Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154584 miejsce

PSL: Niech rolnik dorobi na wódce

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-03-11 09:55

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem resortu rolnictwa, z owoców, które dojrzeją w przyszłym roku, każdy będzie mógł legalnie wyprodukować śliwowicę lub jabłkówkę.

Nad zmianą przepisów pracują politycy PSL. Podobne rozwiązania od lat obowiązują w Czechach i na Słowacji.

Zmiany w prawie promuje Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa. - Trwają uzgodnienia ministerstw Rolnictwa i Finansów - powiedział w Łasku (woj. łódzkie) na spotkaniu z rolnikami polityk PSL.

Projekt ustawy legalizuje produkcję 40-procentowego alkoholu z owoców. Rolnik odwoziłby go do koncesjonowanej przetwórni, płacił akcyzę i odbierał alkohol, który byłby zaliczany do produktów regionalnych. I jako taki sprzedawany.

- Z tony owoców można otrzymać 200 litrów alkoholu. Na sprzedaż tej ilości rolnik dostanie certyfikat. Potem może sobie to butelkować i z własną nalepką sprzedawać. Cenę ustali sam - tłumaczy Ławniczak.

Zarobi rolnik, zarobi budżet

Ile wyniesie akcyza? - Podejrzewam, że od 10 do 15 zł na litrze. Wtedy rolnik będzie mógł zarobić - dodaje.

Platformie pomysł koalicjanta przypadł do gustu.

- Każde rozwiązanie, które daje zbyt owoców, zwłaszcza podczas klęski urodzaju, jest mile widziane - podkreśla zasiadający w komisji rolnictwa poseł Artur Dunin. - Czekamy jednak na szczegóły - zastrzega polityk PO.

Szczegółów wyczekuje też Piotr Polak, poseł PiS i sadownik z Zadzimia pod Poddębicami.
- Producenci owoców mają problem ze zbytem. Trzeba go wreszcie rozwiązać - podkreśla poseł.

Na możliwość przerobu owoców na alkohol rolnicy czekają od lat. - Taki alkohol znajdzie amatorów. To nie to, co wódka z kartofli. Sadownik weźmie część na swoje potrzeby. Resztę się sprzeda - snuje plany Sławomir Miłek, właściciel dużego sadu w Kolonii Rudniki koło Poddębic.

Lokalna produkcja zawsze w modzie
Legalny przerób owoców podoba się też właścicielom małych przydomowych sadów.

- Ludzie przestaliby nielegalnie pędzić bimber - mówi rolnik z Cyrusowej Woli koło Łodzi.
- Zawieziesz owoce, odpalisz dolę i przywieziesz sobie luks-wódeczkę. Ale jak akcyza będzie wysoka, to ludzie będą pędzić jak dawniej - dodaje.

O Cyrusowej Woli policjanci mówią Wola Spirytusowowa. Rolnicy zakopują tu kilkusetlitrowe beczki z zacierem w sadach. W jednym z numerów "Gazety Policyjnej" czytamy: "Doszło tam do zarekwirowania blisko 30 tys. litrów. Część już była powlewana do oryginalnych butelek i przygotowana do transportu do łódzkich restauracji i pubów".

Za wytwarzanie alkoholu bez zezwolenia grozi do roku więzienia. Jeśli z bimbrownictwa uczyni się stałe źródło dochodu, sąd może skazać na trzy lata więzienia. Takie same kary grożą tym, którzy dostarczają aparaturę, udzielają instrukcji i zachęcają do procederu.

Cały artykuł przeczytasz na Polskatimes.pl.
JS

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.