Facebook Google+ Twitter

PŚ w Vikersund. Fannemel blisko rekordu. Dwóch Polaków w zawodach

Było blisko, ale rekord świata w długości lotu nie został dziś pobity. Pół metra zabrakło Andersowi Fannemelowi do wyrównania osiągnięcia jego rodaka, Johana Remena Evensena sprzed czterech lat.

 / Fot. By Geir A Granviken (Flickr: Ski flying Vikersund 2011) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons- Starałem się wytrzymać i lecieć tak daleko, jak to możliwe, ale do końca zastanawiałem się, co powinienem zrobić. Widziałem, że znak 245. metra znika pode mną, mimo to nie było trudno wylądować - mówił po swoim kapitalnym skoku w kwalifikacjach Anders Fannemel. Norweg osiągnął aż 246 metrów, co było wynikiem zaledwie o pół metra gorszym od rekordu świata Johana Remena Evensena z 2011 roku.

To nie przypadek, że zeszłotygodniowy zwycięzca Pucharu Świata w Neustadt tak dobrze radzi sobie na największym obecnie mamucie świata. Trzy lata temu podczas mistrzostw świata w lotach zwycięzca dzisiejszych kwalifikacji poleciał 244,5 metra. Organizatorzy zawodów w Vikersund gorąco liczą na to, że w ten weekend padnie rekord świata.

Kiedy oddawano do użytku tę skocznię, zapewniano, że przełamanie granicy 250 metrów jest tylko kwestią czasu. Minęły jednak cztery lata, a ta magiczna odległość pozostaje jeszcze w sferze marzeń skoczków. Według Johana Remena Evensena to właśnie Fannemel jest w stanie tyle skoczyć.

- Z jego obecną formą i przy idealnych warunkach tak się stanie - uważa były już (karierę zakończył w 2012 roku) skoczek. - On mógłby ustanowić rekord na 251,5 metra - odważnie stwierdza Evensen.

Fannemelowi na drodze do odebrania rekordu swojemu starszemu rodakowi stanął jednak groźny rywal. W rozgrywanych wieczorową porą kwalifikacjach Peter Prevc skoczył tylko o pół metra bliżej od Norwega. Nowy rekordzista Słowenii był tak podekscytowany tym lotem, że cieszył się tak samo jak rok wcześniej w Soczi, gdy zdobywał drugi indywidualny medal.

Obok Fannemela oraz Prevca do walki o zwycięstwo w sobotnim i niedzielnym konkursie włączył się Noriaki Kasai. Japończyk ostatnimi czasy udowadnia, że nawet w wieku 42 lat można robić rzeczy niezwykłe. Srebrny medalista ostatnich igrzysk olimpijskich na dużym obiekcie pobił właśnie swój rekord życiowy, skacząc 235 metrów. Daleko w Vikersund lata również Piotr Żyła, który na jednym z treningów poleciał na 228 metr. Wiślanin kwalifikację do sobotnich zawodów miał zapewnioną, bowiem w klasyfikacji lotów sezonu 2014/2015 (dotychczas rozegrano tylko jeden konkurs tego cyklu, w Bad Mittendorf) zajmuje ósme miejsce.

- Fajnie się dzisiaj latało, to jest świetna skocznia – mówi współrekordzista Polski w lotach, który trzy lata temu na tej skoczni poleciał 232,5 metra (taki samym wynikiem może pochwalić się Kamil Stoch). Żyła od tego czasu na mamutach czuje się jak ryba w wodzie. - To dalekie latanie to jest coś innego, coś wyjątkowego, co się chce robić. Dziś oddałem tylko trzy skoki, ale chciałoby się dużo, dużo więcej razy – przyznał w rozmowie z Skijumping.pl.

Jutro w konkursie zobaczymy także Aleksandra Zniszczoła (24. miejsce, 183,5 m). Stefan Hula, Bartłomiej Kłusek i Krzysztof Biegun jeśli w ogóle pojawią się na skoczni, to wystąpią co najwyżej w roli przedskoczków.

Wyniki kwalifikacji:
1. Anders Fannemel (Norwegia) 223,4 pkt (246 m)
2. Andreas Stjernen (Norwegia) 202,3 (224)
3. Daiki Ito (Japonia) 194,9 (216,5)
4. Marinus Kraus (Niemcy) 190,8 (214,5)
5. Dimitry Vassiliev (Rosja) 186,8 (212)
-----------
24. Aleksander Zniszczoł 150,7 (183,5)
-----------
35. Krzysztof Biegun 121,9 (163)
36. Stefan Hula 119 (157)
40. Bartłomiej Kłusek 109,5 (150,5)
-----------
Piotr Żyła – 210 m

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.