Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

53740 miejsce

PŚ w Kuusamo: Drużyna w rozsypce

Polscy skoczkowie spadają w dół. Dosłownie. Po raz pierwszy od ponad trzydziestu miesięcy nie zdołali awansować do drugiej serii konkursu drużynowego. Ponieśli sromotną porażkę, zajmując w Kuusamo ostatnie miejsce.

Historia zatoczyła koło. Dokładnie pięć lat temu w północnej Finlandii, biało-czerwoni, reprezentowani przez Adama Małysza, Kamila Stocha, Piotra Żyłę i Macieja Kota uplasowali się na 11. miejscu. Tam znaleźli się przed Kazachstanem i Estonią. Teraz Polacy zamknęli stawkę. Porażka jest tym bardziej bolesna, bowiem przed zawodnikami Łukasza Kruczka znaleźli się Szwajcarzy, a nawet reprezentacja Francji.

Od feralnej „drużynówki” sprzed pięciu lat, naszym reprezentantom do pierwszej ósemki nie udało się zakwalifikować jeszcze dwukrotnie. Zarówno w 2008, jak i w 2010 roku, miało to miejsce w Willingen, gdzie w obu przypadkach Polakom zdarzyło się zamknąć pierwszą dziesiątkę. Kibice powoli zdążyli się przyzwyczaić do tego, że nasi rzadko wypadają z miejsc premiowanych awansem do drugiej rundy, choć drużynowo polska reprezentacja rzadko wznosiła się ponad przeciętność.

Dzisiejsza rywalizacja udowodniła, że Polacy w dalszym ciągu nie mogą pozbierać się po bladym początku w Lillehammer. Jest coraz gorzej. Kamil Stoch po wczorajszej nieprzyjemnej przygodzie podczas drugiej serii treningowej jeszcze nie doszedł do siebie. Brylujący w kwalifikacjach na tle reszty ekipy, Piotr Żyła, skoczył aż 18,5 metra bliżej od swojej najlepszej próby. Maciej Kot wciąż obniża loty, choć jeszcze wczoraj twierdził, że jest coraz lepiej. Zdecydowanie najjaśniejszym punktem kadry Kruczka był Dawid Kubacki, choć jego próba na 123 metr i 50 centymetr nie należała do wyjątkowych.

Jak do tej pory prawie wszystkie przedsezonowe przepowiednie Łukasza Kruczka się nie sprawdziły. No może poza jedną, która dotyczy dobrej dyspozycji Dimitrija Wassiliewa. Rzeczywiście, Rosjanin od pierwszych skoków prezentuje się bardzo dobrze i nie powinien tego obrazu znacząco zmienić fakt, że na ostatnich zawodach nie zdołał zakwalifikować się do konkursu głównego.

Tyle że 32-latek, biorąc pod uwagę jego świetną dyspozycję w piątkowym konkursie (skakał zdecydowanie dalej od swoich kolegów z reprezentacji) w sobotę powinien raczej łatwo zrehabilitować się za zeszłotygodniowe niepowodzenie. Czy będzie podobnie w przypadku Polaków? Mało prawdopodobne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.