Facebook Google+ Twitter

Przytul Benedykta - twój własny papież-misiaczek

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-09-06 12:11

Papieska euforia przed wizytą Benedykta XVI w Bawarii osiąga apogeum, niektórzy błagają o strefę „wolną od papieża”. Obłęd, jak niektórzy w Niemczech mówią, ogarnął też branżę pluszowych przytulanek.

fot. MWMEDIAWytwórnia miśków „Hermann- Spielwaren” z Coburga z tradycją sięgającą 1920 r. natychmiast zareagowała na wybór niemieckiego papieża, a teraz – na jego odwiedziny w ojczyźnie. Kreatorka miśkowych postaci i dziedziczka rodzinnej firmy Ulla Hermann postanowiła zaprojektować papieskiego misia. Powstała postać to „wyraz jej uczuć”, jak stwierdziła autorka natchniona widokiem Benedykta XVI machającego wiernym z balkonu, całego w bieli z czerwoną narzutką. Takim go postanowiła zamienić w przytulankę. – Najtrudniejsza była postawa misia – pokorna i poważna, dlatego przytulanka ma lekko przekrzywioną głowę – podkreśla brat projektantki, właściciel firmy, Martin Hermann.

Rok temu powstały dwie wersje misiów: pełnowymiarowa- 42 cm wysokości, biały plusz moherowy, klasyczne wypełnienie z koziej wełny, biała sutanna, złocona purpurowa pelerynka, krzyż i papieskie nakrycie głowy. Oczywiście seria jest limitowana, 265 Benedyktów - przytulanek, tylu papieży zliczono do dziś na watykańskim tronie. 265 nr zarezerwowany osobiście dla papieża, przekazany został w prezencie. Dodano inną wersję - 38 cm, z podwójnym limitem miśków - 530. Mimo ceny 160 euro, w trzy dni sprzedano wszystkie, tylko 30 trafiło do wolnej sprzedaży. – Mieliśmy ponad 1000 zamówień, tego nigdy nie było! – wspomina dyrektor Martin Hermann. Ponoć nawet Watykan zamówił białego misia, ale nie wiadomo, kto.

Hermann- Spielwaren znana jest z produkcji miśków - prominentów. Na początku to była klasyczna kolekcja pluszaków, w różnych strojach, reprezentujących regiony, pasje, np. wędrowcy górskiego, lotnika czy łakomczucha. Pluszowi prominenci to postaci wielu królowych, w tym Elżbiety II, postaci historyczne, np. Napoleon Bonaparte, ale i artyści i twórcy. Geniusz Leonardo da Vinci z białą brodą, Szekspir, Goethe , Mozart, Wagner z nieodstępnym beretem czy Johann Strauss. Coburscy twórcy przytulanek, a raczej miśkowej elity odwoływali się również do Biblii - do kolekcji dołączył Mojżesz, Noe, ale bez arki i jej zawartości, no i św. Józef.

Nowa wizyta – nowy misiek

Każda rocznica, uroczystość jest pretekstem dla nowego „modelu” misia, więc także wizyta Benedykta XVI w Bawarii (9-14.09) zaowocowała misiem-papieżem w złotym ornacie, siedzącym pośród dwóch gwardzistów szwajcarskiej ochrony papieskiej. Jest ona reklamowana na fotografii z Watykanem w tle. Nie można oprzeć się wrażeniu, że same misie są zadziwione rolami, jakie przyszło im grać, taki mają wyraz pyszczków... Specjalna edycja jest wykonana z moherowego pluszu, z wyjątkowym wypełniaczem, sygnowana numerami 19054-515.

Czujny producent rozszerzył bawarsko-papieską serię o legendarną postać niedźwiedzia św. Korbiniana, biskupa Fryzyngi z VIII wieku, który znajduje się na papieskim herbie (obok muszli św. Augustyna, głowy Etiopczyka, infuły, paliusza oraz kluczy św. Piotra). Niedźwiedź ów jest znany z legendy, jakoby to pożarł zwierzęta juczne wędrującemu przez Alpy biskupowi Korbinianowi, ten jednak swoją wiarą i dobrocią spowodował, że dzikie zwierzę wzięło na grzbiet wszelkie juki, doniosło je karnie do wrót Rzymu, stamtąd dopiero mogło wracać w góry. Odtąd niedźwiedź jest postacią związaną z Bawarią, a od 1977 r. znalazł się na herbie Josepha Ratzingera, kiedy zaczął on pełnić posługę zwierzchnika diecezji Monachium-Fryzynga.

Zwierz sprzed stuleci podkreśla przywiązanie do bawarskich korzeni papieża, a w przypomnieniu tej przynależności fabryka miśków Hermann rozumie swoją misję; zapewne materialne korzyści nie są pierwszoplanowe. Dlatego seria jest limitowana do 500 sztuk, możliwych do kupienia tylko w trakcie wizyty Benedykta XVI.

Miś z koszami u boków, z podwójną „porcją” stawów szyjnych, by móc obracać główką jak w naturze, ma 32 cm, wykonany jest z pluszu-alpaki, każdy ma certyfikat. Tą propozycją twórcy pluszaków chcą wzbogacić przeżycia duchowe pielgrzymów, za co muszą oni zapłacić jedyne 129 euro.

I tak dzięki kolekcjonerskiej serii miśków pielgrzymi mogą poznać trochę historii, dodać sobie trochę wiary, a najwięcej w to, jak Niemcy potrafią zarabiać na rodaku- papieżu.

Beata Dżon


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.