Facebook Google+ Twitter

Psia Kupa Weronika w Krakowie

Krakowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu postawił na kreatywność. Obrał właściwy kierunek, ale poszedł o krok za daleko.

Kubeł na psie odchody w Kątach Wrocławskich. / Fot. Grzegorz W. TężyckiZ mieszanymi uczuciami czytałam w dzisiejszej "Gazecie Krakowskiej" informację tej treści: Ślimak Tosiek, który uczy dzieci zbierania śmieci, ma nową koleżankę - Psią Kupę Weronikę, która razem z nim będzie zachęcać krakowian do dbania o czystość w mieście. W sobotę, o godz. 12, Tosiek oraz jego przyjaciółka Weronika wspólnie poprowadzą "korowód okupacyjny", który wyruszy z bulwarów Wisły, na wysokości ul. Bernardyńskiej. Ten dość niezwykły happening będzie częścią akcji "Stop oKUPAcji Krakowa", organizowanej przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - Chcemy pokazać mieszkańcom naszego miasta, jak poważny problem mamy z niesprzątanymi psimi odchodami.

Impreza jak najbardziej uzasadniona, cel chwalebny, ale sposób realizacji rzeczywiście "dość niezwykły". Nie będę się czepiać nazwy akcji, choć niejednemu mieszkańcowi Krakowa plakaty kojarzyły się raczej z wystawami w oddziałach Muzeum Historycznego - w Fabryce Schindlera, na ul. Pomorskiej czy w Aptece pod Orłem. Natomiast jestem przekonana, że sympatyczny Ślimak Tosiek wiele straci w oczach milusińskich, kiedy u jego boku ujrzą wonną przyjaciółkę. Nie chciałabym też znaleźć się w skórze małych krakowianek, dzielących piękne imię z psimi odchodami.

Gorąco zachęcam właścicieli czworonogów do sprzątania ekskrementów, a autorów opisanego pomysłu do przewidywania skutków inwencji twórczej!

Do Wiadomości24 możesz dodać
własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Zanej
  • Zanej
  • 03.10.2011 00:07

Od ilu artykułów jest debiutant, dziennikarz itd?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, poniosło mnie, kiedy zobaczyłam w gazecie tę Psią Kupę Weronikę:) Po pierwsze dlatego, że nie lubię marnowania miejskich pieniędzy na infantylne imprezy i traktowania dzieciaków jak półgłówki. Po wtóre z powodu, który poruszył Pan Grzegorz. Odkąd w mojej okolicy postawiono pojemniki na psie odchody, większość właścicieli psów sprząta bez szemrania - zwracają też uwagę nielicznym brudasom, co działa skuteczniej niż happeningi. Niestety, nie zawsze używają biodegradowalnych woreczków, bo jak na razie tylko w sklepach internetowych można je kupić na bieżąco i w rozsądnej cenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, chyba nie o te emocje chodziło?
Ale temat zasłużył na poniższe komentarze.
Oczywiście boleję nad uczuciami Ślimaka Tośka i żal mi każdej jednej Weroniki. Nad durnotą pomysłodawców nie ubolewam. Dobrze im tak!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podobnie jak Ewa zastanawiam się, dlaczego Psią Kupę nazwali moim imieniem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawie jak Jacek i Placek. A może by tak Jarosław i Donald?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorzu Wink - BRAWO! Nic lepszego nie wymyslę. Tony plastiklu z psim guanem; trawniki kładzione na hektary folii plastikowej, żeby sie chwasty nie przebijały. To jest problem!

Komentarz został ukrytyrozwiń
1945
  • 1945
  • 10.09.2011 15:09

@Grzegorzu Wink, BRAWO!
Nareszcie odezwał się ktoś z głową na karku.
Tego bezmyślnego bełkotu o woreczkach foliowych na psie ekskrementy nie da się już czytać.
Ludzi nie maja za grosz wyobraźni i bez chwili zastanowienia powielają bzdury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ogóle cała ta historia jest bez sensu.
Za granicą pozostałości po zwierzątkach sprzątają pracownicy służb miejskich poruszający się na skuterach z zamontowanym odkurzaczem. Są opłacani z podatków od posiadania zwierząt i wszyscy są zadowoleni.
Ktoś ładnie policzył, że jeśli wszyscy Warszawiacy grzecznie sprzątali by po swoich zwierzakach do plastikowych torebek i wyrzucali to do koszy, to wkrótce będziemy mieli tony plastiku pomieszanego z ekskrementami, który ani nie będzie się nadawał na kompost, ani jako surowiec do produkcji granulatu na następne torebki.
To właśnie specjalne odkurzacze wywalające zawartość od razu w specjalnie naszykowane miejsca mogą nam zapewnić czystość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam zdecydowanie lepsze i tańsze metody zbiórki gówna.
Podobny temat odzywa się kilka razy w roku na łamach Gazety W.
Uważam, że spychanie społeczeństwa na tego typu tematy świadczy jedynie o poziomie tych mediów i brakiem zainteresowania rzeczywistymi problemami nękającymi ludzi.
Niedawno, młodzi gniewni dziennikarze GW wskazywali na wysoki poziom bezrobocia - własnie wśród młodych i ponoć wysoko wykształconych, namawiając władze do "dobrych" rozwiązań legislacyjnych.
Jak czytam takie teksty a potem przysłuchuję się gorącym dyskusją ludzi, którzy nie maja na jedzenie, lekarza lub tkwią miesiącami w kolejce, tkwią w korkach, mają załadowane śmietniki i nieposegregowane śmieci, płacą kolejne podatki "benzyniane", szukają korepetytorów dla dzieci i gonią za miejscem w żłobku czy przedszkolu lub usiłują trafić na godzinę odjeżdżającego pociągu, etc, etc to się zastanawiam czy to czasem już nie "folwark zwierzęcy" lub stado "proli"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe dlaczego autorzy opisanego pomysłu nie dali kupie swojego imienia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.