Facebook Google+ Twitter

PŚ w Soczi: Schlierenzauer goni Nykaenena

To już 42 zwycięstwo Gregora Schlierenzauera w Pucharze Świata. Austriak pewnie wygrał pierwszy konkurs próby przedolimpijskiej w Soczi.

 / Fot. EPA/SERGEI ILNITSKYChoć nie jest Szwajcarem, jego maszynka do wygrywania zawodów wcale się nie zacina. Za nami już cztery konkursy tego sezonu, a Gregor Schlierenzauer już dwukrotnie stanął na najwyższym stopniu podium. W sobotnich zawodach na olimpijskiej skoczni w Krasnej Polanie Austriak nie miał sobie równych. Wygrał pewnie, choć jego przewaga nad Severinem Freundem, który był drugi, wyniosła nieco ponad pięć punktów.

Już po pierwszej serii wytypowanie przyszłego zwycięzcy konkursu nie mogło być zbyt trudnym zadaniem. Schlierenzauer osiągnął 104,5 metra, co było najdłuższym skokiem kolejki. W tym samym punkcie, co Austriak, wylądował również Anders Bardal, jednak Norweg lądował w dużo gorszym stylu niż jego rywal i znalazł się na szóstym miejscu. W grze o podium pozostawali również rodak Schlierenzauera, Andreas Kofler oraz dwójka Niemców – Severin Freund i Richard Freitag.

Dużym zaskoczeniem był brak w drugiej serii reprezentanta gospodarzy Dimitrija Wassiliewa, Austriaka Wolfganga Loitzla, czy Norwegów Andersa Fannemela i Andersa Jacobsena. Obaj podopieczni Alexandra Stoeckla po raz drugi z rzędu nie powiększyli swojego dorobku punktowego ani o jedno „oczko”.

W drugiej serii nie doszło do większych zmian w czołówce, choć gorącą już atmosferę rywalizacji najlepszych po pierwszej serii postanowiły podgrzać warunki. Przed skokami ostatnich dziesięciu skoczków przybrał na sile wiatr, wiejący w kierunku skoczni. Dowodem na to była próba Michaela Neumayera, który wyrównał osiągnięcie Schlierenzauera i Bardala z pierwszej kolejki.

Choć sędziowie postanowili wtedy skrócić rozbieg, nie odbiło się to na słabszych rezultatach w czołówce – wszyscy z pierwszej dziesiątki lądowali powyżej granicy stu metrów. Najmocniej wiatr powiał obu głównym aktorom dotychczasowej rywalizacji w Pucharze Świata. Zarówno lider klasyfikacji generalnej Freund, jak i goniący go Schlierenzauer zaliczyli 105,5 m. Krócej o 2 metry skoczył Andreas Kofler, choć na życzenie trenera startował z krótszego najazdu, jednak pozwoliło mu to wskoczyć na najniższy stopień podium.

Cztery punkty – tyle wynosił sobotni dorobek polskich reprezentantów w Soczi. To wynik, który po raz kolejny odzwierciedla bardzo złą dyspozycję kadry Łukasza Kruczka. Dobre skoki Macieja Kota w serii próbnej (8. lokata) oraz Dawida Kubackiego w pierwszej serii (którą zakończył na 15. pozycji) nie wpłynęły pozytywnie na ostatecznie bardzo mizerny końcowy rezultat ekipy. Kot zakończył zawody na 28. miejscu, a Kubacki zamknął trzecią dziesiątkę. Zarówno Bartłomiej Kłusek, jak i Krzysztof Miętus nie wywieźli z dzisiejszych zawodów ani jednego punktu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.