Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21894 miejsce

PŚ w Oestersund. Wygrane Bjoergen i Kalli, wysoko Jaśkowiec

W Oestersund odbyły się ostatnie zawody przed mistrzostwami świata w Falun. W sprincie "klasykiem" zwyciężyła Marit Bjoergen, a w biegu na 10 km "łyżwą" Charlotte Kalla. W biegu indywidualnym dobry rezultat osiągnęła też Sylwia Jaśkowiec.

W sobotę i niedzielę w Oestersund odbyły się ostatnie zawody przed mistrzostwami świata w narciarstwie klasycznym w Falun. Rozegrano sprint stylem klasycznym i bieg indywidualny na 10 km stylem dowolnym, które odbędą się również na czempionacie globu. W obu konkurencjach Polskę reprezentowała Sylwia Jaśkowiec, a w biegu długim dodatkowo Ewelina Marcisz i Magdalena Kozielska. Dla tej ostatniej był to pierwszy start w Pucharze Świata poza krajem. Faworytką zarówno sprintu, jak i biegu na 10 km była Norweżka Marit Bjoergen. W biegu sprinterskim miały jej zagrozić młode Norweżki Maiken Caspersen Falla i Ingvild Flugstad Oestberg oraz młoda Szwedka Stina Nilsson, a w biegu długim doświadczone Norweżka Therese Johaug i Szwedka Charlotte Kalla.

Do sześcioosobowego finału sprintu stylem klasycznym zakwalifikowało się pięć reprezentantek kraju fiordów i jedna reprezentantka kraju Trzech Koron. Były nimi wspomniane Bjoergen, Falla, Oestberg, Nilsson, a także Kari Vikhagen Gjeitnes i Celine Brun-Lie. Począwszy od kwalifikacji po półfinały niespodziewanie zdecydowanie najlepiej spisywała się Gjeitnes, która mimo 30 lat nigdy nie stała na podium zawodów Pucharu Świata ani żadnej imprezy mistrzowskiej wśród seniorek. Była jedynie mistrzynią świata juniorek w tej konkurencji w Rovaniemi w 2005 roku. Finał jednak rządzi się swoimi prawami. W nim już żadna sprinterka nie kalkuluje i biegnie co sił w nogach począwszy od startu.

Kari Vikhagen Gjeitnes, która do tej pory startowała jak z procy, nie była tak szybka po strzale startera, a dodatkowo już na pierwszym podbiegu zetknęła się nartą i kijkiem ze sprzętem Ingvild Flugstad Oestberg, co obie narciarki wybiło z rytmu. Skorzystały na tym Marit Bjoergen, Maiken Caspersen Falla i Stina Nilsson, które szybko odjechały rywalkom. Bjoergen kontrolowała bieg i bez większych problemów przejechała linię mety pierwsza. Natomiast tuż za jej plecami stoczyła się pasjonująca walka o drugą lokatę pomiędzy Fallą i Nilsson. Górą była Norweżka. Z kolei poza podium uplasowały się kolejno Gjeitnes, Oestberg i Brun-Lie. A Sylwia Jaśkowiec nie przebrnęła kwalifikacji i została sklasyfikowana na czterdziestej czwartej pozycji.

Marit Bjoergen (NOR) / Fot. Frankie FouganthinWyniki - sprint "klasykiem" (1200 m):
1. Marit Bjoergen (NOR) 2.46,82 min
2. Maiken Caspersen Falla (NOR) 1,80 s straty
3. Stina Nilsson (SWE) 2,03
4. Kari Vikhagen Gjeitnes (NOR) 4,28
5. Ingvild Flugstad Oestberg (NOR) 6,51
6. Celine Brun-Lie (NOR) 12,35
...
44. Sylwia Jaśkowiec (POL)



Zupełnie inaczej dla Norweżek przebiegła rywalizacja w biegu indywidualnym na 10 km stylem dowolnym. "Armia Czerwona", jak określane są biegaczki narciarskie z kraju wikingów, wygrała w cuglach w tym sezonie wszystkie zawody Pucharu Świata, w których startowała w najmocniejszym składzie. Tym razem zmagania przebiegły pod dyktando narciarki z innego kraju. Ku uciesze gospodarzy zawodów była nią Charlotte Kalla, dla której niedzielny występ był pierwszym od czasu grudniowej rywalizacji w Davos. W kolejnych tygodniach Szwedka w spokoju przygotowywała się do mistrzostw świata w Falun, rezygnując ze startów w Tour de Ski, Otepaeae i Rybińsku.

Mistrzyni olimpijska z Vancouver w Oestersund błysnęła formą i nie dała nikomu najmniejszych szans. Wszystkie najlepsze Norweżki na każdym kolejnym punkcie pomiaru czasu miały coraz to większą do niej stratę. Ostatecznie Marit Bjoergen zanotowała drugi rezultat, który był gorszy od wyniku Kalli o ponad pół minuty. Na trzecim miejscu, z prawie minutową stratą, uplasowała się Therese Johaug, a na czwartej pozycji, tracąc nieco ponad minutę, została sklasyfikowana Heidi Weng. W sumie w najlepszej dziesiątce znalazło się aż sześć biegaczek z kraju fiordów, ale żadna z nich nie zdołała stanąć na najwyższym stopniu pucharowego podium.

Bardzo dobry występ w Oestersund ma za sobą Sylwia Jaśkowiec, która pod nieobecność liderki polskiej kadry - Justyny Kowalczyk - zajęła wysoką piętnastą lokatę. 28-latka z Osieczan pokonała m.in. takie znakomite biegaczki narciarskie jak Amerykanki Elisabeth Stephen, Kikkan Randall i Jessica Diggins, Finki Kerttu Niskanen, Krista Parmakoski, Aino-Kaisa Saarinen i Anne Kylloenen, Niemka Stefanie Boehler czy Norweżka Marthe Kristoffersen. Natomiast dwie pozostałe Biało-czerwone, Ewelina Marcisz i Magdalena Kozielska, nie zdobyły pucharowych punktów. Jednak pierwsza z nich długo balansowała na granicy trzeciej i czwartej dziesiątki. Ostatecznie zajęły one odpowiednio trzydzieste ósme i sześćdziesiąte drugie miejsce.

Wyniki - 10 km, bieg indywidualny "łyżwą":
1. Charlotte Kalla (SWE) 23.26,1 min
2. Marit Bjoergen (NOR) 36,4 s straty
Charlotte Kalla (SWE) / Fot. Oskar Karlin/ CC 2.03. Therese Johaug (NOR) 53,6
4. Heidi Weng (NOR) 1.01,3
5. Astrid Uhrenholdt Jacobsen (NOR) 1.08,3
6. Nicole Fessel (GER) 1.15,1
7. Riitta-Liisa Roponen (FIN) 1.18,2
8. Martine Ek Hagen (NOR) 1.18,8
9. Julia Czekaliowa (RUS) 1.21,0
10. Ragnhild Haga (NOR) 1.21,4
...
15. Sylwia Jaśkowiec (POL) 1.45,8
38. Ewelina Marcisz (POL) 2.38,2
62. Magdalena Kozielska (POL) 4.04,9


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.