Facebook Google+ Twitter

PŚ w Wiśle: Wellinger najlepszy, Stoch drugi!

Andreas Wellinger wygrał swoje pierwsze w karierze zawody Pucharu Świata. Niemiec w Wiśle miał już wcześniej okazję triumfować - podczas sierpniowych zawodów LGP. Kamil Stoch był w czwartek drugi. Polak pozostaje liderem Pucharu Świata.

 / Fot. PAP/Grzegorz MomotWellinger może wreszcie odetchnąć z ulgą i powiedzieć: „udało się”. Kiedy w zeszłym sezonie przebojem wdarł się do reprezentacji Niemiec, szybko znalazł swoje miejsce w pucharowym szeregu. Był wielką niespodzianką początku zeszłorocznych zmagań, bowiem w debiucie (na skoczni w Lillehammer) zajął piąte miejsce. Tydzień później powtórzył ten wyczyn w Kuusamo, a potem stanął po raz pierwszy w karierze na podium pucharowych zawodów. Było to podczas próby przedolimpijskiej na mniejszym obiekcie w Soczi. To był fenomenalny początek dorosłej kariery, wtedy 17-letniego zawodnika, który przed rozpoczęciem owej kampanii uważał, że występy w Pucharze Kontynentalnym będą dla niego sukcesem. Tymczasem życie zweryfikowało jego plany w tak pomyślny, ale i też dziwny dla niego sposób, że bez niego reprezentacja Niemiec to już nie to samo.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a początkowa euforia spowodowana wystrzałem jego niesamowitej dyspozycji wzbudziła w kibicach, a także w nim samym chęć wygrywania. Bo skoro już jestem tak wysoko, to czemu nie celować w zwycięstwa. To jednak nie było takie łatwe. Blisko był w Engelbergu w sezonie 2012/2013, ale przegrał wtedy z Gregorem Schlierenzauerem. Później jego dyspozycja nie była już tak wyśmienita, co w konsekwencji spowodowało, że młody Niemiec musiał zadowalać się miejscami w drugiej oraz trzeciej dziesiątce zawodów. Przełomem okazała się Letnia Grand Prix, którą wygrał, zwyciężając w ostatnim konkursie sezonu – w Klingenthal. Wcześniej triumfował na inaugurację w Hinterzarten oraz na skoczni w Wiśle. Wtedy poczuł smak pucharowych zwycięstw, tyle że jeszcze w wydaniu letnim.

Ale obiekt w Wiśle stał się dla Niemca ponownie szczęśliwym miejscem. Wellinger po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium. Może nie skakał wczoraj najdalej ze wszystkich, ale na tyle daleko, by osiągnąć swój największy sukces. O zwycięstwie zadecydowała tak naprawdę pierwsza seria, podczas której trener Werner Schuster zadecydował, że przed skokiem 18-latka obniży belkę startową. Manewr dość często używany w zeszłym sezonie, dziś występuje tak rzadko, jak śnieg tej zimy w południowej części Polski. Wszystko to z powodu zmian w przepisach. Obecnie szkoleniowiec może żądać obniżenia platformy startowej przed skokiem swojego podopiecznego, jednak rekompensata z tytułu krótszego najazdu zostanie wliczona do noty zawodnika tylko wtedy, gdy ten osiągnie odległość równą lub większą 95 procentom rozmiaru skoczni (HS).

To jest naprawdę fajne. Nie mogę tego opisać inaczej, jak w ten sposób, że zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata to najlepsze uczucie, jakie skoczek może doświadczyć – powiedział Wellinger. Na pytanie, czy lubi skocznię imienia Adama Małysza, rzucił: – Kiedyś jej nie lubiłem, ale teraz już tak.

Ponadto Wellingerowi pomogli... polscy zawodnicy. W pierwszej serii Kamil Stoch osiągnął 134,5 metra, choć nie obyło się bez problemów. Lider PŚ wylądował „na dwie nogi”, a noty za styl dostał mizerne. Po swojej próbie był wściekły. – Wiedziałem, że dostanie mi się od trenera. Jak zobaczyłem jego minę na powtórce, wiedziałem, że nie omieszka powiedzieć parę słów. To nie był idealny skok – troszkę zbyt mocno skierowany do przodu, stąd takie lądowanie – ocenił Kamil. W drugiej serii sędziowie byli już znacznie przychylni – Stoch otrzymał aż 57 punktów za styl, co było najlepszym wynikiem w tym konkursie. Do zwycięstwa jednak zabrakło. Niewiele, bo zaledwie 0,8 punktu. Choć warte podkreślenia jest to, że Stoch powiększył przewagę nad Gregorem Schlierenzauerem w klasyfikacji generalnej. W tej chwili wynosi ona 59 punktów (przed konkursem w Wiśle – 11 punktów).

Smutny był również Jan Ziobro, który po pierwszej serii był liderem. Reprezentant WKS-u zakopane podobnej sytuacji już doświadczył. Stało się to podczas pamiętnego konkursu w Engelbergu, zakończonego zwycięstwem oraz wyrównaniem rekordu skoczni. Wtedy również skakał jako ostatni. Dziś w powtórzeniu tego sukcesu przeszkodziły mu warunki. – W skokach trzeba też mieć szczęście do warunków, którego niestety zabrakło mi w drugiej serii. Ani ja, ani trener nie mieliśmy zastrzeżeń do obu skoków. Przy tym drugi był po prostu na buli przeciąg. Zwiało mi narto i musiałem lecieć dość pasywnie. Wyciągnąłem z niego, ile się dało – powiedział 22-letni skoczek.

Oprócz Wellingera swój wielki sukces osiągnął również Michael Hayboeck. W ostatnich latach ten chłopak powoli przestaje być postrzegany jako król Pucharu Kontynentalnego, w którym zawsze radził sobie świetnie. Szanse na starty w najwyższej lidze skoków mógł traktować jako wyraz docenienia przez Alexandra Pointnera jego dobrych występów w niższej klasie. Choć w obliczu słabszej dyspozycji jego najważniejszych konkurentów w kadrze czuł, że tylko dobrą formą może na dłużej zadomowić się wśród gwiazd. On również wiąże ze skocznią w Wiśle miłe wspomnienia. Austriak wygrał tu w 2011 roku zawody Pucharu Kontynentalnego.

Wyniki konkursu
1. Andreas Wellinger (Niemcy) - 262.8 pkt (127 m/128.5 m)
2. Kamil Stoch (Polska) - 261.9 pkt (134.5 m/132 m)
3. Michael Hayboeck (Austria) - 261.2 pkt (137 m/130 m)
---------------------------------------------------
6. Jan Ziobro (Polska) - 255 pkt (133 m/126 m)
12. Piotr Żyła (Polska) - 248.5 pkt (126 m/130 m)
18. Klemens Murańka (Polska) - 234.1 pkt (126.5 m/119.5 m)
20. Krzysztof Biedun (Polska) - 233.6 pkt(127.5 m/119 m)
23. Maciej Kot (Polska) - 232.3 pkt (124 m/118.5 m)
28. Dawid Kubacki (Polska) - 225.8 pkt (124.5 m/114 m)

40. Aleksander Zniszczoł (Polska) - 103.4 pkt (117 m)
44. Stefan Hula (Polska) - 101.9 pkt (114 m)
46. Bartłomiej Kłusek (Polska) - 95.3 pkt (109 m)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.