Facebook Google+ Twitter

PŚ w Lahti. Austriacy wygrywają, Polacy na 3 miejscu! Wideo

Reprezentacja Polski zajęła trzecie miejsce w drużynowym konkursie skoków w fińskim Lahti. Polacy, którzy wystąpili w odmłodzonym składzie z Klemensem Murańką i Aleksanderem Zniszczołem, przegrali tylko z reprezentacją Austrii i Niemiec.

Ze względu na zbyt silny wiatr treningi oraz kwalifikacje, zaplanowane na piątkowe popołudnie zostały odwołane. W sobotę pogoda była już znacznie łaskawsza dla skoczków i udało się rozegrać serie próbna oraz konkurs drużynowy.

 / Fot. Kamil Stoch, fot. Tadeusz Mieczyński W serii treningowej najlepszy okazał się Severin Freund, który poszybował na 95m. W czołówce znaleźli się także Martin Koch 92,5m, Lukas Hlava 98m oraz Taku Takeuchi 97,5m. Wśród biało-czerwonych najlepiej spisał się Maciej Kot, który uplasował się na siedemnastej pozycji -91m. Tuż za nim znaleźli się Aleksander Zniszczoł 91,5m oraz Kamil Stoch 82,5m. Nieco słabiej spisali się Klemens Murańka 86m, Krzysztof Miętus 88,5m oraz Piotr Żyła, który uzyskał zaledwie 79m. W konkursie głównym trener Łukasz Kruczek zdecydował się wystawić prócz Kamila Stocha trojkę młodych skoczków. Obok czwartego obecnie zawodnika PŚ skład naszej ekipy uzupełnili Maciej Kot, Klemens Murańka oraz Aleksander Zniszczoł.

Pierwszy na belce z Polaków usiadł Maciej Kot i jego dobry skok na 86,5 m dal naszej drużynie szóste miejsce po pierwszej serii skoków. Ogromnego pecha mieli Norwegowie, bo przy lądowaniu przewrócił się Vegard Haukoe Sklett 94.5.m i tym samym jego drużyna praktycznie straciła szanse na podium. Na prowadzeniu byli Słoweńcy po dalekim skoku Jerneja Damjana 89,5 m przed Austria - Thomas Morgenstern 90.m. Drugi w kolejności z naszych zawodników Klemens Murańka uzyskał także 86.5.m i wydawało się, że taki wynik nie pozwoli Polakom zbliżyć się do czołówki. Kolejni skaczący rywale seryjnie psuli swoje próby co sprawiło, że dość niespodziewanie biało-czerwoni stali się liderami konkursu. Swoje skoki zepsuli Najpierw Fin, potem Japończyk, a w końcu Słoweniec i Niemiec.

 / Fot. Aleksandra Zniszczoł, fot. Tadeusz Mieczyński Trzecia seria to doskonale wyniki Freunda 93.m i Bardala 93.m , ktore jednak nie pozwoliły Niemcom i Norwegom przeskoczyć podopiecznych Łukasza Kruczka. Bowiem Aleksander Zniszczoł mimo iż musiał walczyć w powietrzu z podmuchami wiatru osiągając 82 m. Znacznie lepiej od wszystkich zaprezentował się Martin Koch, który oddal najdłuższy skok serii 95.m i Austriacy znaleźli się na zdecydowanym prowadzeniu. Czwarta tura przyniosła skok Kamila Stocha, który pofrunął na 92,5 m, wzmacniając pozycję polskiej drużyny w stawce. Choć liderzy reprezentacja robili wszystko, by przeskoczyć nasza ekipę- 97 m Freitaga to Polacy zajmowali nadal wysokie drugie miejsce po pierwszej serii. Prowadzili nadal Austriacy po skoku Andreasa Koflera- 96.m. Na trzecim miejscu byli Niemcy.

 / Fot. Polscy skoczkowie w Lahti, fot. Tadeusz Mieczyński Seria finałowa rozpoczęła się od fantastycznego skoku Macieja Kota- 92 m co pozwoliło nam utrzymać drugie miejsce tuz za Austrią. Nie zawiódł również Klemens Murańka. Młody zawodnik osiągnął 88,5 m i co prawda nie daliśmy rady wyprzedzić Niemców, wśród których rewelacyjną próbę zaliczył Maximilian Mechler 91,5 m, ale wciąż zajmowaliśmy miejsce na podium. O tym które miejsce zajmiemy w konkursie miało zależeć od skoku trzeciego Aleksandra Zniszczoła. Skoczek z Zakopanego wytrzymał ciążącą na nim presję i oddał doskonały skok na odległość 94 metrów. Severin Freund zepsuł swój skok 87,5 m i przewaga Niemców zmalała do zaledwie 1.2.pkt.i losach drugiego miejsca miał zadecydować skok Kamila Stocha. Lider naszej reprezentacji osiągnął 89,5 m, zapewniając Polakom kolejne drużynowe podium w Lahti. Niestety wynik skoczka z Zębu nie wystarczyło to żeby wyprzedzić Niemców, którzy po skoku Richarda Freitaga na 93,5 m wyprzedzili podopiecznych Łukasza Kruczka o zaledwie 0,6 pkt!

Za podium znaleźli się dziś Norwegowie z Andersem Bardalem na czele. Piątą pozycję zajęli Słoweńcy, choć przez pewien czas wydawało się, że podopieczni Gorana Janusa będą w stanie walczyć o miejsce na podium. Najdłuższym skokiem w zespole popisał się Jurij Tepes, który uzyskał w finale aż 101 metrów, co jest nowym rekordem skoczni normalnej w Lahti. Szóstą lokatą musieli zadowolić się Japończycy, na siódmym miejscu konkurs zakończyli Rosjanie, a ostatnią premiowaną punktami pozycję zajęli gospodarze.


Wyniki konkursu drużynowego w Lahti:
1. Austria 892,1pkt (Thomas Morgenstern, Gregor Schlierenzauer, Martin Koch, Andreas Kofler,)
2. Niemcy 878,1 (Richard Freitag, Severin Freund, Andreas Wank, Maximilian Mechler,)
3. Polska 877,5 (Maciej Kot, Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł Kamil Stoch)
4. Norwegia 850,2pkt
5. Słowenia 829,3
6.Japonia 809,1
7.Rosja 804,4
8. Finlandia 788,2

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Brawa za świetny występ polskich skoczków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak chca, to umia, , ale moglo byc jeszcze lepiej.!

Komentarz został ukrytyrozwiń
kibic reprezentacji Polski
  • kibic reprezentacji Polski
  • 04.03.2012 13:31

Polscy skoczkowie spisali się doskonale , zabrakło tylko 1 , 4 punktów do Niemców i był by srebrny medal .Mogę dodać jako ciekawostkę to ;Reprezentacji Niemiec w skokach drużynowych( czterech skoczków i osiem prób ) swego czasu zabrakło tylko i aż 0,1 punktów , do złotego medalu na mistrzostwach świata .
Warto w tym miejscu rowniez pochwalić polskich skoczków do 23 lat .Są v-ce mistrzami świata a Polak jest indywidualnym N-ce mistrzem świata .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.