Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16936 miejsce

Przyszły emerycie! ZUS do ciebie napisze. Szykuj środki uspokajające

16 mln pracujących Polaków otrzyma w najbliższym czasie list z ZUS. Gdy dostaniesz korespondencję zatytułowaną "Informacja o stanie konta ubezpieczonego w ZUS według stanu na 31 grudnia 2012 r." - skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą przed jej przeczytaniem.

 / Fot. PAP/Adam WarżawaZałożenie jest proste - ZUS oświeci nas ile szacunkowo będzie wynosić nasza emerytura. Wielu przyszłych emerytów przeżyje prawdziwy szok wynika z wyliczeń dziennikarzy "Gazety Wyborczej". Według nich kierownik zarabiający obecnie 10 tys. złotych będzie mógł liczyć na 2,1 tys. złotych emerytury. 59-latek, który stosowny wiek osiągnie w 2021 r., po 40 latach pracy i zarobkach na poziomie średniej krajowej może spodziewać się emerytury na poziomie 1,8 tys. złotych.

Podane dwa przykłady można uznać za te z "górnej półki". Przeciętne wynagrodzenie brutto według Głównego Urzędu Statystycznego wynosi obecnie 3699,67 zł w sektorze przedsiębiorstw. Ręka w górę, kto z czytelników dziś zarabia właśnie tyle?

Wróćmy jednak do listów z ZUS, które w swej treści przypominają raczej sentencję wyroku śmierci, niż radosną wiadomość, że po kilkudziesięciu latach pracy przejdziemy na upragnioną emeryturę i resztę życia będziemy mogli spędzić na wczasach w ciepłych krajach.

Jak ZUS wyliczy wysokość naszych emerytur? Sumę zebranych składek podzieli na miesiące średniej długości życia. "Średnie dalsze trwanie życia" dla 67-latka wynosi w miesiącach ok 195. Czyli zebraną kwotę dzielimy przez 195 i otrzymujemy wysokość emerytury.

Inwestować w przyszłość powinni zacząć przedsiębiorcy, którzy - jak przypomina "Wyborcza" - już dziś otrzymują najniższe emerytury. To paradoks, który wynika z tego, ze składka przedsiębiorcy nie jest uzależniona od wysokości dochodów. ZUS nie wspomni w liście o emeryturze minimalnej. Dziś wynosi ona 830 zł dla osób z najniższym stażem pracy, wynoszącym 25 lat.

Emerytury stały się w ostatnich dniach głównym tematem z racji wizji, którą przedstawił minister finansów, Jacek Rostowski. Pierwszy wariant zakłada umorzenie obligacji zakupionych przez OFE, i zapisanie środków na koncie w ZUS. Chodzi o to, że ta część pieniędzy, która wyłączona jest z inwestycji, trafiałaby do ZUS-u. Fundusze nie mogłyby inwestować w obligacje. Drugi wariant zakłada, że przyszły emeryt sam zdecyduje czy będzie odkładał na starość w OFE czy w ZUS. Jeśli nie podejmie decyzji, automatycznie wyląduje w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Trzeci wariant wymusi na ubezpieczonym odprowadzanie dodatkowej składki, jeżeli zdecyduje się na oszczędzanie w OFE.

Profesor Stanisław Gomułka ostrzega przed wariantem węgierskim w białych rękawiczkach i podkreśla, że Rostowski przedstawił trzy warianty tylko dlatego, że wszystkie są korzystne dla rządu. Wielu ekonomistów wskazuje, że ministerstwo chce dokonać skoku na kasę w OFE. "Niewykluczone, że wysiłki kolejnych ministrów finansów w ciągu najbliższych 5-10 lat będą zmierzały w tym kierunku, aby dobrać się do pieniędzy z OFE. Reforma Buzka stworzyła duży kapitał, na który młoda generacja polityków patrzy łakomym okiem. Zresztą mówią o tym wprost. Jeszcze dwa lata temu ustalono zmniejszenie składki do OFE, dziś sugeruje się już ich całkowite rozwiązanie i przejęcie całego majątku" - powiedział Newsweekowi prof. Gomułka.

O tym, że emerytury będę "głodowe" ostrzega od dawna wielu ekonomistów. Ich apele, by nie polegać tylko na tym, co otrzymamy z OFE i inwestować w III filar, postrzegane były przez część opinii publicznej, jako celowe czarnowidztwo, które ma na celu napędzenie klienteli ubezpieczycielom. Trzeba jednak pamiętać, że wszelkie próby zamachu na pieniądze z emerytur nie pozostaną bez wpływu na krajową gospodarkę. O ile istnieje zgodność, co do tezy, że system emerytalny wymaga reformy, to pomysły Rostowskiego pachną brzydko ze sporej odległości. Dalszej niż w przypadku zakładów Henryka Stokłosy. Rząd nie radzi sobie z deficytem i patrzy na OFE, jak na kurę, którą można zabić i zjeść. Nikt nie bierze pod uwagę prognoz długoterminowych. O ile w przypadku wydłużenia wieku emerytalnego rząd wykazał się sporą nadgorliwością, to jego wizje reformy OFE wskazują na arogancję i myślenie według zasady, że będą martwić się następni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ten socjalistyczny bełkot ma wielu zwolenników. Niestety! ZUS to hiperoszustwo. Ale my lubimy być oszukiwani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co tam. Powołamy Społeczny Komitet Budowy Szubienicy Narodowej, który oprócz Szubienicy Centralnej, zbuduje Szubienice Wojewódzkie, Szubienice Powiatowe i Szubienice Gminne, a następnie Szubienice Osiedlowe, Szubienice Zakładowe oraz Szubienice Szkole i Szubienice Uczelniane.
Jak skończymy budować te szubienice, to nie będzie kogo wieszać, bo wszystkie gnidy w rodzaju Rostowskiego i Tuska zbiegną zagranicę, a my będziemy przynajmniej wreszcie u siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mamy za mało wiedzy. W chwili powstania chwalili OFE. Teraz ZUS. Może ktoś poniesie konsekwencje swoich obiecanek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ekonomista , profesor Żyżyński [ PiS]w radio powiedział : bardzo dobre posunięcie rządu .OFE od początku buzi zastrzeżenia .Zarządy biorą ogromne prowizje .
Jedynym gwarantem jest państwowy ZUS .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.