Facebook Google+ Twitter

PŚ w Rybińsku. Bardzo wolna "łyżwa" Kowalczyk, szybka Jaśkowiec

Justyna Kowalczyk zajęła dopiero trzydzieste szóste miejsce w biegu indywidualnym na 10 km techniką dowolną w zawodach Pucharu Świata (PŚ) w rosyjskim Rybińsku. Dobrze spisała się natomiast Sylwia Jaśkowiec, która była jedenasta.

Justyna Kowalczyk (POL) / Fot. Mariusz MichalskiOd dzisiaj do niedzieli w rosyjskim Rybińsku zaplanowano trzy starty w zawodach Pucharu Świata - bieg indywidualny na 10 km i sprint stylem dowolnym oraz skiathlon (7,5 km "klasykiem" + 7,5 km "łyżwą"). Mimo że poszczególne konkurencje nie mają większego znaczenia dla Justyny Kowalczyk w kontekście jej przygotowań do lutowych mistrzostw świata w szwedzkim Falun, podczas których nastawia się ona indywidualnie na biegi techniką klasyczną, postanowiła wziąć w nich udział. Dlaczego? "Polska Królowa Zimy, Śniegu i Nart" od bardzo dawna podkreśla, że lubi jeździć do Rosji, bo ma tam rzeszę fanów i ludzie są dla niej bardzo mili. Czuje się niemal jakby startowała przed własną publicznością.

Ponieważ do mroźnego miasta nad Wołgą w środkowej części Rosji nie pojechało osiem czołowych zawodniczek Pucharu Świata, narciarką z najwyższym numerem startowym w biegu na 10 km techniką dowolną ze startu indywidualnego była Justyna Kowalczyk. Do rywalizacji przystąpiło czterdzieści osiem biegaczek. Jako pierwsza wystartowała Chorwatka Vedrana Malec, jako trzydziesta Sylwia Jaśkowiec, a jako ostatnia wspomniana 32-latka z Kasiny Wielkiej. Faworytką była zawodniczka gospodarzy - Julia Czekaliewa, której zagrozić miały trzy Norweżki - młoda Martine Ek Hagen oraz doświadczone, powracające po dłuższej nieobecności w PŚ, Astrid Uhrenholdt Jacobsen i Kristin Stoermer Steira, a także Amerykanka Elisabeth Stephen.

Justyna Kowalczyk bieg rozpoczęła spokojnie. Po 1,9 km plasowała się na dziesiątej pozycji (10,8 s straty), ale wraz z upływem dystansu jest strata do najlepszych zawodniczek nie malała, a wzrastała. Po 3,5 km 32-latka z Kasiny Wielkiej zajmowała piętnastą lokatę (30,0 s straty), tak samo jak i na półmetku (52,5). Sylwia Jaśkowiec (POL) / Fot. Mariusz MichalskiPóźniej było jeszcze gorzej. Po 6,9 km Justyna Kowalczyk zajmowała dwudzieste szóste miejsce (1.29,7 min straty), a po 8,5 km trzydzieste trzecie (2.07,9). Natomiast na mecie "Polska Królowa Zimy, Śniegu i Nart" uzyskała dopiero trzydziesty szósty rezultat (2.44,8 min straty). Dobrze natomiast spisała się inna Biało-czerwona. Sylwia Jaśkowiec, która lubi biegać krokiem łyżwowym, zajęła jedenastą lokatę (1.33,9 min straty), tracąc do dziesiątej Finki Riitty-Liisy Roponen 11,4 s.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.