.2008 23:24
Rzeczywiście mało tego u nas. Raz słyszałam o takiej organizacji, ludzie nie rwali się do pójścia i zorientowania się chociaż co i jak. Mnie to wtedy mało interesowało, teraz zdaję sobie sprawę, że powinno.
Bartek, może spróbujemy dowiedzieć się czegoś więcej?