Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22529 miejsce

PŚ Szklarska Poręba: znakomita Jaśkowiec, pech Staręgi

Drugi raz w historii biegów narciarskich zawody o Puchar Świata odbywają się w kraju nad Wisłą. W sobotę w Jakuszycach rywalizowała liczna grupa reprezentantów Polski. Najlepiej z Biało-czerwonych wypadli Jaśkowiec, Kowalczyk i Staręga.

Stadion w Jakuszycach / Fot. Mariusz MichalskiPo zakończonej tydzień temu rywalizacji w czeskim Novym Mescie, kolejnym przystankiem na mapie Pucharu Świata w biegach narciarskich jest Szklarska Poręba. Do małego miasteczka w województwie dolnośląskim, a dokładniej na Polanę Jakuszycką, zawody tej rangi zawitały drugi raz w historii. Biegaczkom i biegaczom narciarskim, kibicom oraz organizatorom imprezy zaświeciło dziś słońce, ale nie roztopiło śniegu.

Oczy wszystkich kibiców skierowane były na "Polską Królową Zimy, Śniegu i Nart". Justyna Kowalczyk uzyskała dwunasty czas kwalifikacji sprintu (1,5 km) stylem dowolnym i pewnie awansowała do fazy pucharowej zawodów. Niestety później nie było już tak dobrze. Multimedalistka olimpijska i mistrzostw świata odpadła w ćwierćfinale. Bardzo dobrze za to spisała się Sylwia Jaśkowiec, która w eliminacjach była druga i dotarła aż do finału, aby finalnie uplasować się tuż za podium.

Sylwia Jaśkowiec podczas rozgrzewki przed biegiem finałowym / Fot. Mariusz MichalskiCzwarta lokata biegaczki z Myślenic to znakomity rezultat. Na metę wpadła tuż przed Amerykanką Jessicą Diggins i Szwajcarką Laurien Van Der Graaff, które miały wywrotki. Ten krótki i szybki dystans natomiast wygrała Kikkan Randall – sympatyczna i wiecznie uśmiechnięta mieszkanka Alaski. - W sprincie nigdy nie można przewidzieć co się wydarzy. Masz tylko chwilę na odpowiednią reakcję. Dzisiaj starałam się bardzo mocno trzymać na nogach. Udało mi się to i już na starcie czułam się bardzo mocna. Te dwa tygodnie przed igrzyskami w Soczi są dla mnie bardzo ważne - powiedziała tuż po wyścigu szczęśliwa zwyciężczyni.

Łzy wzruszenia


Zarówno Sylwia Jaśkowiec, jak i Justyna Kowalczyk były pełne podziwu dla organizatorów, którzy przez ostatni tydzień robili wszystko, żeby zawody w Szklarskiej Porębie doszły do skutku. - Na starcie powiedziałam do Sylwii Jaśkowiec: 'Ja się zaraz popłaczę'. To bardzo wzruszające, że przeszliśmy w naszym kraju drogę znikąd do Pucharu Świata i do tylu ludzi, którzy za nami przyjeżdżają na zawodymówiła polska mistrzyni w sobotę na Polanie Jakuszyckiej. - Oczywiście, gdy dwa lata temu startowałam w pierwszych zawodach Pucharu Świata w Polsce, wzruszenie było jeszcze większe i łzy leciały spod okularów, ale dziś było to również wielkie przeżyciedodała Justyna Kowalczyk.

Justyna Kowalczyk podczas rozgrzewki przed biegiem ćwierćfinałowym / Fot. Mariusz MichalskiSobotni wynik mieszkanki Kasiny Wielkiej (ostatecznie była siedemnasta w stawce pięćdziesięciu ośmiu zawodniczek) nie dziwi znawców biegów narciarskich. Specjalnością naszej najlepszej sportsmenki w ostatnich pięciu latach jest przecież styl klasyczny. - To był mój najlepszy sprint stylem dowolnym w tym sezonie. Była to powtórka startu sprzed dwóch lat w Szklarskiej Porębie, gdy też odpadłam w ćwierćfinale. Nawet warunki na trasie były podobne. Styl dowolny nie tyle odszedł od moich priorytetów, bo nigdy nim nie był, co przestał być dyscypliną, którą trenujemymówiła Justyna Kowalczyk na mecie.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ZE SPRINTÓW KOBIET I MĘŻCZYZN W JAKUSZYCACH

- Jutrzejsza trasa będzie ciężka. Wczoraj zrobiłam na niej sprawdzian stylem klasycznym. Jest na niej płaska Polana Jakuszycka, trudny podbieg, kilka zakrętów i znowu polana. Śnieg jest w porządku. Oczywiście, nie możemy mówić o perfekcyjnej trasie przy takich warunkach, jakie tu były ostatnio. Ale z drugiej strony tym wszystkim ludziom, którzy od tygodnia pracowali heroicznie na trasie dzień i noc, by ją przygotować, należy się wielkie dziękuję! I to nie tylko ode mnie, ale od wszystkich startujących dziewczyn. Nikt tu nie przyjechał na wczasy, wszyscy chcą startować i się sprawdzać. Fajnie, że nam to umożliwionododała "Polska Królowa Zimy, Śniegu i Nart", która w niedzielę świętować będzie 31. urodziny. Czy sprawi sobie i kibicom prezent w postaci wygranej w Szklarskiej Porębie-Jakuszycach? Warto zobaczyć to na żywo, lub przynajmniej ściskać kciuki za naszą biegaczkę przed telewizorem.

