Facebook Google+ Twitter

PŚ w Titisee-Neustadt. Zwycięstwo Fannemela, podium Stocha

Kamil Stoch w niedzielnych zawodach w Titisee-Neustadt zanotował spory awans, ale na drodze do zwycięstwa stanął mu Anders Fannemel. Trzeci był Roman Koudelka, a do trzydziestki awansowało czterech Polaków.

 / Fot. By Clément Bucco-Lechat (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsZwrotami akcji, które miały miejsce podczas niedzielnych zawodów w Neustadt można obdzielić przynajmniej kilka konkursów. Od sensacyjnej dyskwalifikacji Severina Freunda, przez ogromny awans Kamila Stocha w drugiej serii, który dał mu podium, a skończywszy na zwycięstwie Andersa Fannemela, który ostatnimi czasy nie zachwycał. Podczas oglądania dzisiejszych zawodów nikt nie mógł czuć się znudzony.

Najlepsi na cenzurowanym


Kibiców pod Hochfirstschanze krótko po zakończeniu pierwszej serii zmroziła informacja o dyskwalifikacji Severina Freunda. Zwycięzca sobotnich zawodów był bardzo bliski powtórzenia wyczynu z wczoraj, bowiem na półmetku wyprzedzał Fannemela o prawie jedenaście punktów. Podczas kontroli sprzętu okazało się jednak, że narty Niemca miały nieregulaminową długość w stosunku do jego wagi. 26-latek był przy pomiarze lżejszy o zaledwie sto gramów!

Sędziowie na dziesięć dni przed mistrzostwami świata z powodzeniem używają dyskwalifikacji jako środka zastraszającego. W ciągu dwóch tygodni to już czwarta dyskwalifikacja, a druga, której ofiarą padł zawodnik z czołówki Pucharu Świata. Osiem dni temu ten przykry los spotkał Kamila Stocha, u którego stwierdzono zbyt szeroki kombinezon.

- Zawsze jest tak, że przed imprezą główną jest więcej kontroli, a później sytuacja jest luźniejsza - mówił po dyskwalifikacji Stocha Łukasz Kruczek. Jednak trudno szukać drugiego takiego sezonu, w którym na dwa tygodnie przed najważniejszą imprezą sędziowie karzą dwóch zawodników z czołowej dziesiątki najbardziej Pucharu Świata. Freund nie wyglądał na bardzo przygnębionego dyskwalifikacją, ale bez wątpienia ta sytuacja podziała na niego oraz jego sztab szkoleniowy jak zimny prysznic.

Stoch jak Kraft


Brak Severina Freunda w drugiej serii tylko urozmaicił rywalizację. Na półmetku prowadził Anders Fannemel, ale obok niego chrapkę na zwycięstwo miało przynajmniej pięciu zawodników. Kamil Stoch był dziewiąty, wespół z Peterem Prevcem, po niezłym skoku w bardzo trudnych warunkach. Dwukrotny Mistrz olimpijski z Soczi długo czekał na zielone światło od Mirana Tepesa, ale w Neustadt wiatr mocno utrudniał życie skoczkom.

W drugiej serii zawodnikowi z Zębu również wiało z tyłu, ale nie dość że skoczył aż siedem i pół metra dalej, to jeszcze powtórzył wczorajszy wyczyn Stefana Krafta i również awansował o kilka miejsc. Skończyło się na drugiej lokacie, choć wydawało się, że zamykający konkurs Fannemel nie wytrzyma ciśnienia i to Stoch, który w klasyfikacji generalnej jest ósmy, wyprzedzając po dzisiejszym konkursie Simona Ammanna oraz Gregora Schlierenzauera, odniesie trzecie w tym sezonie zwycięstwo. Za Stochem trzymał się Koudelka, który dzięki skokowi na sto czterdzieści i pół metra również wskoczył na podium.



Fannemel, który w pierwszej części sezonu skakał w żółtym plastronie lidera Pucharu Świata, ostatni raz stanął na podium podczas grudniowych zawodów w Rosji. W ostatnich tygodniach 23-latek skakał bardzo nierówno. Ale w finale pokazał klasę, lądując zaledwie półtora metra bliżej od rekordu skoczni.

Wczoraj Kamil Stoch podkreślał, że było mu raźniej, kiedy w oczekiwaniu na drugą próbę towarzyszył mu skaczący tuż przed nim Piotr Żyła. Dziś Wiślanin nie dodał otuchy swojemu rówieśnikowi, bo po pierwszej serii był siedemnasty, a konkurs skończył pozycję niżej. Przyzwoicie spisał się za to Klemens Murańka, który powtórzył najlepszy rezultat w sezonie, zajmując dwudzieste pierwsze miejsce. Zdecydowanie gorzej poszło Aleksandrowi Zniszczołowi, który w drugiej serii wyprzedził tylko Słoweńca Matjaza Pungertara. Do trzydziestki nie awansował tylko Dawid Kubacki.

Wyniki konkursu


1. Anders Fannemel (Norwegia) 285,2 pkt (135,5 m/ 143,5 m)
2. Kamil Stoch (Polska) 274,8 (130/ 137,5)
3. Roman Koudelka (Czechy) 273,3 (131,5/ 140,5)
4. Daiki Ito (Japonia) 272,8 (135,5/ 134)
5. Stefan Kraft (Austria) 271,9 (133,5/ 132)
-----------
18. Piotr Żyła (Polska) 245,5 (130,5/ 128)
21. Klemens Murańka (Polska) 240,7 (122,5/ 129)
29. Aleksander Zniszczoł (Polska) 227,8 (129/ 118,5)

-----------
31. Dawid Kubacki (Polska) 116,5 (127)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.