Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

107644 miejsce

PŚ w skokach: Wielki powrót "Schlieriego". Stoch siódmy! [Wideo]

Pierwszy konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich we włoskim Predazzo wygrał Austriak Gregor Schlierenzauer, który był bezkonkurencyjny w obu seriach. "Schlieri" wyprzedził Niemca Severina Freunda, oraz świetnego w drugim skoku, Thomasa Morgensterna. Kamil Stoch zajął ostatecznie siódmą pozycję.

 / Fot. Gregor Schlierenzauer, fot. Tadeusz Mieczyński Seria próbna przed sobotnim konkursem zakończyła się wygraną Andreasa Koflera. Lider Pucharu Świata skoczył najdalej osiągając aż 131,5m. Na drugim miejscu uplasował się Daiki Ito (129,5m), a trzeci był Richard Freitag (128m). Kamil Stoch uzyskał tylko 120,5 metra nie była to odległość, która mogłaby dać mu szanse na włączenie się do walki o podium w Predazzo. Przyzwoicie zaprezentowali się pozostali Polacy. Na 28. miejscu sklasyfikowany został Krzysztof Miętus ze skokiem na 117,5m, 29. był Maciej Kot (118,5m). Gorzej wypadł Piotr Żyła, który uzyskał 116,5m i zajął 35. pozycję.

 / Fot. Gregor Schlierenzauer, fot. Tadeusz MieczyńskiW pierwszej serii konkursowej długo na prowadzeniu znajdował się Austriak Manuel Fettner po skoku 127,5 m. Na skoczni w Predazzo karty rozdawał jednak wiatr, który momentami słabł i zawodnicy nie mieli szans skoczyć po za punkt konstrukcyjny. Dopiero zwycięzca wczorajszych kwalifikacji Martin Koch wyprzedził swojego rodaka, który wykorzystał bardzo dobre warunki uzyskując 129,5 m. Jeszcze dalej skoczył Japończyk Taku Takeuchi 131,5.m wyprzedzając obu Austriaków. Zaraz potem Niemiec Severin Freund mimo, iż lądował pół metra bliżej od skoczka z Japonii 131.m, objął prowadzenie. Kamil Stoch przy niekorzystnym wietrze skoczył 123.m co dało mu jedenaste miejsce. Najdalszy skok oddal Gregor Schlierenzauer 134.m i pewnie prowadził po pierwszym skoku. Schlieri wyprzedzał Freunda oraz Andreasa Koflera (129,5m). Po za czołową dziesiątką znajdowali się Thomas Morgenstern (14.miejsce), Richard Freitag (19.lokata) oraz dwukrotny zwycięzca konkursów z Saporro Daiki Ito (20.miejsce.



Bardzo ładnie skoczył Krzysztof Miętus 120. m i zakwalifikował się do trzydziestki. Podobnie jak pewnie skaczący w Val di Fiemme Maciej Kot -120,5 m. Najsłabiej spośród podopiecznych Łukasza Kruczka zaprezentował się Piotr Żyła, który po 111,5 metra nie miał szans na udział w drugiej serii.

 / Fot. Kamil Stoch, fot. Tadeusz MieczyńskiSeria finałowa podobnie jak pierwsza przebiegała przy zmiennych warunkach atmosferycznych. To spowodowało, ze nie wszyscy skoczkowie poprawili swoje wyniki. Pierwszy daleko skoczył Norweg Vegrad Sklett- 127.m obejmując pewne prowadzanie. Dobry daleki skok w drugiej serii oddał także Thomas Morgenstern. Skaczący w bezwietrznych warunkach Austriak jako pierwszy osiągnął w drugiej serii barierę 130.metrów. Po skoku Morgiego wiatr zmienił kierunek i zaczął wiać wiatr z tyłu skoczni. W takich warunkach nie poradzili sobie zarówno Romoeren jak i Janda. Skaczący po nich Kamil Stoch mimo niekorzystnych warunków poradził sobie bardzo dobrze. Skoczek z Zębu skoczył 126.m i ostatecznie zajął siódme miejsce w konkursie. Walka o wygraną rozegrała się pomiędzy pierwszymi trzema zawodnikami po pierwszej serii. Zajmujący trzecie miejsce Andreas Kofler skoczył 126.5 m. Nie wystarczyło to jednak do miejsca na podium i lider PŚ zajął spadł na szóste miejsce. Wicelider Severin Freund uzyskał aż 130.5 m i i wszystko zależało od próby Schlierenzauera. Zamykający konkurs Gregor ponownie pokazał klasę, skacząc jeszcze lepiej niż w pierwszej serii - 134.5.m.

Austriak odniósł tym samym przekonujące zwycięstwo. Dla tegorocznego zwycięzcy turnieju Czterech Skoczni była to czterdziesta wygrana w Pucharze Świata. W finale zobaczyliśmy także Macieja Kota oraz Krzysztofa Miętusa. Obaj nasi skoczkowie nie zachwycili. Kot ostatecznie po skoku na 112.m zajął 26. lokatę, a Miętus był 29. (111,5m).

Kolejny konkurs indywidualny na skoczni w dolinie Val di Fiemme w niedziele. Początek o godzinie 13.45. Relacje przeprowadzą TVP 2 oraz Eurosport.


Aktualna klasyfikacja PŚ:
1.Andreas Kofler (AUT) 1034pkt.
2.Gregor Schlierenzauer (AUT) 966
3.Anders Bardal (NOR) 957
4.Thomas Morgenstern (AUT) 834
5.Kamil Stoch (POL) 776
6.Richard Freitag (GER) 715
7.Daiki Ito (JPN) 644
8.Severin Freund (GER) 572
9.Roman Koudelka (CZE) 556
10.Robert Kranjec (SLO) 534
...
20. Piotr Żyła (POL) 180
44.Aleksander Zniszczoł (POL) 47
Maciej Kot (POL) 47
52. Krzysztof Miętus (POL) 24


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Józef Sobczyk
  • Józef Sobczyk
  • 04.02.2012 23:39

Przykro, ale niestety nie mamy następcy Małysza. Kamil Stoch jest trochę więcej
niż przeciętnym skoczkiem, lecz niestety nie osiągnie sukcesów na miarę Adama.
Pan Kruczek nie jest w stanie wykrzesać z Kamila, skoczka o stałym poziomie
występów. Kamilowi brakuje iskry, którą wierzący nazywają Bożą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
CzytelnikW24
  • CzytelnikW24
  • 04.02.2012 22:03

Nadal jest źle. Powinno być "Schlieriego" a nie "Schliriego". On jest Gregor "Schlieri" Schlierenzauer - http://pl-pl.facebook.com/pages/Gregor-schlieri-Schlierenzauer/205839242779427

Komentarz został ukrytyrozwiń
CzytelnikW24
  • CzytelnikW24
  • 04.02.2012 21:49

Panie Szymonie, jak się wysyła materiał do redakcji, to trzeba go co najmniej raz przeczytać. U Pana zawsze są jakieś błędy. Tutaj nawet w tytule jest źle ; "Schliego"? Brakuje Panu precyzji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.