Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

79076 miejsce

PŚ w Kuusamo: Kasai i Ammann najlepsi w sobotnim konkursie

Zawody w Kuusamo zakończyły się zaskakującym rezultatem. Na najwyższym stopniu podium stanęli Noriaki Kasai oraz Simon Ammann. Polacy niestety niespodzianki nie sprawili i wciąż zawodzą. Dziś punkty zdobył tylko Piotr Żyła.

 / Fot. PAP/Grzegorz MomotPoprawy nie ma. I choć do konkursu awansowało sześcioro Polaków, a więc o dwóch więcej niż wczoraj widzieliśmy w pierwszym konkursie, większość z nich zakończyła udział w zawodach już po pierwszej serii. Przykry widok mieli polscy kibice zgromadzeni pod skocznią Rukatunturi, widząc Polaków raz po raz lądujących przed 120 metrem i rozkładających ręce. Nie upłynęło 20 minut rywalizacji, a już było wiadome, że jedynym biało-czerwonym, który prawdopodobnie znów znajdzie się w „30” będzie Piotr Żyła. Nie był to jednak rewelacyjny występ 27-latka, który zajął dopiero 24 miejsce.

Tajner zaniepokojony, Kruczek spokojny

Łukasz Kruczek zaraz po pierwszej serii, podobnie jak tydzień temu podczas konkursu drużynowego w Klingenthal, ocenił postawę swoich podopiecznych jednym słowem: katastrofa. Biało-czerwoni ponownie męczyli się na skoczni niemiłosiernie. Oczywiście, można zrzucać ich niepowodzenie na karb niekorzystnych warunków, zbyt nisko ustawionego rozbiegu czy tego, że Rukatunturi Polakom po prostu nie leży, ale gdy nasze oczy skierujemy w stronę innych reprezentacji, jak chociażby Finów, którzy (chyba można to powiedzieć głośno) zapomnieli na dobre o kryzysie, jaki targał ich w minionych sezonach, wniosek jest prosty - z naszymi jest źle. Nawet Apoloniusz Tajner, z natury bardzo optymistycznie nastawiony do życia prezes Polskiego Związku Narciarskiego, na antenie TVP stwierdził: - W tym momencie jestem zaniepokojony postawą Polaków.

Kruczek bardzo dobrze zdaje sobie z sprawę z obecnej sytuacji, w jakiej znalazła się kadra, jednak, co zrozumiałe, nie panikuje. Szkoleniowiec już wczoraj wysnuł tezę, że niepowodzenia jego zawodników biorą się z ich nastawienia. - Do skoków zawodników wkradła się kontrola. Za bardzo zaczęli skupiać się na jednym elemencie, chcą go dobrze wykonać. Nie traktują skoków spontanicznie. Tę tendencję trzeba odwrócić - przyznaje Kruczek.

Trener zapewnia, że do powrotu do formy wystarczy zaledwie jeden luźny trening. Wczoraj sztab szkoleniowy dostał wiadomość, że trwa naśnieżanie Wielkiej Krokwi w Zakopanem i do użytku zawodników skocznia powinna być oddana we wtorek. - To światełko w tunelu - cieszy się Kruczek.

Zwycięstwo „w duecie”

Walka o zwycięstwo w Kuusamo była bardzo zacięta. Po pierwszej serii zdecydowanie prowadził Noriaki Kasai, ale w finałowej rundzie obudził się triumfator wczorajszych zawodów, Simon Ammann. Szwajcar popisał się najdłuższą próbą 2. serii, lądując na 144 metrze, natomiast japoński weteran skoczył 12,5 metra bliżej. Ostatecznie 42-letni Kasai odniósł siedemnaste w karierze zwycięstwo, ale na najwyższym stopniu podium stanął wraz z Ammannem. Na trzecim miejscu konkurs zakończył Severin Freund.

Jedno w Kuusamo się nie zmienia - jak zwykle rządzi wiatr. Przez całą sobotę w miejscowości Ruka, gdzie znajduje się skocznia, wiało bardzo mocno. Rano odwołano zawody w kombinacji norweskiej i uzasadnione były obawy o to, że zaplanowany na godzinę 16 konkurs indywidualny Pucharu Świata w skokach się nie odbędzie. Na szczęście zdołano rozegrać obie serie.

Dramatyczne upadki młokosów

Niestety nie obyło się bez przykrych wydarzeń. W pierwszej serii Andreas Wellinger zaraz po wyjściu z progu stracił równowagę w powietrzu i mocno upadł plecami na zeskok. Upadek wyglądał bardzo podobnie do tego z 2003 roku Thomasa Morgensterna. 19-latkowi służby medyczne od razu założyli kołnierz ortopedyczny i po chwili Wellinger znalazł się w karetce zaparkowanej pod skocznią. Pechowo udział w zawodach zakończył również 18-letni Słoweniec, Anze Lanisek. Utalentowanemu zawodnikowi zaraz przed podejściem do lądowania odpięła się narta, a on sam upadł na lewe ramię.

Wyniki konkursu:

1. Simon Ammann (Szwajcaria) - 272,2 pkt (135,5 m/144 m)
Noriaki Kasai (Japonia) - 272,2 pkt (145 m/131,5 m)
3. Severin Freund (Niemcy) - 268,7 pkt (135 m/137,5 m)
4. Peter Prevc (Słowenia) - 266,5 pkt (139,5 m/135 m)
5. Michael Hayboeck (Austria) - 263,8 pkt (143,5 m/132 m)
------------
24. Piotr Żyła - 202,4 pkt (122,5 m/122 m)
38. Dawid Kubacki - 79 pkt (112 m)
41. Maciej Kot - 71,3 pkt (110 m)
44. Aleksander Zniszczoł - 64,2 pkt (104,5 m)
45. Krzysztof Biegun - 62,4 pkt (106 m)
49. Stefan Hula - 30,3 pkt (91 m)


Klasyfikacja generalna Pucharu Świata:

1. Simon Ammann (Szwajcaria) - 236 pkt
2. Noriaki Kasai (Japonia) - 200 pkt
3. Roman Koudelka (Czechy) - 166 pkt
4. Anders Fannemel (Norwegia) - 130 pkt
5. Peter Prevc (Słowenia) - 124 pkt
-------------
20. Piotr Żyła - 39 pkt

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.