Wyniki sprintu (1,5 km) stylem dowolnym kobiet:
Najlepsze sprinterki na Polanie Jakuszyckiej: Denise Herrmann (2. lokata), Kikkan Randall (1.), Vesna Fabjan (3.) / Fot. Mariusz Michalski1. Kikkan Randall (USA) 3.06,92 min
2. Denise Herrmann (GER) 0,25 s straty
3. Vesna Fabjan (SLO) 1,10
4. Sylwia Jaśkowiec (POL) 1,42
5. Jessica Diggins (USA) 6,99
6. Laurien Van Der Graaff (SUI) 25,96
...
17. Justyna Kowalczyk (POL)
30. Agnieszka Szymańczak (POL)

...
36. Paulina Maciuszek (POL)
38. Marcela Marcisz (POL)
41. Ewelina Marcisz (POL)
44. Kornelia Kubińska (POL)
46. Natalia Grzebisz (POL)
Finisz finału sprintu kobiet z udziałem Sylwii Jaśkowiec / Fot. Mariusz Michalski49. Justyna Mordarska (POL)
52. Urszula Łętocha (POL)
54. Martyna Galewicz (POL)
56. Emilia Romanowicz (POL)
58. Magdalena Kozielska (POL)


Pech Macieja Staręgi


W rywalizacji mężczyzn polscy kibice liczyli przede wszystkim na znakomitego sprintera Macieja Staręgę. I spełniał on ich oczekiwania aż do ćwierćfinału, kiedy to... złamał kijek. Efekt - heroiczna pogoń za rywalami, która dała mu tylko (lub aż) czwarte miejsce w tym biegu – niestety bez premii awansu do półfinału. Maciej Staręga po biegu ćwierćfinałowym / Fot. Mariusz MichalskiOstatecznie mieszkaniec Siedlec zajął siedemnastą lokatę. Następnym z Polaków był Maciej Kreczmer - sparingpartner Justyny Kowalczyk - który został sklasyfikowany na czterdziestym drugim miejscu.

W dwóch biegach półfinałowych walczyli reprezentanci sześciu krajów – po trzech Francuzów i Rosjan, po dwóch Niemców i Szwajcarów, oraz jeden Amerykanin i jeden Kanadyjczyk. I to właśnie pochodzący z kraju klonowego liścia Alex Harvey okazał się najlepszy w finale biegu na 1,5 km. – To były dla mnie pierwsze zawody od czasu Tour de Ski. Mój plan polegał na tym, by wrócić w dobrej formie. Jestem podekscytowany jutrzejszym wyścigiem. 15 km klasykiem to jedna z moich ulubionych konkurencji. Mam nadzieję na dobry wynik. Zobaczymy co wydarzy się na trasieskomentował swój start zwycięzca sprintu.

Wyniki sprintu (1,5 km) stylem dowolnym mężczyzn:
Najlepsi sprinterzy na Polanie Jakuszyckiej: Josef Wenzl (2. lokata), Alex Harvey (1.), Baptiste Gros (3.) / Fot. Mariusz Michalski1. Alex Harvey (CAN) 2.50,13 min
2. Josef Wenzl (GER) 0,50 s straty
3. Baptiste Gros (FRA) 1,09
4. Cyril Gaillard (FRA) 1,19
5. Martin Jaeger (SUI) 1,65
6. Andrew Newell (USA) 37,18
...
17. Maciej Staręga (POL)
...
42. Maciej Kreczmer (POL)
43. Jan Antolec (POL)
46. Paweł Klisz (POL)
48. Konrad Motor (POL)
50. Sebastian Gazurek (POL)
Finisz finału sprintu mężczyzn / Fot. Mariusz Michalski55. Mariusz Dziadkowiec-Michoń (POL)
59. Mateusz Ligocki (POL)
63. Dawid Bril (POL)
65. Marcin Rzeszotko (POL)
66. Mateusz Kukuczka (POL)


Kibice dopisali


Około pięć tysięcy fanów biegów narciarskich kibicowało w sobotę w Jakuszycach na trybunach i trasie sprintów. Atmosfera była znakomita. Dominowały flagi polskie, ale były też niemieckie, amerykańskie i czeskie.

Ci, którzy nie zdecydowali się oglądać rywalizacji na żywo, mogli bawić się w Strefie Kibica, która stanęła na Skwerze Radiowej Trójki w Szklarskiej Porębie. Stadion w Jakuszycach / Fot. Mariusz MichalskiOprócz telebimu organizatorzy przygotowali tam animacje i konkursy z nagrodami dla kibiców, a także rozgrzewkę w stylu zumby i poczęstunek. Tak samo będzie w niedzielę, dlatego warto zajrzeć do Szklarskiej Poręby, aby na żywo (są jeszcze bilety na niedzielne biegi masowe w stylu klasycznym) lub wielkim ekranie w Strefie Kibica dopingować Justynę Kowalczyk i pozostałe polskie biegaczki oraz biegaczy narciarskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.