Facebook Google+ Twitter

PŚ w Kuusamo: Ammann zwycięzcą zawodów, Żyła 17

Simon Ammann po raz drugi w karierze zwyciężył na skoczni Ruka w Kuusamo. Szwajcar był dziś nie do zatrzymania. Podium uzupełnił Daiki Ito oraz Noriaki Kasai. Polacy spisali się w piątkowe popołudnie bardzo słabo.

 / Fot. EPA/KIMMO BRANDTAmmann, Kasai, Ito. Razem mają 103 lata, a dziś stanęli na podium zawodów w Kuusamo. Najbardziej szczęśliwy był ten pierwszy, który wygrał pierwszy konkurs od 11 miesięcy. Nowy lider Pucharu Świata był w siódmym niebie - najpierw na wieść o zwycięstwie zaczął krzyczeć, a potem jak gdyby nigdy nic, upadł na zeskok i chwilę na nim leżał, podnosząc narty w górę. Tak uradowanego Ammanna dawno nie widzieliśmy.

Szwajcar przed tymi zawodami tylko raz wygrał w Kuusamo, ale dziś skakał na skoczni Ruka tak, jakby ta była jego ulubioną. 33-latek prowadził po pierwszej serii, ale miał do siebie sporo pretensji o lądowanie po próbie na odległość 139,5 m. - Czemu nie zrobiłem telemarku? - krzyczał do kamery Simon. W drugim skoku telemark tak naprawdę nie musiał być potrzebny - skoczył na tyle daleko, że drugiego Daikiego Ito, wyprzedził o osiem punktów.

Wysoka forma Ammanna jest miłym zaskoczeniem początku sezonu, ale na tym etapie nie powinno to nikogo dziwić. Szwajcarowi w swojej kolekcji brakuje tylko zwycięstwa w rozgrywanym na przełomie starego i nowego roku Turnieju Czterech Skoczni, a dobre skoki na początku kampanii wskazują na to, że Ammannowi zależy na triumfie w tych
prestiżowych zawodach.

W naszych szeregach niestety znów nie ma powodów do optymizmu. O ile w Klingenthal było nie najlepiej, o tyle wynik polskich skoczków w piątkowym konkursie można rozpatrywać w kategoriach porażki Spośród zaledwie czterech zawodników, którzy zakwalifikowali się do konkursu, punkty wywalczył tylko Piotr Żyła. Wiślanin po pierwszej serii miał spore szanse na ukończenie zawodów w czołowej dziesiątce, ale słaby skok w finałowej rundzie zepchnął go na siedemnaste miejsce.

Po raz kolejny potwierdza się, że Żyła jest najrówniejszym zawodnikiem kadry pod nieobecność Kamila Stocha. Wczoraj Piotr był bardzo niezadowolony ze swoich skoków, ale już dziś przed samymi zawodami pokazał, na co go w tym sezonie stać - w serii próbnej skoczył aż 140,5 metra. W konkursie było odrobinę słabiej, ale Żyła jest jak dotąd jedynym biało-czerwonym, który wstydu nie przynosi. Co innego pozostali podopieczni Łukasza Kruczka. Najlepszy z naszych w kwalifikacjach, Krzysztof Biegun był 43., pozycję niżej uplasował się Dawid Kubacki, a Aleksander Zniszczoł zakończył zawody na 40. miejscu. On i Biegun - dwaj najmłodsi w polskiej kadrze na Kuusamo - próbowali to niepowodzenie obrócić w żart, używając zaskakującego porównania. - Czujemy się jak na studiach - nie ma spiny, są drugie terminy. Jutro też jest konkurs - mówią zgodnie. Jeżeli jednak nasza reprezentacja w sobotę obleje kolejny egzamin, Łukasz Kruczek będzie miał przed kolejnymi zawodami nad czym się zastanowić.

Wyniki konkursu:

1. Simon Ammann (Szwajcaria) – 284,1 pkt (139,5 m/142 m)
2. Daiki Ito (Japonia) – 276,1 pkt (138 m/137,5 m)
3. Noriaki Kasai (Japonia) – 270,5 pkt (131 m/136,5 m)
4. Andreas Kofler (Austria) – 267,6 pkt (144,5 m/137 m)
5. Michael Hayboeck (Austria) – 263,8 pkt (132 m/131,5 m)
================
17. Piotr Żyła – 244.5 pkt (133 m/124 m)
40. Aleksander Zniszczoł – 88,9 pkt (110,5 m)
43. Krzysztof Biegun – 82,1 pkt (109 m)
44. Dawid Kubacki – 78,9 pkt (105 m)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.