Facebook Google+ Twitter

PŚ siatkarzy: Kolejna porażka USA

Po bardzo dobrym spotkani z Brazylią na początek turnieju, Amerykanie doznali drugiej porażki z rzędu. Tym razem z mistrzami Europy, Hiszpanami.

Będzie ciężko...


Po zwycięstwie nad Brazylią na inaugurację rozgrywek, wydawało się, że to będzie turniej Amerykanów. Jednak po wczorajszej przegranej z Portoryko, dzisiaj USA nie poradziło sobie z Hiszpanią również ulegając 1:3. Pierwszy set nie zapowiadał katastrofy. Amerykanie kontrolowali przebieg gry, wygrywając ostatecznie tą partię do 21. W kolejnych setach jednak zwyciężali już tylko Hiszpanie, a znacznie przyczynili się do tego bracia Miguel i Guillermo Falasca. Najlepszy jednak tego dnia był zdobywca 19 punktów Israel Rodriguez. Była to pierwsza wygrana mistrzów Starego Kontynentu. Natomiast Amerykanie, żeby awansować do IO w Pekinie nie powinni przegrać już do końca turnieju.

Pierwsza porażka Portoryko


Po wczorajszym historycznym zwycięstwie nad USA (pierwsze od ponad 30 lat!), Portorykańczycy wygrali również pierwszą odsłonę w meczu z Bułgarią. Niestety do kolejnej niespodzianki nie doszło. Drużyna Martina Stoewa wygrała kolejne trzy sety i jedynie w trzeciej partii napotkała na opór drużyny z Ameryki Północnej. Zwycięstwo Bułgarzy zawdzięczają przede wszystkim świetnemu blokowi. Bohaterem spotkanie był klubowy kolega Michała Winiarskiego, Matej Kaziyski (22 punkty). W drużynie Portoryko jak zwykle najlepiej punktował Hector Soto(16).

Sensacji nie było


Na taką właśnie zanosiło się po pierwszej partii spotkania pomiędzy Tunezją a Rosją. Wicemistrzowie Europy przegrali ją niespodziewanie do 22. W kolejnych trzech partiach dzięki dobrej zagrywce Rosjanie nie pozwolili zdobyć Tunezyjczykom powyżej 16 punktów. Świetnie spisywał się Semen Poltavskiy, który zdobył 22 punkty i został wybrany MVP spotkania. Rosja i Bułgaria to jedyne niepokonane jak do tej pory drużyny na tegorocznym Pucharze Świata.

Druga porażka Japonii


Ku wielkiemu niezadowoleni miejscowych kibiców, ich pupile przegrali dość gładko z Australią. Japończycy nie potrafili przeciwstawić się świetnie grający na tym turnieju zawodnikom z kraju kangurów. Koleje świetne zawody rozgrywał atakujący australijskiego zespołu Paul Carroll (23 punkty). Obok niego dobrze zagrało dwóch zawodników na co dzień występujących w PLS: Igor Yudin (Jastrzębski Węgiel) i Andrew Grant (Delecta). W innych dzisiejszych spotkaniach Brazylia rozbiła Egipt 3:0, a Argentyna wygrała z Koreą Południową również 3:0. Egipt i Korea nie wygrały jeszcze spotkania na japońskich parkietach.

Wszystkie wyniki 3. dnia turnieju:

Rosja - Tunezja 3:1
(22:25, 25:15, 25:12, 25:16)
Składy:
Rosja: Poltavskiy, Tetyukhin, Khamuttskikh, Berezhko, Volkov, Kuleshov, Verbov (l) oraz Ostapenko, Kruglov i Korneev
Tunezja: Ben Tara, Ben Brik, Kaabi, Hfaiedh, Guidara, Karamosly, Besrour (l) oraz Garci, Belaid, Jerbi, Ben Hassine i Jouini

Argentyna - Korea Południowa 3:0
(26:24, 25:22, 25:20)
Składy:
Argentyna: Milinkovic, Stepanenko, Orduna, Garcia, Quiroga, Aschemacher, Meana (l) oraz Chavez i Layus
Korea Płd.: You Kwang-Woo, Moon Sung-Min, Ha Hyun-Yong, Shin Young-Soo, Park Jun-Bum, Ha Kyoung-Min, Yeo Oh-Hyun (l) oraz Kim Yo-Han i Shin Yung-Suk

Japonia - Australia 0:3
(19:25, 21:25, 21:25)
Składy:
Japonia: Shimizu, Usami, Ogino, Matsumoto, Yamamura, Ishijima, Tsumagari (l) oraz Chiba, Yamamoto, Tomimatsu, Koshikawa i Tomonaga
Australia: Hardy, Campbell, Yudin, Grant, Carroll, Alderman, Desalvo (l) oraz Ferguson

Bułgaria - Portoryko 3:1
(19:25, 25:18, 27:25, 25:17)
Składy:
Bułgaria: Ivanov, Zhekov, Gaydarski, Kaziyski, Nikolov V., Konstantinov, Salparov (l) oraz Tsvetanov, Yordanov, Nikolov N. i Aleksiev
Portoryko: Rivera J., Rivera V., Perez, Rodriguez, Soto, Escalante, Berrios (l) oraz Bird, Matias, Morales i Roman

Brazylia - Egipt 3:0
(25:18, 25:14, 25:17)
Składy:
Brazylia: Marcelinho, André Heller, Giba, André Nascimento, Gustavo, Dante, Sérgio (l) oraz Rezende, Samuel, Murilo, Anderson, Rodrigo
Egipt: Awad, Ahmed, Abd Elnaeim, Elnafrawy, Badawy, Shaarawy, Al Aydy (l) oraz Gabal, Bekheit, El Mahdy i El Daabousi

Hiszpania - USA 3:1
(21:25, 25:20, 27:25, 25:20)
Składy:
Hiszpania: Falasca M., Falasca G., Molto, García-Torres, De La Fuente, Rodríguez, Valido (l) oraz Sevillano i Pascual
USA: Ball, Lee, Priddy, Millar, Salmon, Stanley, Lambourne (l) oraz Rooney, Hansen i Gardner

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.